12.09.2016/11:59

Mieszko skoncentruje całość swojej produkcji w Raciborzu

Producent słodyczy Mieszko zamierza skoncentrować całą swoją produkcję w Raciborzu - dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl. Oznacza to, że firma zrezygnuje z prowadzenia zakładu w Warszawie. W stolicy kraju Mieszko pozostawi jedynie biuro, w którym pracować będą głównie osoby zatrudnione w działach sprzedaży i marketingu.

- Do firmy należały aż cztery fabryki, co m.in. przyczyniało się do zbyt dużej  kompleksowości w operacjach Mieszka. Z punktu widzenia efektywności oraz rentowności nie było to najlepsze rozwiązanie. Podjęliśmy więc decyzję, aby jeden z zakładów sprzedać – chodzi o zakład ciastkarski Artura – a produkcję z innego, warszawskiego, przenieść do zakładów w Raciborzu - mówi nam Igor Jeliński, prezes firmy Mieszko.

Dwie linie produkujące wafle, które wciąż działają w warszawskim zakładzie firmy, przeniesione zostaną do końca roku do Raciborza. Szef firmy podkreśla, że takie działanie wpisuje się w strategię Mieszka oraz znacząco poprawi efektywność firmy oraz usprawni realizację zobowiązań handlowych.

W najbliższej przyszłości Mieszko nie planuje rozbudowy swoich raciborskich zakładów. Przenoszone z Warszawy dwie linie umieszczone zostaną w obiekcie, który do tej pory służył jako magazyn wyrobów gotowych, a obecnie adaptowany jest do nowych celów. Oznacza to równocześnie, że Mieszko zamierza outsource'ować logistykę.

- Podjęliśmy decyzję, żeby logistykę w całości oddać ekspertom od logistyki. Każdy ma swój zawód: my jesteśmy specjalistami od wymyślania, produkowania i sprzedawania pralinek i cukierków, a inni są specjalistami od magazynowania i transportu - podkreśla Igor Jeliński.

Prezes Mieszka deklaruje, że na razie nie istnieje potrzeba kupowania do zakładów w Raciborzu zupełnie innych linii. Te, w które zakłady już teraz są wyposażone, są nowoczesne oraz adekwatne do obecnego portfolio oraz będą w stanie obsłużyć nowości, która firma zamierza wprowadzić. Nie oznacza to jednak, że w dłuższej perspektywie nie dojdzie do rozbudowy mocy produkcyjnych. Spółka bierze pod uwagę wiele różnych rozwiązań dotyczących kwestii produkcyjnych, ale do tej pory nie zostały podjęte w tej sprawie żadne decyzje.

- Nasze moce są wystarczające, aby kontynuować bezpiecznie nasz rozwój. Obłożenie zależy od linii i pory roku, bo ten biznes jest bardzo sezonowy. Niemniej jednak, jak jest potrzeba, to inwestujemy w rozwój linii lub automatyzację procesów, co także zwiększa nasze moce - podkreśla Jeliński.

Wywiad z Igorem Jelińskim na temat nowej strategii firmy Mieszko przeczytać można w najnowszym numerze "Wiadomości Handlowych".

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • gertrud 14.09.2016

    Mieszko - Wykozystywacze poloczkow ,ale kto nie wykozystywa kasty niewolniczej jako je Polocki

  • nicky 12.09.2016

    przystojny ten nowy pan prezes :))

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.