29.11.2013/18:24

Nie każdy szampan to Champagne

Właściciel sklepu zna swoich klientów i wie, jakie wino powinien mieć na półce, a jakiego nikt u niego nie kupi. Wyjątkiem jest sylwester, kiedy jakiś zabłąkany nietutejszy może poprosić o szampana i podreperować obroty grudnia.

Dystrybutorzy twierdzą, że opłaca się mieć w ofercie choćby jedną butelkę prawdziwego szampana z Szampanii. Może nie od razu sławnego Dom Pérignon za ponad 600 zł, ale coś z ekonomicznej półki, gdzie ceny schodzą poniżej 100 zł. Takich ofert nie brakuje, a sprawa jest ważna, bo jeśli ktoś uparł się na prawdziwego szampana, nie zadowoli go żadne inne wino musujące i najpewniej pójdzie do konkurencji.

Sylwester ma swoje prawa

Jak go rozpoznać? Prawdziwy szampan powinien mieć na etykiecie wyraz „Champagne”, która to nazwa jest zastrzeżona wyłącznie dla win z tego francuskiego regionu. Producent spoza Szampanii nie może nawet podawać informacji, że jego wino zostało wytworzone metodą szampańską. Polega ona na tym, że dla uzyskania bąbelków do wina spokojnego dodaje się drożdże i cukier, które fermentując wydzielają dwutlenek węgla.

Wielu detalistów nie chce inwestować w markowy trunek, zamrażając w ten sposób pieniądze. – Wiem, co to jest prawdziwy szampan, ale go nie zamawiam. W przypadku win musujących staram się nie przekraczać 15 zł. Takiego mamy klienta i musimy się dostosować – mówi Halina Szargan z poznańskiego sklepu „Społem”, kierowniczka z ponadczterdziestoletnim doświadczeniem w handlu. Z win musujących w ofercie placówki królują marki CIN&CIN, Dorato oraz różnie odmiany Igristoje. To ostatnie cieszy się dużą popularnością wśród klientów, pamiętających poprzedni system gospodarczy, ponieważ wtedy było jednym z nielicznych dostępnych na rynku win musujących.

To prawda, że tam, gdzie króluje wino po 15 zł za butelkę, pięć razy droższy szampan ma niewielkie szanse na znalezienie nabywcy. Wyjątkiem są jednak święta Bożego Narodzenia i sylwester, kiedy w okolicy pojawiają się „napływowi” klienci. Wśród nich może się przecież znaleźć ktoś z grubszym portfelem i ochotą na prawdziwego szampana.

Nie tylko z Francji

Polacy kupują tzw. szampany głównie po to, aby mieć czym wznieść toast. Nie tylko w sylwestra, także przy innych okazjach. Jednak stale powiększa się grupa konsumentów (głównie tych lepiej uświadomionych), którzy sięgają po wino musujące bez okazji, dla jego walorów smakowych. Ta grupa w swoich poszukiwaniach raczej omija segment ekonomiczny. Nie znaczy to, że są zdani wyłącznie na drogiego szampana. Na rynku jest sporo gatunków win musujących, które jakością dorównują szampanom (albo przynajmniej się starają), ale ich ceny są bardziej przystępne. Chodzi m.in. o hiszpańskie wino typu cava, produkowane tą samą metodą, co szampan. Dzięki takim winom, jak cava, nie trzeba wydawać stu złotych, żeby poznać smak wina musującego przyzwoitej albo doskonałej jakości. To samo dotyczy włoskiego prosseco, które wprawdzie wytwarza się inną metodą, ale dzięki temu jest tańsze, a jeśli chodzi o jakość, porównywalne z tymi „szampańskimi”.



Co to jest szampan?

Szampan jest szczególnym rodzajem wina nasyconego dwutlenkiem węgla. Pochodzi z Szampanii, południowo-wschodniego regionu Francji. Na jego etykiecie powinien znajdować się napis „Champagne”, który jest zastrzeżonym znakiem towarowym. Produkowane w innych krajach wina musujące również mogą mieć świetną jakość, ale ze względów prawnych oznaczone są innymi nazwami.



Wino na każdą kieszeń
Jako lider rynku win musujących wiemy doskonale, które marki cieszą się największym zainteresowaniem i te możemy z czystym sumieniem polecić detalistom. Szczególnie że spełniają one oczekiwania klientów o różnej zasobności portfela. Począwszy od najpopularniejszej marki Dorato, będącej na rynku od ponad 20 lat – o niej jako pierwszej myśli konsument, który wchodzi do sklepu przed sylwestrem. Niezwykle popularny, nie tylko wśród pań, jest MichelAngelo, kojarzony z włoską kulturą i stylem bycia. Naszą flagową marką jest CIN&CIN. Co roku staramy się przygotować coś specjalnego, swoistą „gwiazdę” sezonu. W br. będzie to edycja limitowana najpopularniejszego wina musującego z oferty CIN&CIN – Spumante Bianco. Wygląd produktu ma podkreślać kobiecy i elegancki charakter marki oraz nawiązać do jej włoskich korzeni.

Tomasz Pawlicki, Grupa Ambra





(HUW)


Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad - Grudzień 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.