21.03.2017/15:25

Remont ulicy blokuje drogę do sklepu. Co robić?!

Naprawa dróg i związane z nią objazdy potrafią być poważnym zagrożeniem dla rentowności sklepów. Ciąć koszty, dostosować się do nowego profilu klientów czy może korzystając z okazji, jednak zamknąć w tym czasie biznes i zrobić remont?

Gdy jest modernizowany ciąg komunikacyjny, przy którym działa sklep, zazwyczaj są gorsze obroty, bo jest mniej klientów, którzy z logistycznych względów wolą robić zakupy gdzieś indziej. Spada również średnia wartość paragonu, bo osoby, które przyjeżdżają autem na większe zakupy, teraz przychodzą na piechotę i zadowalają się tylko niezbędnymi artykułami. – Zamknięcie drogi dojazdowej oznacza pogorszenie rentowności biznesu, ryzyko wystąpienia problemów finansowych i utraty płynności, a także straty wynikające z przeterminowania towarów – mówi jeden z pracowników centrali sieci franczyzowej, liczącej ponad 1000 placówek. Wystąpienie tych zagrożeń – jak wynika z jego szacunków – jest nawet o połowę niższe w przypadku zamknięcia bocznego dojazdu niż drogi głównej, przy której znajduje się sklep. Niezależnie od rodzaju drogi jej przebudowa w dłuższym terminie osłabia pozycję placówki, może ona stracić część stałych klientów, którzy w tym czasie mogą przyzwyczaić się do robienia zakupów u konkurencji.

Nowy szlak i ulotki z mapkami

Zamknięcie dojazdu nie oznacza jednak dla sklepu finansowej katastrofy. Pierwszą i najważniejszą rzeczą, jaką można wtedy zrobić, jest dobre oznakowanie alternatywnej drogi do punktu handlowego. Powinna o to zadbać firma prowadząca remont, ale jeśli z jakichś powodów nie wywiązała się ze swojego obowiązku, trzeba jak najszybciej zrobić to we własnym zakresie. W zmniejszeniu odpływu klientów pomoże organizacja atrakcyjnych promocji. Nie musi być ich wiele, ale trzy-cztery artykuły w supercenach z pewnością zachęcą część klientów do zadania sobie trudu i odwiedzenia placówki. O takiej ekstra promocji najlepiej poinformować za pośrednictwem specjalnych ulotek promocyjnych, które powinny trafić do okolicznych mieszkańców. Dobrze, gdy na ulotkach znajdują się dodatkowo mapki z lokalizacją sklepu. – Podczas remontu głównej drogi do sklepu postanowiliśmy zwiększyć zasięg naszej akcji marketingowej. Wcześniej klient spoza osiedla nie był brany pod uwagę przy kampanii promocyjnej, ponieważ i tak do nas docierał z racji korzystnego usytuowania sklepu przy drodze wjazdowej do miasta. Ale w momencie, gdy takie osoby przestały przyjeżdżać, postanowiliśmy przypomnieć im, że wciąż jesteśmy, działamy i mamy dobre ceny – opowiada Renata Rycak, kierowniczka Stokrotki w Chełmie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.