12.09.2020/15:42

Główny inspektor pracy Wiesław Łyszczek podał się do dymisji

Po tekstach portalu interia.pl o nagrodach sięgających 20 tys. zł, które główny inspektor pracy Wiesław Łyszczek przyznawał sam sobie, sprawą zainteresowały się władze PiS. W wyniku rozmów z wicemarszałkiem Ryszardem Terleckim szef Państwowej Inspekcji Pracy zrezygnował.

Ostatnie publikacje Interii rozpętały burzę wokół PIP. Informatorzy portalu wskazywali, że Łyszczek sam sobie przyznał 20 tys. zł nagrody za szczególne osiągnięcia. W specjalnym piśmie przyznał, że działał wbrew przepisom.

W oświadczeniu Głównego Inspektoratu Pracy podpisanym przez p.o. rzecznika prasowego Tomasza Zalewskiego, Łyszczek nie zaprzeczał gratyfikacji finansowej dla samego siebie. Potwierdził nawet, że za jego rządów ścisłe kierownictwo PIP inkasuje średnio, dzięki nagrodom, po 50 tys. zł rocznie. 

W oświadczeniu Zalewski przyznał też, że pieniądze z tego samego tytułu otrzymali najbliżsi współpracownicy Łyszczka: „W 2020 r. Główny Inspektor Pracy przyznał swoim trzem zastępcom nagrody w łącznej kwocie ok. 47 tys. zł. Przeciętnie ok. 15,6 tys. zł” - podano.

Sęk w tym – podaje serwis interia.pl – że nagrodę za efekty w pracy przyznaje się regularnie, trzy razy do roku, i to w porozumieniu ze związkami zawodowymi. Ani w przypadku Łyszczka, ani jego zastępców nikt nie rozmawiał ze związkowcami.
 

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także