24.11.2020/19:13

Grzegorz Wachowicz, RTV Euro AGD: Nikt nie przewidywał, że zainteresowanie urządzeniami IT utrzyma się tak długo [WYWIAD]

W Polsce lockdown odbił się niekorzystnie na branży kosmetycznej (z wyjątkiem producentów mydła i środków dezynfekcyjnych). W jaki sposób ten trend wpłynął na rynek akcesoriów do pielęgnacji dla kobiet?

Podczas wiosennego lockdownu dobrze sprzedawały się maszynki do strzyżenia, co wiązało się z zamknięciem salonów fryzjerskich, czy urządzenia pielęgnacyjne, które pozwalały zastąpić w domu profesjonalne zabiegi kosmetyczne (np. urządzenia do mikrodermabrazji, mezoterapii, peelingu kawitacyjnego). Teraz jest inaczej. Salony fryzjerskie i kosmetyczne działają, inaczej rozkłada się zainteresowanie akcesoriami pielęgnacyjnymi. Obserwujemy na przykład mniejsze zainteresowanie lokówkami, choć szczyt sezonu na ten produkt przypada w grudniu. Jest kupowany często w prezencie świątecznym, kobiety kupują też urządzenia do stylizacji włosów w związku z planowanymi wyjściami na imprezy sylwestrowe czy bale karnawałowe. Zakładamy, że w tym roku nie będzie tak dużego popytu na tego typu produkty. Pojawia się popyt na wąskie kategorie produktowe, które popularyzują na krótki czas. Teraz mamy boom na pulsoksymetry. Sprzedają się w ogromnych ilościach, ale trzeba to traktować jako jednorazowe wydarzenie, a nie szerszy trend.

Czy firma spodziewa się, że klienci będą powściągliwi w zakupach podczas tegorocznych świąt Bożego Narodzenia?

W tym roku wszystkich w handlu będzie czekało bardzo duże wyzwanie. Dyskusja społeczna mocno oscyluje wokół popytu, ale niebezpieczeństwo jest w całkiem innym miejscu. Paradoksalnie, po stronie popytowej nie powinno być zasadniczych zmian. Dodatki typu 500 zł dla nauczycieli na zakup sprzętu jeszcze aktywują pewne obszary. Tymczasem prawdziwym zagrożeniem jest kwestia infrastruktury i logistyki.

Oznacza to, że firmy kurierskie będą miały większe opóźnienia w tym sezonie?

Internet stanowi około 20 proc. sprzedaży dla wielu branż. W ubiegłym roku, po akcji Black Friday na towar czekało się około od 5 do 7 dni, zależnie od segmentu handlu. Teraz obroty wygenerowane przez internet mogą być nawet trzykrotnie wyższe, a to oznacza wielokrotnie większą liczbę przesyłek do klientów.  Oczywiście nie wszystkie zamówienia zostaną rozesłane: część sklepów jest czynnych, więc klienci mogą korzystać z usługi click & collect, mogą też odebrać towar w innych punktach odbioru.

Branża logistyczna przygotowana jest na pik listopadowo-grudniowy, ale część sprzedaży, która dotychczas odbywała się w galeriach handlowych, przeniesie się do internetu. Pomimo odpowiedniego przygotowania firm kurierskich, dokonanych inwestycji, szacuję, że termin dostaw wydłuży się dwu-, trzykrotnie. Oznacza to, że produkt kupiony podczas Black Friday może dotrzeć po dwóch – trzech tygodniach. Widzieliśmy, co działo się na wiosnę z branżą spożywczą i podobny scenariusz może wydarzyć się w tej chwili ze wszystkimi segmentami handlu.

Czy firmy realizujące szybkie dostawy typu Glovo, Everli czy Wolt zaczynają odgrywać rolę w państwa branży?

Nie. My np. wprowadziliśmy własną usługę Dzisiaj u Ciebie – konsument otrzymuje usługę szybkiej dostawy, tyle że to jest nasze własne rozwiązanie.

Jak wyglądają scenariusze dla sektora dystrybucji na najbliższe 6-7 miesięcy? Czego możemy spodziewać się latem przyszłego roku?

Nie zakładam mocno negatywnych scenariuszy. Rzeczywiście stale pojawia się pytanie, jak długo jeszcze potrwa pandemia. Rynek w listopadzie i w grudniu jest odmienny od tego, co się stało w kwietniu czy w maju. Z powodu obawy o gospodarkę, regulator nie zdecydował się na całkowity lockdown. Pełne zamknięcie miałoby bardzo poważne długofalowe konsekwencje. Trzeba jeszcze pamiętać, że Polska jest w dużej mierze zależna od tego, co się dzieje na innych rynkach. Patrząc na kondycję naszej gospodarki, należy zwracać uwagę na otoczenie makroekonomiczne, na całą strefę Unii Europejskiej. Nawet jeśli ten rok nie będzie rokiem dużych wzrostów, to nie będzie też okresem dużych spadków. Mimo że jesteśmy największym graczem w naszym segmencie, patrzymy uważnie na całość rynku, również na otoczenie konkurencyjne. Jestem przekonany, że nawet jeśli rynek będzie płaski, to nie oznacza, że nie będzie na nim miejsca na wzrost.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także