13.02.2020/08:37

Niehandlowe niedziele i wzrost płac napędzają rynek dowozu jedzenia

Rynek dowozów jedzenie z restauracji dynamicznie się rozwija. Najczęściej posiłki w dostawie zamawiamy w dni wolne od pracy, kiedy teoretycznie mamy najwięcej czasu na gotowanie. Co ciekawe, z raportu firmy Stava wynika, że definicja “niedzielnego obiadu” zaczyna się zmieniać – w coraz większej liczbie domów nie oznacza to obiadu przygotowanego samodzielnie, lecz zamówionego z restauracji.

To jeden z najciekawszych wniosków opublikowanego właśnie Raportu Stava o rynku dowozów jedzenia 2020. W weekendy wolumenowo składamy aż 50 proc. zamówień z całego tygodnia. Podobnie jak w poprzednich latach, w weekendy widać wyraźny wzrost zamówień w stosunku do pozostałych dni tygodnia, natomiast jeszcze nigdy od kiedy firma Stava prowadzi pomiary niedzielny szczyt zamówień nie był tak wysoki – w ten dzień zamawiamy jedzenie z dowozem o 24 proc. częściej niż średnio w ciągu całego tygodnia.

W ciągu tygodnia pracy jedzenie z dowozem zamawiamy głównie w porze lunchu. Od poniedziałku do czwartku widać wyraźnie dwa szczyty ilości składanych zamówień – pierwszy przypada ok. 12:00 a drugi między 17:00 a 19:00. W niedzielę natomiast szczyt zamówień jest jeden, lecz znacznie dłuższy – zaczyna się o 13:00 i trwa do 19:00. Najwięcej zamówień przypada na okolice godziny 18:00.

W niedziele bez handlu zamawiamy częściej

W najnowszym raporcie Stava o rynku dowozów jedzenia ponownie przeanalizowano wpływ niedziel bez handlu na rynek dowozów jedzenia. Od kiedy w marcu 2018 roku wprowadzono nowe przepisy, wyraźnie zarysowała się różnica w weekendowym natężeniu zamówień i ten trend cały czas się utrzymuje. Przeciętnie w niedziele wolne od handlu w ciągu ostatniego roku było o 31,7 proc. więcej zamówień na dowóz niż wynosi średnia dzienna przeciętna z całego roku i o 17,5 proc. więcej niż w niedziele handlowe.

Pizza nadal jest królową dowozów

Pizza niezmiennie jest daniem najczęściej zamawianym z dostawą. Aż 4 na 10 zamówień dotyczy właśnie tego włoskiego placka. Kebab wciąż znajduje się na drugim miejscu, aczkolwiek przed rokiem ten rodzaj kuchni odpowiadał za 18 proc. dowozów, a w tym za 14 proc.. Podium zamykają dania kuchni polskiej z wynikiem 12 proc.

Zaobserwowano również nieznaczny wzrost zamówień sushi (z 4 do 5 proc.) oraz relatywnie duży wzrost zainteresowania kuchnią meksykańską. Dania tex-mex stanowią 4 proc. wszystkich zamówień, lecz jeszcze przed rokiem było ich na tyle mało, że nie wyodrębniono tej kuchni w raporcie Stava.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.