16.11.2016/06:27

Felieton: Kto z marką wojuje, ten od marki (własnej) ginie

Wiele się ostatnio mówiło o promocji Lidla „Sprytnie i tanio”, w ramach której klienci mogli oddawać do sklepu towary marek własnych, jeśli te nie spełniły ich oczekiwań – wystarczyło mieć ze sobą paragon i opakowanie produktu (nawet puste), żeby otrzymać natychmiastowy zwrot wydanych pieniędzy. Niemiecki dyskonter nie przewidział jednak, że znajdą się tacy, którzy skrupulatnie przeczytają fatalnie przygotowany regulamin akcji, będą ponadprzeciętnie „sprytni”, a hasło „kupuj tanio” zinterpretują jako „bierz, jak dają!”. Co poszło nie tak?

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Polak 19.11.2016

    W punkt, panie redaktorze. Działają mi na nerwy te ich Pikoki!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.