28.09.2016/14:05

Posłanka Nowoczesnej: W polskim handlu zapanował chaos

W ostatnim czasie pojawiło się wiele regulacji, które zmieniają obraz polskiego handlu. Najgorsze jest to, że panuje w tym obszarze ogromny chaos – powiedziała Paulina Hennig-Kloska, posłanka Nowoczesnej na konferencji „Perspektywy i zagrożenia dla handlu nowoczesnego w Polsce” podczas Targów Polagra Food.

Paulina Hennig-Kloska ubolewa, że rok pracy poświęcono na pracę nad ustawą o podatku handlowym, który obecnie już nie obowiązuje, gdyż został zakwestionowany przez Komisję Europejską. - Klub, który reprezentuję, od dawna wskazywał, że nie rozumiemy dlaczego ministerstwo finansów „pcha się” w podatek, o którym dobrze wiadomo, że na pewno zostanie zakwestionowany przez UE. Czyżby chodziło o rozgrywkę polityczną, mającą na celu doprowadzenie do sytuacji, w której przedstawiciele PiS mogliby ostatecznie stwierdzić, że „Unia stanęła po stronie lobbystów”, czyli dużych sieci dystrybucyjnych? Od początku prac nad nowym podatkiem, wiadomo było, że wiąże się z nim określony cel fiskalny, ale z drugiej strony – wiadomo było też, że podatek zostanie zakwestionowany, przez co ten cel nie zostanie osiągnięty – oceniła posłanka Nowoczesnej. – Teraz minister finansów ma problem – dodała.

- Dobre podatki tworzy się po to, aby stworzyć pewną przewidywalność pracy przedsiębiorstw. Dzisiaj tak naprawdę nie wiemy jakie będą dalsze losy podatku handlowego. Wiemy tylko, że jest on wpisany do budżetu na przyszły rok i jest to najgorsza sytuacja spośród tych, w jakich moglibyśmy się znaleźć; jest to sytuacja nerwowego poszukiwania pieniędzy – zaznacza.

Podkreśliła również, że Klub Nowoczesna w zeszły piątek złożył ustawę, aby na razie wykasować podatek handlowy z polskiego systemu podatkowego. – Węgry próbują wprowadzić analogiczny podatek już od sześciu lat i to się nie udało. To jeden z argumentów za tym, że nie ma sensu realizować celów fiskalnych tą drogą. Tym bardziej, że dzieje się to kosztem wielkiego zmieszania, chaosu i niepewności w handlu – uważa Hennig-Kloska. – Co więcej, podatek handlowy, czego należało spodziewać się od samego początku dyskusji na jego temat, obciąża tak naprawdę kieszenie zwykłych Polaków. Jest on sposobem na wyciągnięcie miliardów złotych od naszych konsumentów, pracowników i dostawców, możliwości jest wiele. Sieć i tak zarobi swoje, bo jest tym podmiotem, który ma przewagę konkurencyjną – zauważa.

Akcentuje, że podatek handlowy, wbrew zapowiedziom jego twórców, nie wyrównuje szans między mniejszymi a większymi podmiotami na rynku handlowym. – Różnica w marżach między małym sklepem a dużym hipermarketem jest tak duża, że ten podatek niczego nie załatwia – mówi posłanka Nowoczesnej. Precyzuje przy tym, że różnica w marżach dochodzi często do ok. 20 proc., więc jak podatek na poziomie niewiele ponad 1 proc. miałby cokolwiek wyrównać?

Przedstawiciele handlu obawiają się również planowanego zakazu handlu w niedziele. Hennig-Kloska komentuje, że „najgorzej jest, kiedy politycy chcą nam mówić jak mamy żyć”. – Polacy chcą robić zakupy w niedziele. Faktem jest, że inaczej wygląda to z perspektywy zatrudnionych w sklepie, ale można unormować relacje pracodawców z pracownikami, zaproponować np. odbiór godzin i dodatkową stawkę za pracę w niedzielę – proponuje posłanka.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.