21.12.2016/13:17

Prezes Pini Polonia: Jestem niewinny

Wszelkimi możliwymi sposobami udowodnię, że jestem niewinnym człowiekiem, a postawione mi zarzuty nie mają podstaw – mówi Piero Pini, prezes firmy Pini Polonia.

Szef Pini Polonia, jednego z największych i najnowocześniejszych zakładów przetwórstwa mięsa czerwonego w Polsce, odpiera zarzuty postawione mu na początku grudnia przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi i przedstawia strukturę zatrudnienia w firmie, model produkcji oraz miejsce i rolę firm podwykonawczych w tym procesie.

- Wszystkie zdarzenia gospodarcze, których uczestnikiem jest firma Pini Polonia są rzeczywiste i szczegółowo udokumentowane. Mamy bardzo konkretny i przejrzysty proces produkcyjny, faktury są wystawiana na podstawie ilości sztuk przerobionego mięsa oraz na podstawie roboczogodzin i są 1:1 odzwierciedleniem tego procesu i wykonanej pracy – podkreśla Piero Pini.

 - Przedmiotem współpracy pomiędzy firmą Pini Polonia a podwykonawcami nie było, tak jak wynika z zarzutów upublicznionych przez organy ścigania, świadczenie usług z zakresu pośrednictwa pracy. Firmy te ani nie zatrudniały ani nie użyczały na rzecz Pini Polonia pracowników, a ta nie uiszczała na ich rzecz wynagrodzenia z tytułu rekrutacji pracowników. Firmy te były podmiotami odpowiedzialnymi przed Pini Polonia wyłącznie za realizację usług produkcyjnych na terenie zakładu i we własnym zakresie miały obowiązek zapewnić osoby do wykonania tych usług – dodaje.

Pini Polonia ma możliwość uboju i rozbioru maksymalnie nawet do 16 tys. sztuk żywca na dobę, co daje rocznie średnio 4 mln sztuk. Przy tej skali działania i realizacji ogromnej liczby zamówień spółka nie jest w stanie wykonać swojej działalności wyłącznie przy pomocy własnych pracowników.

Dla Pini Polonia swoje usługi związane z procesem produkcyjnym świadczyły w latach 2011-16 m.in. dwie firmy podwykonawcze. Przedmiotem współpracy z jedną z tych firm była usługa uboju i rozbioru świń za co były wystawiane faktury VAT w oparciu o zestawienie ilości sztuk ubitych, które z kolei ściśle korespondowały z ilością zakupionej przez zakład Pini Polonia żywej trzody chlewnej oraz z ilością sprzedaży przerobionego mięsa.

Przedmiotem współpracy z drugą z firm była usługa pakowania mięsa, za którą wystawiała ona faktury na podstawie wykazu ilości przepracowanych tygodniowo roboczogodzin przez osoby świadczące usługi na jej rzecz. Godziny te mają odzwierciedlenie w ilości sztuk zapakowanych produktów. Ich praca i cały proces produkcyjny jest kontrolowany codzienne, a raz w tygodniu sporządzane są protokoły odbioru podsumowujące ilość sztuk żywca versus wyprodukowanego mięsa lub ilość roboczogodzin. Stanowi to podstawę do wystawianych przez te firmy rachunków.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • pini nigdy więcej 23.12.2016

    taa jasne.. warto poczytać komentarze na gowork czy artykuły w lokalnej prasie. Piero wracaj do Italii i juz nie wracaj

  • Borsuk 23.12.2016

    To dobrze

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.