10.06.2020/15:47

Pierwszy miesiąc sprzedaży w sklepach po kwarantannie wypada pesymistycznie

Firmy handlowe i usługowe zrzeszone w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług podsumowały pierwszy miesiąc działania w nowych realiach po rozluźnieniu kwarantanny. Spadki odwiedzalności punktów oraz sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu z ubiegłego roku sięgają nawet powyżej 50 proc.

Dane wykazywane przez członków ZPPHiU są jednoznaczne. Widać znaczące spadki zarówno w liczbie odwiedzin sklepów, jak i zawieranych transakcji. Pod uwagę wzięto w analizie okres między 4 maja a 3 czerwca 2020 vs. 6 maja – 5 czerwca 2019 roku (LFL).

Zdaniem zarządu zarząd ZPPHiU podsumowanie pierwszego miesiąca funkcjonowania w nowej rzeczywistości wypada pesymistycznie. Spadki sprzedaży są bardzo wysokie. Mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją niż przed pandemią i podkreślamy paląca potrzebę dostosowania wysokości czynszów do naszych możliwości.

W tej chwili członkowie ZPPHiU prowadzą indywidualne rozmowy z centrami handlowymi i nadal próbują perswadować rozwiązania adekwatne do realiów. Wzywamy do brania pod uwagę wysokości naszych obrotów i wyliczania czynszów na ich podstawie. To pozwoli nam wszystkim przetrwać najtrudniejszy czas i wrócić do „nowej normalności” w bezpieczniejszej przyszłości.

- Mam wrażenie, że przestaliśmy zauważać szerszy kontekst sytuacji, o której rozmawiamy. Nasza intencją są rozmowy nie tylko o czynszach za maj czy czerwiec, ale ustalenie zasad elastycznej współpracy na przyszłość. Nadal nie zniknęło zagrożenie epidemiologiczne – zauważa  Adam Sowa, właściciel Cukierni Sowa.

I dodaje: - Owszem centra handlowe są dzisiaj otwarte, a my jako przedsiębiorcy działamy intensywnie, ale statystyki zachorowań są coraz wyższe. Można przypuszczać, że rozluźnione w tej chwili obostrzenia dotyczące korzystania ze sklepów, kawiarni czy innych przestrzeni publicznych wrócą z nową siłą. Apelujemy o dostosowanie zawczasu warunków współpracy z centrami handlowymi, które pozwolą firmom handlowym i usługowym przetrwać, niezależnie od scenariusza, jaki napisze nam epidemia – konkluduje Adam Sowa.

Powyższe zestawienie, czarno na białym wykazuje, że do normalności sprzed pandemii koronawirusa jeszcze bardzo daleka droga. Warunki, z jakimi przyszło mierzyć się biznesowi, wymagają elastycznego podejścia i dostosowania rozwiązań adekwatnie do okoliczności. Wobec braku rozwiązań ustawowych ZPPHiU po raz kolejny apeluje o konstruktywny dialog pomiędzy najemcami i wynajmującymi oparty na zasadzie równości stron.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Szymo 24.06.2020

    Zdecydowanie racje mieli ci najemcy, którzy nie godzili się na płacenie najmu "po staremu"

  • Maciejj 15.06.2020

    Dlatego ceny najmu powinny pójść w dół, obecnie są nieadekwatne do sytuacji.

  • kubel 12.06.2020

    W sporze z galeriami, ZPPHiU ma zdecydowaną rację. Właściciele galerii powinni się dostosować bo to dzięki sklepom maja zarobki.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.