29.11.2016/06:59

Rząd mięknie w sprawie podatku handlowego. Nowa stawka to 0,65 proc.

Ministerstwo Finansów ma nową propozycję podatku od sprzedaży detalicznej. Tym razem resort zamierza testować reakcję branży na pomysł jednej stawki o wysokości 0,65 proc. - podaje "Rzeczpospolita". Propozycja ta, podobnie jak kilka ostatnich, nie przewiduje kwoty wolnej, co oznacza, że podatek zapłaci każda firma prowadząca handel detaliczny.

Przypomnijmy, pomysł na liniowy podatek handlowy odżył w Ministerstwie Finansów po tym, jak uchwaloną w tym roku ustawę, w której przewidziano progresję podatkową i wysoką kwotę wolną od podatku, zakwestionowała Komisja Europejska. Z powodu interwencji Brukseli, polskie władze zmuszone zostały do zaniechania poboru podatku handlowego do końca roku. W Senacie znajduje się ponadto ustawa całkowicie zawieszająca poprzednią wersję daniny do 1 stycznia 2018 r.

Reakcje branży handlowej na nowe propozycje podatku badane są regularnie podczas posiedzeń Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, kierowanego przez posła Adama Abramowicza. Podczas ostatniego spotkania zespołu z handlowcami, padły propozycje podatku liniowego o jednej stawce z przedziału 1,2-1,5 proc. Stawki takiej środowisko jednak nie akceptuje. Najgłośniej przeciwko niej protestuje Polska Izba Handlu - zdaniem jej przedstawicieli, taka stawka doprowadzi do wyniszczenia rodzimych handlowców.

Jak mówi "Rzeczpospolitej" Abramowicz, z poprzednich propozycji stawek wycofano się, gdyż "część środowiska handlowego nie chciała rozmawiać na ten temat". Poseł PiS zarazem zauważa, że nowa stawka, 0,65 proc., nie da szansy na zrealizowanie zaplanowanych wpływów budżetowych z tego tytułu. Równocześnie Abramowicz stara się przekonać, że taka stawka oznaczać będzie "spadek realnego opodatkowania dla wielu sieci handlowych z polskim kapitałem".

Wydaje się jednak pewne, że nową propozycją nie będą usatysfakcjonowani polscy handlowcy zrzeszeni w PIH. - Nawet stawka na poziomie 0,5 proc. była nieakceptowana podczas rozmów na początku roku i przy obecnej rentowności małego handlu okazałaby się tak samo dramatyczna dla tysięcy polskich sklepów, jak stawka typu 1 proc. - mówił niedawno w wywiadzie udzielonym naszemu portalowi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny PIH.

Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej".

Zobacz także:
Podatek handlowy w praktyce. Wiemy, ile firm złożyło deklaracje podatkowe
Maciej Ptaszyński, PIH: Nie można wykluczyć kolejnych demonstracji handlowców (wywiad)

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • PIS to nieszczęście Polski 30.11.2016

    Widać , że pisowcy nie mają pojęcia o gospodarce. Dla nich liczy się tylko władza i to, żeby jak najwięcej Misiewiczów dostało ciepłe posadki. Dlatego rzucają populistyczną kiełbasą wyborczą i szukają jak sfinansować tę kiełbasę. A przy okazji gadają o wstawaniu z kolan, popieraniu Polaków i tym podobne pierdoły bo to co robią to nie wspiera biznesu polskiego a wprost przeciwnie. Jak Ci pseudopatrioci z PISu nie mają własnych dobrych pomysłów to niech naśladują swojego idola i sojusznika Putina - Orbana z Węgier. Ten węgierski dyktator po szarpaninie podobnej do pisowskiej wprowadził ostatecznie podatek w wysokości 0,1 % dla wszystkich. Nie wspiera oczywiście węgierskiego biznesu ale ma kasę na utrzymanie swojej dyktatorskiej władzy.

  • 10 29.11.2016

    Szkoda że nie mogę porozmawiać z nimi na żywo , jak można tak kończyć Polaków którzy chcą tylko naszego POLSKIEGO handlu ??? Nic tylko kur..a LIDLE BIEDRONY I Inne faszystowskie śmieci.

  • poliglota 29.11.2016

    Śmieszni są, co nie?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.