23.05.2017/09:59

Prof. Kołodko na Kongresie Rynku FMCG: Róbmy swoje!

Jakie są uwarunkowania i perspektywy polskiej gospodarki? Żadnych fajerwerków raczej nie należy się spodziewać. Jednak dobra informacja jest taka, że w tym roku tempo wzrostu PKB może przekroczyć nawet 4 proc. – powiedział profesor Grzegorz Kołodko na 10. Kongresie Rynku FMCG.

Zdaniem profesora również w perspektywie długoterminowej można liczyć na przyspieszenie wzrostu gospodarczego, bez „nakręcania” inflacji. - Obraz polskiej gospodarki jest całkiem niezły. Szkoda tylko, że toczy się w Polsce paskudna wojna polityczna, przez co tracimy mnóstwo energii i nie wykorzystujemy w pełni sprzyjającej sytuacji – zaznaczył Grzegorz Kołodko. – W tej chwili toczy się wielka gra o racjonalizację, zarówno pod względem zachowań konsumentów, jak i strategii producentów, dystrybutorów, oraz szeroko rozumianej polityki gospodarczej – dodał.

Ekspert podkreślił, że negatywnym czynnikiem są częste zmiany prawa, które destabilizują rynek, bo powodują, że inwestorzy nie są pewni przyszłości. - Jednak podstawy polskiej gospodarki są tak silne, że mimo różnego rodzaju zmiennych, trudno jest nimi zachwiać. Jakość polskiej przedsiębiorczości i jej konkurencyjność są na tak wysokim poziomie, że nie jestem o nie zaniepokojony – powiedział Grzegorz Kołodko. - Nie podzielam natomiast optymizmu rządu w kwestii sytuacji fiskalnej. Moim zdaniem nie będzie ona pozostawała w pełni pod kontrolą. Ogrom wydatków z tytułu obniżenia wieku emerytalnego, oraz z tytułu określonej konstrukcji programu 500+, jest moim zdaniem błędem. Pogorszenie kondycji fiskalnej jest realnym zagrożeniem – stwierdził.

W opinii profesora polskiej gospodarce sprzyjałoby wejście do strefy euro. - Oczywiście pod warunkiem, że odbywałoby się ono przy korzystnym kursie walut, czyli takim w okolicach 4 zł za euro. Inną sprawą jest to, że aby tak się stało, strefa euro musiałaby przetrwać. Przypomnijmy, że w Grecji ludzie znów są na ulicach – akcentował Kołodko. – Z drugiej strony, Komisja Europejska chce postawić warunek, że 2025 roku wszystkie kraje członkowskie muszą wejść do strefy euro. Być może będzie to zatem nasze prawo, ale i obowiązek – dodał.

- Jeśli sytuacja pójdzie w kierunku Europy dwóch prędkości, to nie decydując się na wejście do strefy euro, sami się zmarginalizujemy – ocenił profesor.

Jego zdaniem, analizując perspektywy polskiej gospodarki, warto również zwrócić uwagę na sytuację w Chinach. - W zeszłym roku Chińczycy zainwestowali w Polsce 0,5 mld euro, bo dostrzegają, że Polska jest trzonem przedsiębiorczości w tej części Europy. To może pozytywnie wpłynąć na naszą przyszłość – uważa Kołodko. 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.