28.02.2017/09:43

Morawiecki za kompromisem ws. handlu w niedziele. Całkowity zakaz nie wchodzi w grę

Wicepremier Morawiecki nie jest zwolennikiem całkowitego zakazu handlu w niedziele. Wolałby kompromis, np. jedną czy dwie niedziele w miesiącu z zakazem handlu. Jednak rząd nie chce poprzeć stopniowego wprowadzania ograniczeń.

Osobiste stanowisko Mateusza Morawieckiego jest takie, że handel powinien zostać ograniczony. Ale należy znaleźć kompromis ws. tego w jakim zakresie może zostać on wprowadzony - jedna niedziela, dwie niedziele, czy trzy niedziele.

Zdaniem szefa resortu rozwoju kompromis zostanie wypracowany ze związkami zawodowymi i pracodawcami w ramach Rady Dialogu Społecznego. Mateusz Morawiecki ma nadzieję, że to będzie dobry kompromis, który powstanie w ramach rzeczowej dyskusji zainteresowanych stron.

Wicepremier zwrócił uwagę, że we Francji czy Niemczech podobne rozwiązania obowiązują od wielu lat. na pytanie, czy całkowity zakaz handlu w niedziele wchodzi w grę odpowiedział: – Nie, raczej nie. Moim zdaniem taki całkowity zakaz handlu w niedzielę nie wchodzi w grę.

Projekt, forsowany m.in. przez NSZZ Solidarność, od jesieni ubiegłego roku procedowany jest w Sejmie. Jednak wydaje się, że jeszcze daleko do podjęcia ostatecznych ustaleń. Na początku lutego minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska rozważała możliwość naprzemiennego stosowania zakazu handlu w niedziele, jednak podkreśliła, że rząd dopiero pracuje nad ostatecznym stanowiskiem w sprawie poselskiego projektu ustawy, a będzie ono gotowe do końca lutego.

Jednak w ostatni dzień lutego wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed powiedział "Rzeczpospolitej", że resort proponuje ogólne ramy uregulowania tej kwestii, a szczegóły dotyczące już konkretnych rozwiązań zostaną ustalone podczas prac w Sejmie. Według Szweda, resort nie zaproponuje wariantu z jedną czy dwiema niedzielami w miesiącu objętymi zakazem handlu. Z resortu stanowisko ma zostać wysłane w poniedziałek, najpierw trafi do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Rozwiązanie polegające na stosowaniu zakazu handlu tylko w niektóre niedziele nie podoba się również handlowcom, którzy obawiają się dezorganizacji pracy nie tylko samych placówek detalicznych, ale także całego łańcucha dostaw.

Przeczytaj także: projekt oficjalnego stanowiska rządu

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Jacek 19.03.2017

    Pan Morawiecki usiłuje wslizgnąć się do tyłków i Solidarności i Falińskim jednocześnie; słowem: każdemu ochłap!

  • Robert D. 09.03.2017

    Ten rząd cierpi na schizofrenię - z jednej strony plan Morawieckiego, wsparcie dla małych rodzimych firm, a z drugiej - wspieranie po cichu zagranicznego kapitału. Bo przeciez to hiperamarkety i dyskonty skorzystają na zakazie handlu - to ich tylko zmotywuje do większej agresji na rynku. A stracą przede wszystkim małe sklepy zrzeszone w sieciach.

  • polakos 05.03.2017

    żadne plan nie pomoże jeśli zamkniecie mały handel, opokę polskiej gospodarki

  • Albert 01.03.2017

    Dlaczego pis podaje przykłady Niemiec czy Francji jeśli chodzi o handel w niedzielę ? Jak mamy nasladować Francuzów którzy od nas nauczyli się jeść widelcami ? A może mamy naśladować Niemców i wprowadzić podatek od religii i przywrócić trójpodział władzy właśnie przez Pis w Polsce zlikwidowany ? Większość z krajów Unii - chyba 19 na dwadzieścia kilka nie ma żadnych ograniczeń w handlu w niedzielę. W naszym regionie Europy nikt nie ma takich ograniczeń. Orban - w którego wpatruje się powstały z kolan nasz rząd wycofał się z zakazu handlu w niedzielę w rok po wprowadzeniu takiego zakazu.

  • Handlowiec 28.02.2017

    To rozważna propozycja. Uważam, że na początek zrobić jedną wolną niedzielę i przeanalizować skutki. Mało rozsądne wprowadzić wolne we wszystkie niedziele, gdyż jest zagrożenie zwolnień pracowników, spadków obrotów total i negatywnego wpływu na całą gospodarkę. Poza tym może być duże niezadowolenie sporej ilości konsumentów. Węgrzy w krótkim czasie musieli się wycofać, bo powstał chaos.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.