21.11.2020/16:01

Polska Rada Centrów Handlowych: Decyzja rządu o otwarciu galerii uchroni wiele firm przed bankructwem

Polska Rada Centrów Handlowych komentując deklarację premiera Mateusza Morawieckiego o tym, że sklepy w galeriach zostaną ponownie otwarte 28 listopada, w zaostrzonym rygorze sanitarnym, podkreśla, że branżą przyjęła tą decyzję "z dużą ulgą".

- Możliwość prowadzenia działalności handlowej w grudniu uchroni wiele podmiotów przed bankructwem i pozwoli zachować tysiące miejsc pracy - podkreśla PRCH. - Czwarty kwartał dla branży galerii handlowych jest najważniejszy, stanowi ponad 30 proc. całorocznych obrotów - tłumaczy organizacja.

Wskazuje przy tym, że najwyższe obroty corocznie sektor notuje właśnie w grudniu. - Obroty w tym miesiącu wobec średniej miesięcznej od stycznia do listopada są aż o ponad 50 proc. wyższe - zauważa PRCH.

- Cieszymy się, że rząd uwzględnił przedstawiane przez najemców oraz wynajmujących dane i informacje nt. zastosowanych środków bezpieczeństwa w obiektach handlowych oraz argumenty ekonomiczne - wskazuje organizacja.

I dodaje: - Galerie handlowe są jednymi z najbezpieczniejszych miejsc w przestrzeni publicznej. Przestrzegaliśmy i będziemy nadal rygorystycznie przestrzegać zasad bezpieczeństwa obowiązujących w centrach handlowych: regularnej egularnej dezynfekcji miejsc dotykanych przez klientów, monitorowania liczby osób w obiektach, dostępności środków dezynfekujących i noszenia maseczek. Nasi pracownicy będą pilnować zasad przestrzegania dystansu fizycznego oraz dezynfekcji rąk przez klientów.

Przypomnijmy, że rząd zamknął większość sklepów w galeriach od soboty 7 listopada. Nie działają m.in. sklepy z odzieżą, obuwiem, elektromarkety, czy sklepy z meblami, a także część galeryjnych punktów usługowych. Z kolei gastronomia ulokowana w centrach handlowych prowadzi działalność jedynie w modelach na wynos i z dowozem, podobnie jak wszystkie restauracje w kraju.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • były klient galerii 22.11.2020

    Od marca zamawiam ile się da z bezpośrednią dostawą do domu, paczkomatu względnie do punktu odbioru. Nie liczę, ile czasu zaoszczędziłem. Nie muszę stać w kolejkach do kasy (normą jest, że w galeryjnych sklepach są puste kasy), nie muszę dreptać po zamkniętych pomieszczeniach by cokolwiek interesującego znaleźć (a to nie ma rozmiaru, a to nie ma takiego wariantu, a to kolor produktu jest dostępny w sklepie na drugim krańcu miasta itp itd). I z tego co widzę, wokół mnie jest coraz większa liczba klientów, którzy zamawiają online (przybywa paczkomatów i punktó odbioru w ekspresowym tempie).

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także