17.02.2020/13:45

Nawet związkowcy krytykują obecną ustawę o zakazie handlu w niedziele

Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa krytykuje obecny kształt ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i proponuje zupełnie inne rozwiązanie: wyższe płace za pracę właśnie w ten dzień tygodnia.

- Rośnie sprzeciw polskiego społeczeństwa wobec selektywnego zakazu handlu w niedzielę. Przybywa przeciwników zakazu handlu w wersji przeforsowanej przez rząd i NSZZ Solidarność. Z najnowszych danych wynika, że liczba przeciwników zakazu znacznie przewyższa liczbę zwolenników - komentuje Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.

W jego ocenie po niemal dwóch latach obowiązywania ustawy o zakazie handlu "okazało się, że nie realizuje ona zamierzonych celów". Szumlewicz wskazuje, że w wyniku funkcjonowania aktu prawnego "spadły obroty w hipermarketach i dużych sieciach handlowych, ale też straciły małe sklepy, a część z nich zbankrotowała", z kolei "umocniły się przede wszystkim sklepy przy stacjach benzynowych i dyskonty, które są otwarte w niedziele" (nie jest to prawda, dyskonty nie działają w niehandlowe niedziele - red.).

- Wiele sieci zintensyfikowało wysiłki na rzecz przyciągnięcia klientów w piątki i soboty, co sprawiło, że sklepy osiedlowe wcale nie zwiększyły sprzedaży. Na dodatek duże sklepy wydłużyły godziny pracy w piątki i soboty, a zwiększenie liczby klientów sprawiło, że praca kasjerów i kasjerek stała się cięższa. Innymi słowy w dużych sklepach warunki pracy się pogorszyły, a placówki otwarte w niedziele traktują pracowników znacznie gorzej niż te, które dotychczas mogły być otwarte. Klienci zaś robią zakupy, stojąc w długich i męczących kolejkach w piątki i soboty albo robiąc zakupy w drogich sklepach osiedlowych i na stacjach benzynowych, gdzie wybór towarów jest mały, a ceny są wysokie. Ostatecznie więc stratni są prawie wszyscy - uważa Szumlewicz.

I proponuje: - Zamiast wprowadzać kolejne nowelizacje złej ustawy, lepiej byłoby przyjąć zupełnie inne rozwiązania. Kluczowymi problemami polskiego rynku pracy są niskie płace, długi czas pracy i brak stabilności zatrudnienia. Na wszystkich tych trzech obszarach najgorzej wygląda sytuacja w małych sklepach, które rząd uparcie wspiera. W mikroprzedsiębiorstwach rządzi samozatrudnienie, brak limitów czasu pracy i wynagrodzenia oscylujące wokół płacy minimalnej. W dużych sklepach i galeriach handlowych warunki pracy są bardzo ciężkie, ale lepsze niż w mikroprzedsiębiorstwach.

Zdaniem szefa Związkowej Alternatywy, lepszym od selektywnego zakazu handlu w niedziele rozwiązaniem - zarówno dla producentów, jak i dla konsumentów - byłoby "przyjęcie zasady, zgodnie z którą za pracę w niedziele obowiązywałyby 2,5-razy wyższe płace niż za pracę w dni powszednie".

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.