29.06.2017/08:15

Koniec z drobnymi kradzieżami w sklepach? POHiD zadowolony z propozycji zmian w prawie

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji jest zadowolona z propozycji przedstawionych przez Ministerstwo Sprawiedliwości w projekcie nowelizacji kodeksu wykroczeń w zakresie m.in. kradzieży. Zdaniem organizacji zrzeszającej zagraniczne sieci handlowe, nowe prawo pozwoli skutecznie walczyć z drobnymi kradzieżami, przywłaszczeniami, paserstwem bądź zniszczeniem cudzej rzeczy.

Aktualny projekt Ministerstwa Sprawiedliwości zmienia zasady, wedle których określa się, czy popełniona kradzież jest wykroczeniem, czy już przestępstwem. Kluczową zmianą jest wprowadzenie stałego progu w wysokości 400 zł rozgraniczającego wykroczenie od przestępstwa w miejsce dotychczasowej kwoty równej 1/4 płacy minimalnej tj. 500 zł. Obrót kradzionym towar znacznie wpływa na wzrost zysków szarej strefy, której wartość za rok 2016 wynosi 13,8 proc. PKB według GUS i 19,7 proc. PKB według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

- Zmiany zawarte w projekcie zmierzają w dobrym kierunku będąc odpowiedzią na postulaty podnoszone przez POHiD w przestrzeni publicznej na rzecz wprowadzenia rozwiązań prawnych skuteczniej chroniących handel przed kradzieżami dokonywanymi przez osoby żyjące z przestępstwa. Mamy nadzieję, że w trakcie konsultacji zostaną uwzględnione postulaty handlu i całej branży dotyczące obniżenia kwoty progu - komentuje Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.

Jednym z argumentów podnoszonych przez POHiD oraz środowisko handlu na rzecz wprowadzenia stałej kwoty będącej progiem pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem kradzieży jest poczucie bezkarności wśród osób notorycznie popełniających wykroczenia. - Złodziej ujęty w czasie kradzieży otrzymuje od wezwanych na miejsce funkcjonariuszy policji mandat karny w wysokości 500 zł, po czym ten sam złodziej odwołuje się do sądu a zazwyczaj sąd orzeka obniżenie kwoty mandatu z 500 zł do 50 zł ze względu na niską społecznie szkodliwość czynu - tłumaczy POHiD w komunikacie.

Organizacja zwraca także uwagę na nagminność kradzieży mienia i bezkarność złodziei doprowadza handlowców do podejmowania decyzji o zakończeniu funkcjonowania działalności gospodarczej. - Z punktu widzenia przeciętnego obywatela większość kradzieży obecnie w kraju jest traktowana według taryfy ulgowej. Trudno, bowiem zrozumieć, że kradzież lub zniszczenie mienia do wartości 500 zł jest „tylko” wykroczeniem. Dla większości osób 500 zł to znaczna kwota, która dotychczas podlegała corocznej waloryzacji jako 1/4 płacy minimalnej. Tak, więc kradzież roweru czy sprzętów elektronicznych o tej wartości (telefonu, notebooka, telewizora), traktowana jako wykroczenie, wzbudza poczucie niesprawiedliwości społecznej - uważają przedstawiciele POHiD-u.

Najwięksi detaliści uważają, że poza branżą handlową pokrzywdzone są również samorządy terytorialne, Państwowa Dyrekcja Dróg Publicznych oraz PKP, gdyż większość kradzieży bądź zniszczeń ich mienia (przystanki, tablice informacyjne, znaki drogowe, kradzieże urządzeń sygnalizacyjnych czy drutu miedzianego) jest traktowana jako wykroczenie. - Naszym zdaniem wpływa to negatywnie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym czy na kolejach - podkreślają członkowie POHiD-u.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.