17.11.2020/20:08

Maleje liczba Polaków, którzy czują się bezpiecznie podczas zakupów. Niepokojące dane

Po nieznacznym wzroście w ostatnim badaniu, do 39 proc., a więc aż o 12 pp. spadła na przełomie października i listopada liczba Polaków, którzy czują się bezpiecznie podczas zakupów w sklepach stacjonarnych - wynika z najnowszego badania Deloitte. To oczywiście efekt znacznego przyspieszenia tempa rozwoju epidemii w Polsce.

Polacy wrócili do kupowania na zapas, podkreśla Deloitte. Aż 45 proc. konsumentów nad Wisłą, a więc najwięcej w Europie, deklaruje, że kupują więcej, niż są w stanie zużyć na bieżąco. To wzrost w ciągu miesiąca o 9 pp. i wynik przewyższający nawet ten historycznie najwyższy z pierwszej połowy czerwca, kiedy odpowiedziało tak 44 proc. konsumentów. Na świecie częściej od nas kupują na zapas Hindusi (67 proc.) i Chińczycy (61 proc.).

Nieznacznie wzrosła (2 pp.) w ciągu miesiąca liczba polskich konsumentów, którzy, pytani o tzw. trend convenience gotowi są więcej zapłacić za wygodę, jak na przykład dostarczenie zakupów do domu (31 proc.).

- Najnowsza edycja naszego badania pokazuje, że oszczędności co prawda są dla nas ważne, i coraz ważniejsze w obliczu możliwych kłopotów z zatrudnieniem, jednak na pierwszym miejscu znajdują się zdrowie i bezpieczeństwo. Za główny powód gotowości do wydawania więcej na wygodę aż 71 proc. ankietowanych podawało właśnie troskę o zdrowie. Dla porównania w badaniu sprzed miesiąca, był to powód dla 61 proc. zapytanych - podkreśla Michał Tokarski, lider sektora dóbr konsumenckich w Polsce w Deloitte.

W dalszym ciągu maleje liczba osób, które polują na okazje (44 proc.). Na świecie najczęściej Chińczycy (61 proc.), a w Europie Niemcy (49 proc.) odpowiadają, że jeśli trafią na atrakcyjną cenę, są gotowi kupić rzecz, której kupna nie planowali.

Podczas kiedy badanie przeprowadzone na przełomie września i października pokazało nieznaczne zmniejszenie (-3 pp.) liczby konsumentów, którzy czują się komfortowo w barach i restauracjach, najnowsza ankieta pokazuje spadek aż o 11 pp. (30 proc.). Trzeba jednak zaznaczyć, że lokale gastronomiczne od 24 października mogą serwować jedzenie jedynie na wynos lub z dowozem.

O 30 pp. wzrósł w ciągu miesiąca poziom obaw Polaków wywołanych przez pandemię koronawirusa. Opracowany przez Deloitte indeks niepokoju wynosi nad Wisłą 34 proc. i jest najwyższy na świecie. Ogólny poziom lęku przełożył się na niemal wszystkie przyzwyczajenia i zachowania konsumentów w Polsce. Aż 46 proc. z nas deklaruje, że kupuje na zapas. To najwyższy wynik dla Polski w historii badania i ponownie najwyższy w Europie.

„Global State of the Consumer Tracker” to prowadzone cyklicznie przez Deloitte badanie reakcji i obaw konsumentów związanych z pandemią koronawirusa. Najnowsza ankieta przeprowadzona została na przełomie października i listopada.

Indeks niepokoju to różnica netto między osobami, które zgodziły się ze zdaniem „Jestem bardziej zaniepokojony niż tydzień temu” oraz tymi, które zaprzeczyły. W najnowszej fali badania firmy doradczej Deloitte indeks ten osiągnął nad Wisłą poziom 34 proc.

Najwięcej osób, które zgadzają się ze stwierdzeniem, że są bardziej zaniepokojone niż tydzień temu jest wśród osób w wieku 55+ – aż 64 proc. Nieco mniej (61 proc.) jest ich natomiast wśród ludzi młodych, między 18 a 34 rokiem życia. Poziom obaw różni się także w zależności od wysokości zarobków. Najwięcej osób, które deklarują wzrost niepokoju jest wśród konsumentów o wysokich dochodach – 66 proc. Wśród osób o średnich i niskich zarobkach wzrost niepokoju deklaruje po 63 proc. ankietowanych.

Pod względem niepokoju, Polska wyprzedziła nawet Indie (31 proc.), które dotąd właściwie w każdej fali badania wykazywały najwyższy poziom obaw. Na trzecim miejscu są Włochy (24 proc.). Państwami, których obywatele obawiają się najmniej są Chiny i Japonia (po -19 proc.).

Eksperci zwracają uwagę, że w historii badania nie zdarzył się dotąd tak duży skok poziomu obaw. Również o 30 pp. wzrósł w ciągu miesiąca indeks niepokoju w Niemczech i wynosi obecnie -12 proc. Tym samym kraj ten przestał być tym, który notuje najniższy globalnie poziom obaw, choć dalej to właśnie Niemcy są najmniej zaniepokojoną nacją w Europie. Dużą różnicę od początku października odnotowały także Włochy (+26 pp.), które są drugim europejskim krajem z najwyższym poziomem niepokoju (24 proc.), a także Francja (+19 pp.), która jest na trzecim miejscu (22 proc.).

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • zirytowany klient 17.11.2020

    Nie czuję się bezpiecznie w Kauflandzie zwłaszcza w sklepie nr 3461. Kolejki do kas tradycyjnych (czynna zazwyczaj mniej niż połowa), klienci się tłoczą i nie zachowują odległości, nie ma też kas samoobsługowych dla osób robiących mniejsze i szybkie zakupy.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także