30.06.2020/12:31

Primark i inni – stolice Grupy Wyszehradzkiej coraz bardziej atrakcyjnym polem ekspansji [ANALIZA]

Kraje Grupy Wyszehradzkiej – Polska Czechy, Słowacja i Węgry – od kilku lat cieszą się bardzo szybkim wzrostem siły nabywczej konsumentów. Stolice tych krajów bogacą się znacznie szybciej od pozostałych regionów, są też demograficznie dominujące. Dlatego międzynarodowe sieci detaliczne z segmentu non-food co do zasady rozpoczynają podbój miejscowych rynków od Warszawy, Brna, Budapesztu i Pragi. Tak strategia znajduje uzasadnienie w twardych danych, zebranych przez firmę GfK w najnowszym raporcie „GfK study on European retail”.

Mieszkańcy krajów Grupy Wyszehradzkiej w ostatnich czterech latach cieszyli się szybko rosnącą siłą nabywczą – na Węgrzech wzrosła ona w tym okresie aż o +35,8 proc. To przyciąga detalistów jak nektar pszczoły. Najnowszym – i charakterystycznym – przykładem jest irlandzka sieć odzieżowa Primark, która rusza właśnie na podbój regionu, rozpoczynając od Warszawy, Pragi i Brna.

Primark przyjął strategię wypróbowaną wcześniej przez niezliczone sieci międzynarodowe, szczególnie z segmentu non-food, rozpoczynając ekspansję od stolic. Celem jest zdobycie przyczółków w kwitnących metropoliach i wykorzystanie ich do dalszej ofensywy w poszczególnych krajach. To logiczna i skuteczna strategia, co pokazują dane zestawione przez analityków GfK.

Stolice krajów Grupy Wyszehradzkiej mają szczególny status – są największymi metropoliami, ich mieszkańcy dysponują większą od innych siłą nabywczą, wszystkie cztery miasta cieszą się też ogromną popularnością wśród turystów. Dla sieci non-food – odzieżowych, obuwniczych, kosmetycznych czy oferujących dobra luksusowe – to prawdziwe Eldorado.

Stolice wyszehradzkie nie tylko dominują pod względem demograficznym – przykładowo, populacja Budapesztu jest 8,7 raza większa od liczby ludności drugiego najludniejszego miasta na Węgrzech, Debreczyna – ale też najszybciej zwiększają liczbę mieszkańców. Z wyjątkiem wspomnianego Budapesztu, populacje wszystkich stolic rosły szybciej od średniej krajowej, a także szybciej niż drugie pod względem liczby mieszkańców miasta w poszczególnych krajach.

Cztery stolice wyprzedzają inne regiony krajów także pod względem siły nabywczej konsumentów. Mieszkańcy Bratysławy (14,428 euro na głowę mieszkańca), Warszawy (13,150 euro) i Pragi (12,935 euro) dysponują porównywalną siłą nabywczą – wyższą od przeciętnego Portugalczyka. Miasta te zatem łatwiej porównywać ze sobą niż z innymi metropoliami w krajach wyszehradzkich – Brnem, Krakowem czy Koszycami – które przewyższają pod względem zamożności o 20 do 50 proc. Warto na marginesie zaznaczyć, że przepaść pomiędzy zamożnością stolic i prowincjami w ostatnich czterech latach nie powiększała się.

Dla detalistów z pewnych kategorii produktowych siła nabywcza bywa ważniejszym wskaźnikiem potencjału wzrostowego, niż dla innych – pod tym względem obraz nie jest oczywisty. Przykładowo, w przypadku branży odzieżowej, w Polsce potencjał zakupowy Warszawy jest o 58 proc. wyższy niż Krakowa. Na Słowacji, Bratysława przewyższa pod tym względem Koszyce aż o 88 proc. Dla odmiany w Czechach i na Węgrzech występują tylko niewielkie dysproporcje pomiędzy stolicami a prowincją – wydatki na odzież per capita w dwóch największych miastach tych krajów różnią się tylko o ok. 10 proc.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.