17.02.2020/09:35

Lidlaki do kupienia za 1 zł! Wyprzedaż zapasów czy zmierzch konceptu marketingowego?

Lidl przecenił swoje pluszowe zabawki Lidlaki aż o 89 proc. – z 9,99 zł do 1,00 zł. Sieć oferuje różne wzory zabawek w tej cenie w ramach wyprzedaży – tak opisana jest oferta na stronie internetowej sieci. Pojawiają się jednak głosy ekspertów, którzy przekonują, że zbliża się koniec tego typu akcji marketingowych.

W ramach wyprzedaży Lidl oferuje pluszaki z serii Leśne Lidlaki – klienci mogą wybierać spośród ośmiu zabawek: wilka, szopa pracza, sowę, jeża, lisa, koziorożca, sarenkę i zająca. Cena jest istotnie mocno wyprzedażowa – 1 zł, zamiast regularnych 9,99 zł. Ponieważ pod koniec stycznia w ofercie sieci pojawiły się Lidlaki nowej serii – pluszowe warzywa i owoce, m.in. truskawka, banan, jagoda, marchew czy ziemniak – można wnioskować, że sieć chce w ramach promocji „wyczyścić magazyny” z zabawek poprzedniej serii.

Na polskim rynku pluszowe zabawki cieszą się wyjątkową popularnością. W dużym stopniu wynika to z faktu, że stały się narzędziem rywalizacji dwóch największych sieci dyskontowych – Biedronki i Lidla. Szał zapoczątkowała w 2016 r. Biedronka swoim Gangiem Świeżaków – zabawki szybko podbiły serca polskich maluchów, a akcja promocyjna, w ramach której były dostępne, zakończyła się spektakularnym sukcesem.

Nie dziwi zatem, że pomysł podchwycił Lidl – maskotki zwane Lidlakami zadebiutowały w Polsce w sierpniu 2017 r. Lidl wprowadził je tego samego dnia, w którym w konkurencyjnej Biedronce nastąpił debiut pluszaków z Gangu Świeżaków 2. Lidl start swojej akcji zakomunikował zaledwie dzień po tym, jak Biedronka poinformowała o swoich planach. Maskotki z obu kolekcji były do siebie bardzo podobne, niemal identyczne.

W 2019 r. sytuacja niemal się powtórzyła. Leśne Lidlaki trafiły do dyskontów sieci pod koniec września, niespełna miesiąc po pojawieniu się kolejnej edycji zabawek Biedronki. Warto też podkreślić, że maskotki z obu kolekcji były do siebie bardzo podobne, niemal identyczne.

Przy okazji staliśmy się wówczas świadkami pojedynku o palmę pierwszeństwa. Jeronimo Martins Polska skomentowało ruch Lidla następująco: „Jak mówi stare przysłowie: naśladownictwo jest najwyższą formą komplementu”. Lidl odpowiedział przypomnieniem, że „kilka lat wcześniej pluszowe warzywa i owoce podbiły serca dzieci w Portugalii, gdzie naklejki, za które dostawało się takie maskotki, można było zbierać w Lidlu już w 2015 roku”.

W tle tej rywalizacji pojawiają się jednak głosy, że możemy mieć do czynienia ze zmierzchem podobnych akcji marketingowych. Tak uważa m.in. Marek Zdziech, partner w firmie OC&C Strategy Consultants.

– Programy lojalnościowe zachęcają do zwiększania konsumpcji, nawet ponad rzeczywiste potrzeby. W czasach rosnącej świadomości opinii publicznej, że zasoby naturalne nie są nieograniczone, model gospodarki rosnącej w nieskończoność zaczyna napotykać bariery, także prawne. To może oznaczać bliski koniec takich akcji, jak Gang Słodziaków czy Leśne Lidlaki – przekonuje ekspert.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.