06.11.2018/09:44

Firmy spóźnione na cyfrową rewolucję. W ogonie pozostaje szczególnie Europa

Najnowszy raport PwC obnaża prawdę o współczesnym przemyśle, który w większości pozostaje obojętny na technologiczną rewolucję. Ta ignorancja okupiona jest niemałą ceną. W regionie Azja-Pacyfik, gdzie największy odsetek producentów cieszy się cyfrową dojrzałością, spodziewany jest 17-procentowy wzrost przychodów wynikających bezpośrednio z adopcji technologii przemysłu 4.0. Europa tymczasem wciąż pozostaje w ogonie.

Czwarta rewolucja przemysłowa trwa w najlepsze, jednak jej wpływ na przedsiębiorstwa produkcyjne wciąż pozostaje znikomy – wynika z raportu PwC „Global Digital Operations Study 2018”. Nie oznacza to wcale, że brak działań w obszarze cyfrowej transformacji obejdzie się bez konsekwencji. – Firmy, które nie zaczną wprowadzać radykalnych zmian, czeka walka o przetrwanie. Jednak tylko nieliczne firmy czerpią realne korzyści z przemysłu 4.0. Nazywamy je cyfrowymi championami – pisze dr Reinhard Geissbauer z zespołu konsultingowego PwC.

Przemysł 4.0 w dużym skrócie można zdefiniować jako dogłębną cyfryzację procesów zachodzących w przedsiębiorstwach produkcyjnych poprzez implementację zaawansowanych systemów IT, przemysłowego internetu rzeczy, analityki danych i sztucznej inteligencji.

W badaniu przeprowadzonym przez PwC wzięło udział 1155 menedżerów reprezentujących największe przedsiębiorstwa produkcyjne w 26 krajach. Zebrane w ten sposób informacje pozwoliły autorom raportu zapoznać się z posiadanymi przez nie rozwiązaniami technologicznymi, aktualnym stanem kluczowych ekosystemów, szczegółami na temat oferowanych produktów i usług oraz współpracy z dostawcami i partnerami. Zyskując wgląd w kluczowe obszary działalności firm produkcyjnych, doszli oni do niepokojących wniosków: zaledwie 10 proc. przebadanych podmiotów osiągnęło poziom cyfrowych championów. Reszta wciąż pozostaje daleko w tyle i, nawet posiadając technologie przemysłu 4.0, nie potrafi czerpać z nich wymiernych korzyści. Skąd bierze się ta przepaść?

– Dążymy do tego, by zespolić świat fizyczny z wirtualnym w sposób, który znacząco usprawnia działanie tego pierwszego. Taki poziom cyfryzacji wymaga nie tylko sporego budżetu, lecz także wprowadzenia fundamentalnych zmian w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Zbieranie danych nie jest już sztuką. Wyzwanie polega na wyciąganiu z nich wartościowych wniosków, a to wymaga zmiany myślenia i utartych sposobów działania. Nagrodą są: skok produktywności, wyższy poziom bezpieczeństwa, lepsza jakość i mniejsze marnotrawstwo – wyjaśnia Piotr Rojek, dyrektor zarządzający w DSR, firmie specjalizującej się w dostarczaniu nowoczesnych rozwiązań IT dla przemysłu.

Jego zdaniem wymiana informacji pomiędzy ludźmi, maszynami i systemami komputerowymi stanowi siłę czwartej rewolucji przemysłowej. Siłę, którą należy umiejętnie okiełznać, by przyniosła oczekiwane rezultaty.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.