13.09.2016/10:03

Program Rodzina 500+ wreszcie realnie przełoży się na wzrost konsumpcji

– Głównym czynnikiem ograniczającym będzie próg trzech proc. PKB, którego przekroczenie może prowadzić do uruchomienia procedury nadmiernego deficytu – wyjaśnia Arkadiusz Krześniak. – Patrząc na strukturę budżetu, widać, że został on zbudowany na założeniu znacznie lepszej ściągalności podatków, przede wszystkim VAT, z którego przychody mają się zwiększyć o około 13 mld zł. Rząd zakłada również wzrost dochodów z podatku od przedsiębiorstw, a także, co ciekawe,  silne zwiększenie dochodów z podatku od dochodów osobistych. W projekcie znalazło się również zwiększenie o blisko pięć mld zł przychodów z akcyzy. Budżet ten robiony jest przy założeniu, że wszystkie pozytywne procesy po stronie dochodowej, które obserwowaliśmy w pierwszym półroczu, zostaną utrzymane. Niestety jeśli chodzi o przychody z VAT i PIT może to być przekonanie zbyt optymistyczne.

Trzeba też pamiętać, jak zaznacza Arkadiusz Krześniak, że w przyszłym roku nie będzie zysku z NBP, który w tym roku przyniósł prawie 8 mld zł. Zabraknie także dochodów z aukcji LTE w porównywalnej wysokości. Pojawią się natomiast dodatkowe wydatki, związane przede wszystkim z programem Rodzina 500 plus, który będzie obowiązywał przez całe 12 miesięcy, na co rząd przeznacza dodatkowe prawie 5 mld zł. Wzrosną również o około 1,5 mld zł wydatki związane z obniżeniem wieku emerytalnego. Planowane są też wyższe nakłady na armię.

– Dla rynków finansowych budżet jest jednak neutralny – wskazuje Arkadiusz Krześniak. – Początkowa reakcja była lekko negatywna, jednak z drugiej strony struktura wzrostu PKB w przyszłym roku powinna wspierać dochody budżetowe. Pozytywnym elementem, z punktu widzenia przychodów, powinna być wyższa inflacja, która prawdopodobnie znajdzie się po dodatniej stronie skali. Częściowo kompensowałoby to ewentualnie wolniejszy wzrost PKB niż zakładany przez rząd.

Źródło: Newseria

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Ekonomista 14.09.2016

    Za PO wzrost PKB wynosił 4,3% a PIS mimo szumnych zapowiedzi obniżył wzrost do 3,1%. Tak to jest jak manipulatorzy i amatorzy biorą się za gospodarkę.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.