25.09.2016/22:13

Polacy boją się e-paragonów. Nie chcą żeby państwo wiedziało wszystko o ich zakupach

Blisko 2/3 respondentów jest przeciwnych gromadzeniu przez państwo danych o wszystkich ich zakupach – tak wynika z badania przeprowadzonego przez Ipsos.Jednocześnie ponad połowa respondentów przeciwna jest zarówno przejściu na e-paragony, jak i całkowitemu zastąpieniu tradycyjnych płatności gotówkowych płatnościami elektronicznymi.

Zdaniem zdecydowanej większości respondentów (84%) dostęp instytucji państwowych do danych o ich zakupach byłby naruszeniem prywatności – wynika z badań Ipsos, przeprowadzonych na zlecenie fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń.

Rząd rozważa w najbliższych latach możliwość całkowitego zastąpienia tradycyjnych paragonów, wydawanych w sklepach, przez paragony elektroniczne. Trafiałyby one bezpośrednio do bazy Ministerstwa Finansów i urzędów skarbowych wraz z danymi kupujących, a klienci otrzymywaliby je np. na adres email. - Realizując badanie chcieliśmy sprawdzić dominujące w społeczeństwie postawy wobec elektronicznych paragonów w kontekście gromadzenia przez Państwo naszych danych zakupowych w powiązaniu z danymi osobowymi – mówi Krzysztof Chmielewski, Senior Research Manager w Ipsos.

Za e-paragonami opowiada się niewiele ponad 1/4 ankietowanych. Nieco większy odsetek zwolenników e-paragonów jest wśród osób młodszych – do 25 roku życia (33 %). W najstarszej grupie respondentów sprzeciw wobec e-paragonów jest najsilniejszy – blisko 7 na 10 osób w wieku powyżej 45 lat opowiada się przeciwko nim. - Skłonność do poparcia zarówno dla e-paragonów, jak i zastąpienia wszystkich transakcji elektronicznymi jest tym niższa, im wyższe jest wykształcenie respondentów – tłumaczy Krzysztof Chmielewski.

Blisko 2/3 respondentów jest przeciwnych gromadzeniu przez Państwo danych o wszystkich ich zakupach, w tym blisko połowa (44 %) wyraziła zdecydowany sprzeciw. Zgodę deklaruje niecałe 30% badanych. Najbardziej przychylni gromadzeniu przez Państwo danych zakupowych byli respondenci w wieku 26-35 lat – co trzeci wyraziłby na to zgodę. Respondenci powyżej 46 lat najczęściej wyrażali sprzeciw. Przeciwni byli zwłaszcza respondenci z wykształceniem wyższym, a najczęściej za – osoby o wykształceniu poniżej średniego – dodaje Pawel Jazukiewicz, kierownik badania w Ipsos.

Na pytanie o przyczyny sprzeciwu wobec gromadzenia przez Państwo danych zakupowych respondenci odpowiadali najczęściej, że są one ich prywatną sprawą. - Słowo „prywatność” pojawiało się w wypowiedziach respondentów najczęściej ze wszystkich wyróżnionych słów kluczowych. Co trzeci sprzeciw uzasadniany był tym, że gromadzenie przez Państwo tych danych kojarzy się z inwigilacją i kontrolą lub stanowi naruszenie wolności osobistych. 11 procent sprzeciwiających się wskazywało, że nie rozumie po co takie dane miałyby być zbierane i do czego miałyby Państwu służyć.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • nina 26.09.2016

    już się totalnej kontroli zachciewa, serio można oszaleć. co za pomysły w ogóle. i ja dziękuję za personalizowane usługi, sama mogę to sobie zrobić:wykop.pl/link/3369401/przed-nami-inwigilacja-za-pomoca-eparagonow-acta-przy-tym-to-pikus/39690069/# oby to nie przeszło..

  • Wolny obywatel pisolandu 26.09.2016

    Absolutnie nie życzę sobie aby ludzie tacy jak ZIobro, Kaczyński, Macierewicz czy Kamiński mieli dokładny wgląd w moje wydatki. Jak PIS zrealizuje swoje plany to zacznę płacić gotówką a nie kartą i nikomu nie podam żadnego adresu emailowego do wysyłania paragonów. To olejny krok PISu w stronę scentralizowanego, represyjnego państwa rządzonego przez towarzyszy z lepszego sortu i nie ma na to mojej zgody,.

  • Obserwator 26.09.2016

    I nic w tym dziwnego wyjdzie cała szara strefa - wydatki wyższe od przychodów.
    Jeszcze co się kupuje to długa historia, tysiące sklepów musi zmienić POS - nie mówiąc już o wysyłaniu danych czyli firmy od ePOS oraz usługodawcy internetowi będą mieli żniwa - będzie to kolejnym gwoździem do trumny dla małych sklepów. Może rozwiązaniem są programy lojalnościowe - tam są karty i rejestracja decyzji konsumenckich. Dostaną też po uszach firmy badające rynem jak Nielsen czy CMR - bo każdy będzie miał dostęp do danych GUSu

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.