17.10.2018/10:16

Magdalena Rzepka, Van Pur: Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości to problem dla branży [WYWIAD]

- Jesteśmy do szpiku kości firmą browarniczą, więc postanowiliśmy się skupić na piwie. Nie mamy zamiaru wznowić produkcji podpiwka - mówi w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Magdalena Rzepka, dyrektor marketingu w firmie Van Pur.

Tradycyjny lager się obroni czy może zmiecie go piwna rewolucja?

Nie obawiałabym się tego, bo lagery to około 80% kupowanego w Polsce piwa. Jest to wciąż ulubione piwo Polaków, natomiast specjalności stanowią 2,7% rynku. Mimo że pojawia się ich bardzo dużo, wciąż zajmują małą część rynku, bo są to piwa dla dość zamożnego konsumenta. I smakują zupełnie inaczej. Nie martwię się o lagera z jeszcze jednego powodu – ostatnio bardzo dobrze sprzedają się piwa bezalkoholowe, a to są głównie lagery. Zmieniają się natomiast oczekiwania konsumenta, który jest znacznie lepiej wyedukowany. Nie wystarcza mu to, co wystarczało mu kiedyś. Sprawdza skład produktów, chce wiedzieć z czego i jak powstaje piwo. To właśnie dlatego na naszym flagowym produkcie, Łomży Jasnej, podajemy te informacje.

Piwa specjalne wciąż można nazywać niszą?

Ten rynek rośnie bardzo szybko, jednak nie każdy konsument jest chętny i przygotowany, by pić wyłącznie specjalności. Choć to się zmienia: kiedyś klient sklepu sięgał po cztery piwa jasne, dziś sięga po trzy jasne i jedną specjalność albo dwa jasne i dwie specjalności. Jednak wciąż lager przeważa.

Może niedługo konsument będzie sięgał po jedno jasne i trzy specjalności…

Piwna rewolucja dała wyraźny sygnał dużym producentom, w jaki sposób funkcjonować dziś na rynku. To oni wzięli na siebie cały ciężar informowania o specjalnościach. Każdy z dużych graczy produkuje te piwa i będzie w nie inwestował. Należy także dodać, że specjalności pomogły lagerom dobrej jakości.

Piwa bezalkoholowe rosną w tempie ponad 20%. To ewenement.

Sprzedaż tego piwa przekroczyła nasze oczekiwania, przy czym pomogła nam pogoda. Bardzo wysokie temperatury wbrew pozorom nie sprzyjają sprzedaży alkoholu. Gdy jest gorąco, kupuje się wodę, napoje i właśnie piwa bezalkoholowe. W ten ostatni produkt inwestujemy.

Lato jest dłuższe niż kiedyś. Upały sprzyjają konsumpcji piw bezalkoholowych, ale nie są dobre dla mocnych piw. Czy ma to dla was znaczenie?

To ma dla nas znaczenie, bo sygnalizuje, że zmienia się profil konsumenta. Polacy sięgają po niskoalkoholowe piwa, a także radlery, piwa 2%. Na Zachodzie jest to wyraźny trend. U nas też już tak jest. Na świecie ponad 80% młodych konsumentów deklaruje, że chce ograniczyć spożycie alkoholu. Oni nie kupują mocnych piw. Na to wszystko nałożyła się również trwająca kilka lat sytuacja, kiedy piwa mainstreamowe sprzedawano w niższych cenach, a co za tym idzie, były one dostępne dla mniej zamożnych konsumentów, którzy wcześniej być może sięgali po piwa mocne. Zamieniali więc jedne na drugie. Z tym, że spada spożycie piw mocnych, jesteśmy oswojeni.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Robodrom 17.10.2018

    Fascynująca lektura! Zapisuję w swoim archiwum

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.