20.01.2013 / 19:02
StoryEditor

Nie wystarczy się ogolić

Produkty dla mężczyzn to najbardziej rozwojowy segment przemysłu kosmetycznego. Największą jego część stanowią tradycyjnie preparaty do golenia, ale coraz więcej panów kupuje „męski” szampon czy żel pod prysznic, a nawet specjalistyczny krem do twarzy.

Kosmetyki dla mężczyzn są i będą najdynamiczniej rozwijającym się segmentem polskiego przemysłu kosmetycznego. W 2011 roku jego wartość wzrosła o 6,5 proc. wobec roku poprzednie...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 93% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

22.07.2026 / 12:21
StoryEditor
Lidl ma Parkside, a Mr. DIY markę EMTOP. Strategia asortymentowa giganta z Malezji w Polsce
(fot. Shutterstock)

Mr. DIY rozwija sieć sklepów w Polsce, ale zamiast szerokich kampanii reklamowych stawia na działania lokalne, stopniowe budowanie rozpoznawalności i dopasowywanie oferty do oczekiwań polskich klientów. Firma zapowiada również rozwój własnych marek, choć podkreśla, że wymaga to odpowiedniej skali działalności. Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska opowiedział portalowi wiadomoscihandlowe.pl, jak wygląda strategia asortymentowa malezyjskiej sieci i z kim chce rywalizować na polskim rynku.

W artykule przeczytasz:

  • Mr. DIY stawia na lokalny marketing
  • Produkty codzienne, sezonowość i kampanie Back to School
  • Lokalni dostawcy w Mr. DIY
  • Dlaczego dyskonty przemysłowe przyciągają klientów?
  • Action i TEDi konkurencją Mr. DIY
  • E-commerce poczeka. Sklepy stacjonarne pozostają priorytetem
  • Retail parki nadal będą rosły
  • Mr. DIY odpowiada na sukces Parkside

Mr. DIY stawia na lokalny marketing

Obecnie w Polsce działa 30 sklepów Mr. DIY. Sieć rozwija się przede wszystkim w dużych i średnich miastach, dlatego – jak podkreśla Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska – na obecnym etapie inwestowanie w ogólnopolskie kampanie reklamowe nie miałoby ekonomicznego uzasadnienia.

Zamiast tego firma koncentruje się na działaniach prowadzonych wokół nowych lokalizacji. Każde otwarcie sklepu poprzedza tzw. ciche otwarcie, które pozwala ustabilizować pracę zespołu i procesy operacyjne. Dopiero po około tygodniu lub dwóch organizowane jest oficjalne otwarcie skierowane do lokalnej społeczności.

– Budowanie rozpoznawalności zaczynamy lokalnie, krótko przed otwarciem sklepu. Najpierw realizujemy tzw. ciche otwarcie – bez dużej kampanii – aby zespół ustabilizował operacje. Po około 7-14 dniach organizujemy oficjalne otwarcie jako wydarzenie dla lokalnej społeczności. Dziś skupiamy energię na ekspansji i lokalnym wsparciu marketingowym, mocno targetowanym. W dłuższym horyzoncie chcemy, aby Mr. DIY był postrzegany jako "dobry sąsiad", również poprzez działania lokalne i inicjatywy CSR – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Dobrowolski.

Jego zdaniem rozpoznawalność sieci marki budowana jest stopniowo poprzez konsekwentną obecność na rynku oraz powtarzalne doświadczenia zakupowe. – To proces, dlatego stawiamy na konsekwentną obecność, powtarzalność doświadczenia w sklepie i lokalne działania budujące rozpoznawalność krok po kroku – wyjaśnia.

Czytaj także: MR.DIY w Polsce celuje w 1000 sklepów? Dobrowolski: „To tylko liczba, liczy się ekonomika”

Produkty codzienne, sezonowość i kampanie Back to School

Mr. DIY chce być postrzegany przede wszystkim jako miejsce codziennych zakupów. W komunikacji marketingowej firma koncentruje się na produktach pierwszej potrzeby, które mają być stale dostępne w atrakcyjnych cenach.

Istotnym elementem strategii pozostaje także rozwój oferty sezonowej oraz kategorii szkolnych i papierniczych, które – jak wskazuje sieć – cieszą się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodszych klientów. Jednym z przykładów są kampanie związane z okresem powrotu do szkoły.

– To jedna z kampanii, do których przykładamy dużą wagę. Łączymy import z ofertą lokalnych dostawców, bo detale produktowe w Polsce różnią się od azjatyckich. To dobry przykład praktycznego dopasowania oferty do rynku – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Łukasz Dobrowolski.

image

30. sklep Mr. DIY w Polsce. Malezyjska sieć rozpędza się coraz mocniej

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 71% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

14.07.2026 / 13:58
StoryEditor
Rewolucja na etykietach. Koniec z fikcyjnymi ostrzeżeniami o alergenach?
KKŻ wprowadza rewolucyjne wytyczne dla znakowania alergenów (fot. Shutterstock)

Alergicy zyskają dostęp do setek nowych produktów, ponieważ z półek znikną nieuzasadnione komunikaty ostrzegawcze. Komisja Kodeksu Żywnościowego (KKŻ) ujednoliciła globalne zasady i zakazała umieszczania na opakowaniach sformułowań pisanych “na wszelki wypadek”. Nowe prawo wymusi na producentach żywności przeprowadzenie rzetelnych testów laboratoryjnych zamiast stosowania defensywnego copywritingu.

W artykule przeczytasz:

  • Przełomowe wytyczne dot. znakowania alergenów
  • Dlaczego system ostrzegawczego znakowania przestał działać?
  • Jakie alergeny muszą być wyróżnione w składzie produktu?
  • Co decyzja KKŻ oznacza dla polskich producentów i handlu?

 

Przełomowe wytyczne w Genewie: Koniec ery “kreatywnego” znakowania

Podczas 49. sesji Komisji Kodeksu Żywnościowego (CAC49), która odbyła się w dniach 6-10 lipca 2026 r. w Genewie, zatwierdzono rewolucyjne zmiany w prawie żywnościowym. Nowe wytyczne włączono do Ogólnego standardu CCFL dotyczącego znakowania żywności paczkowanej (CXS 1-1985). Dokument ten redefiniuje zasady, na jakich opiera się tzw. ostrzegawcze znakowanie alergenów (z ang. Precautionary Allergen Labelling, w skrócie: PAL). Od teraz producenci nie mogą swobodnie decydować o umieszczaniu ostrzeżeń na opakowaniach.

KKŻ oficjalnie ukróciła stosowanie komunikatów typu “wyprodukowano w zakładzie przetwarzającym orzechy”. Rekomendowany tekst ostrzeżenia został ściśle ujednolicony do sformułowania “może zawierać” lub “może być obecny”. Wszelkie inne, autorskie formułki producentów tracą rację bytu. Nowe standardy mają na celu uporządkowanie chaosu informacyjnego na rynku.

Warto podkreślić, że wprowadzone przepisy opierają się na sztywnych dawkach referencyjnych dla określonych substancji uczulających oraz glutenu. Znakowanie ostrzegawcze stanie się obowiązkowe wyłącznie po przekroczeniu wskazanych progów ilościowych. Poniżej tych wartości granicznych stosowanie jakichkolwiek zapisów ostrzegawczych będzie całkowicie zabronione. Zmiana ta ma bezpośrednio chronić konsumentów przed dezinformacją.

– Dla osób żyjących z alergiami pokarmowymi jasna i rzetelna informacja ma fundamentalne znaczenie. Przyjęcie tych wytycznych to efekt wieloletniej, oddanej pracy rządów, organizacji konsumenckich, przedstawicieli przemysłu oraz międzynarodowych ekspertów naukowych – podkreśla dr Parthi Muthukumarasamy, dyrektor generalny Dyrekcji ds. Międzynarodowej Polityki i Handlu w Kanadyjskiej Agencji Inspekcji Żywności.

image

Sztuczne rzemiosło w wafelku? IJHARS ujawnia prawdę o letnich deserach

Dlaczego system PAL przestał działać? Głos ekspertów FAO i KKŻ

Wypada zauważyć, że dotychczasowe stosowanie oznaczeń prewencyjnych nie podlegało szczegółowym przepisom prawnym. Firmy spożywcze nagminnie wykorzystywały tę lukę, wprowadzając konsumentów w błąd i asekurując się przed odpowiedzialnością. Jednak masowe drukowanie ostrzeżeń zniszczyło zaufanie do informacji zawartych na opakowaniach. Pacjenci z alergiami przestali zwracać uwagę na kluczowe komunikaty.

– Ostrzegawcze znakowanie alergenami zaczęło być nadużywane lub stosowane niewłaściwie. W efekcie konsumenci tracą zaufanie do etykiet i albo bezpodstawnie rezygnują z produktów, które są dla nich całkowicie bezpieczne, albo ignorują te ostrzeżenia, ryzykując własnym zdrowiem – wyjaśnia Sarah Cahill, sekretarz Komisji Kodeksu Żywnościowego.

Wprowadzenie limitów ilościowych ma diametralnie odmienić codzienne zakupy osób z restrykcjami dietetycznymi. Przemysł spożywczy zostanie zmuszony do wdrożenia dokładnych metod analitycznych w zakładach. Rygorystyczna kontrola procesów produkcyjnych zastąpi dotychczasowe, masowe umieszczanie formułek ostrzegawczych na foliach i kartonach. Dla rynku oznacza to powrót do pełnej transparentności.

Ograniczenie stosowania ostrzeżeń o alergenach sprawi, że konsumenci z alergiami zyskają dostęp do znacznie szerszej gamy produktów spożywczych. Będą mieli większą pewność, co dokładnie oznacza dany komunikat, gdy już pojawi się na opakowaniu, a samo znakowanie stanie się spójne na całym świecie – tłumaczy Kang Zhou, specjalista ds. bezpieczeństwa i jakości żywności w FAO.

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 58% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

23. lipiec 2026 16:55