09.04.2018/13:46

Maxima skoncentruje się na integracji Stokrotki z Aldikiem i Sano

Zdaniem Mikołaja Lipińskiego, członka zarządu w firmie doradczej Blackpartners Grupa Maxima skoncentruje się w najbliższym czasie na działalności operacyjnej i połączeniu Stokrotek, Aldików i Samo jedną siecią logistyczną i marketingową. Jednak można się spodziewać, że litewski operator będzie szukał kolejnych okazji do przejęć, tak aby zbudować znacznie większą skalę działalności.

- Fakt, że UOKiK wydał Grupie Maxima bezwarunkową zgodę, wskazując, że na żadnych z lokalnych rynków interesy konsumentów nie będą ograniczone oznacza, że mamy bardzo silną konkurencję w polskim handlu i to właściwie w każdym kanale – uważa Mikołaj Lipiński.

Jego zdaniem Maxima nadal będzie chciała przejmować w średnim i dłuższym terminie, ale w perspektywie 1-2 lat raczej skoncentrują się na działalności operacyjnej i połączeniu Stokrotek, Aldików i Samo jedną siecią logistyczną i marketingową. - Przejęcie Stokrotki daje duże możliwości synergii kosztowych (przychodowych znacznie mniejsze) i zarząd powinien skupić się właśnie na tym – mówi członek zarządu Blackpartners.

- Synergie kosztowe to po pierwsze większe możliwości negocjacyjne z dostawcami. Po drugie logistyka i koszty transportu, które w tego typu sieciach stanowią duży element kosztowy. Nie wnikam tutaj, który system logistyczny będzie wybrany, ale ważne aby był jeden, bo to daje większe możliwości zarządzania zapasami, zakupami i logistyką – uważa ekspert Blackpartners.

Zdaniem eksperta sklepy działające pod szyldami Aldik i Sano powinny się zamienić w Stokrotki (supermarket, market i Express w zależności od formatu). - W ramach jednej grupy nie widzę większego sensu utrzymywania kilka brandów sieciowych - mówi.

Według Mikołaja Lipińskiego docelowa strategia Maximy w Polsce, to rozwój w formacie supermarketów i sklepów convnience.

Dzisiaj Maxima mogłaby być zainteresowana zakupem m.in. sieci supermarketów Polomarket lub sieci convenience Małpka Express, która nie okazała się powalającym sukcesem. - To stan na dzisiaj, ale moim zdaniem Maxima wstrzyma się z akwizycjami przez 1-2 lata, a wtedy sytuacja na rynku może być zupełnie inna – wskazuje ekspert.

Przedstawiciel Blackpartners nie chce spekulować, czy po przejęciu inwestor będzie chciał sprzedać spółki działające w obszarze nieruchomości oraz informatyki. Wskazuje jednak, że Litwini powinni to zrobić. – Pozyskane w ten sposób środki można przeznaczyć na rebranding i modernizację starszych placówek, a także potencjalne akwizycje. Nie widzę sensu utrzymywanie tych biznesów w strukturach Maximy, zwłaszcza, że obecnie są w fazie, że muszą walczyć o polski rynek i co za tym idzie „wszystkie ręce na pokład” a nie zajmowanie się pobocznymi tematami – wskazuje Mikołaj Lipiński.

Jednocześnie ekspert odradzałby firmie Maxima ewentualną inwestycję w wystawionego na sprzedaż Piotra i Pawła. - Główne pytanie, to w którą stronę chce iść Maxima ze Stokrotką (Biedronka/Lidl vs właśnie Piotr i Paweł). O ile wiem w PiP uruchomione zostały procesy transakcyjne, i chwilowo dla Maximy jest to zbyt szybko aby stanąć do rywalizacji. Gdybym był ich doradcą, zdecydowanie odradzałbym to w tym momencie i polecił skupienie się właśnie na działalności operacyjnej – tłumaczy Mikołaj Lipiński.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.