22.05.2018/08:35

Internauci kończą z zakupami w sklepach stacjonarnych

Według najnowszego badania Grupy AdRetail i operatora systemu BLIK, łącznie 57 proc. osób uważa, że najwygodniej robi się zakupy poprzez serwisy internetowe, strony i aplikacje mobilne oraz social media. Tradycyjny handel preferuje 43 proc. klientów, głównie żyjących na wsiach.

E-sklepy i media społecznościowe wiodą prym w miastach liczących 200-500 tys. mieszkańców. Z kolei m-commerce wygrywa w ośrodkach mających 100-200 tys. ludności. Co ciekawe, stacjonarne placówki mają najwięcej zwolenników wśród konsumentów, którzy podejmują decyzje instynktownie lub pod wpływem emocji. Respondenci, podchodzący do nabywania produktów w sposób analityczny, wybierają w równym stopniu sklepy stacjonarne i internetowe. Tymczasem zdalne kanały sprzedaży są coraz bardziej doceniane przez najstarszych użytkowników internetu.

Badanie „Sklepy Przyszłości” zostało przeprowadzone na zlecenie Grupy AdRetail i operatora systemu BLIK. Analitycy Mobile Institute zebrali opinie 1627 internautów, wykorzystując do tego responsywne ankiety CAWI (Computer-Assisted Web Interview), emitowane na stronach internetowych oraz w wysyłce mailowej. Respondenci udzielili odpowiedzi na pytanie jednokrotnego wyboru o najbardziej komfortowe dla nich miejsce robienia zakupów. Większość z nich twierdzi, że najwygodniej jest im robić zakupy w sklepach stacjonarnych – 43 proc. Na drugim miejscu są serwisy internetowe – 26 proc. Aplikacje i strony mobilne oraz kanały społecznościowe mają łącznie 31 proc. wskazań.

– Patrząc na wyniki, trzeba zauważyć, że respondenci oddali w sumie 57 proc. głosów na nowoczesne kanały sprzedaży, czyli e-handel, m-commerce i social media. Dosyć często konsumenci nie odróżniają online od mobile lub nie definiują ich granic tak wyraźnie, jak robi to biznes. Moim zdaniem, przyszłością jest no line, czyli swobodne przemieszczanie się klientów, np. z aplikacji mobilnej do serwisu internetowego, a czasem do sklepu stacjonarnego z tym samym koszykiem zakupowym. Przewiduję, że za 10 lat będzie to powszechnym zjawiskiem na rynku – komentuje Katarzyna Czuchaj-Łagód, dyrektor zarządzająca w firmie badawczej Mobile Institute.

Jednak, zdaniem Sebastiana Starzyńskiego, prezesa Instytutu Badawczego ABR SESTA, z czasem największą wygodę będą dawać użytkownikom aplikacje z interfejsem konwersacyjnym, połączonym ze sztuczną inteligencją. Takie rozwiązania będą pełniły rolę osobistych asystentów zakupowych. To niezwykle podniesie popularność wszelkich urządzeń mobilnych oraz dedykowanych, jak np. Amazon Echo. Nowoczesne oprogramowania, rozpoznające ludzką mowę, będą stale nas słuchać i jednocześnie analizować nasze potrzeby. Co więcej, autonomiczne systemy logistyczne, np. samodzielnie przemieszczające się paczkomaty, pozwolą klientom otrzymywać produkty niemal natychmiast na życzenie. Stanie się to oczywiste, a w konsekwencji niezauważalne, jak dostęp do ciepłej wody w kranie. Zaawansowana technologia upowszechni się najpierw w dużych miastach w Polsce. Nastąpi to już w ciągu 5-10 najbliższych lat.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.