25.05.2020/13:06

Sieć PSH Nasz Sklep ma już 4000 placówek [ZDJĘCIA]

W sobotę 23 maja należąca do GK Specjał sieć PSH Nasz Sklep przebiła kolejną barierę – dysponuje już siecią 4000 punktów. Ten najnowszy, pod szyldem Delikatesy Premium, został otwarty w miejscowości Stróże koło Grybowa w Małopolsce. Mimo pandemii sieć cały czas otwierała placówki i a w planach ma już uruchomienie kolejnych.

Placówka dysponuje salą sprzedaży o powierzchni 110 mkw., natomiast wielkość całego sklepu to 150 mkw. Zlokalizowana jest w samym centrum miejscowości przy ruchliwej Drodze Wojewódzkiej nr 981, prowadzącej do Krynicy-Zdroju. – To wygodny sklep w centrum miasta, do którego można wskoczyć o każdej porze. Jest adresowany głównie do mieszkańców Grybowa oraz okolicznych miejscowości. Odwiedzać go będą różne grupy klientów, zarówno starsi, jak i młodsi – mówi Agata Gryboś, właścicielka sklepu, która z handlem związana jest od 25 lat.

Placówka pod szyldem PSH Nasz Sklep będzie jednak jej pierwszym sklepem w ramach tej franczyzy. W asortymencie nowego sklepu znajdzie się blisko 3 tysiące produktów – nie tylko spożywczych i chemii gospodarczej. Jak przekonuje właścicielka, dostępne będą także artykuły biurowe, a nawet zabawki. Co ciekawe sklep będzie miał niemałą konkurencję. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się placówki Delikatesów Centrum i Hitpola. Dwie Biedronki są oddalone odpowiednio o 4 i 9 kilometrów.

Mniejsze sklepy zyskują przez koronawirusa

Mimo, że obostrzenia związane z pandemią koronawirusa są stopniowo zdejmowane, sklepy nie mogą sobie pozwolić na charakterystyczne dla wielu otwarć uroczyste powitanie. – Zrobiliśmy nieduże otwarcie, ale w tym okresie trudno jest przygotować coś hucznego. Nie mogliśmy np. zorganizować gier czy zabaw dla dzieci, ani wielu innych aktywności, mieliśmy związane ręce – mówi Agata Gryboś.

Sklep od razu będzie również pracował w odpowiednim reżimie sanitarnym. Personel został wyposażony w maseczki i przyłbice i płyny dezynfekujące. Właścicielka przekonuj jednak, że pandemia koronawirusa może być swego rodzaju szansą dla placówek convenience.

– Myślę, że w dobie pandemii mniejsze sklepy mogą zyskiwać, ponieważ wiele osób może czuć pewne obawy przed pójściem do większego sklepu i spotkaniem z większą grupą ludzi. Warunkiem jest dobry asortyment, a nasza placówka takim dysponuje. Poza tym w większych sklepach, przy dużym natłoku klientów, trudniej zachować zasady bezpieczeństwa – mówi detalistka.

Otwarcia w dobie pandemii

Nie tylko dla samych detalistów, ale również dla operatorów spożywczych otwieranie nowych punktów w dobie pandemii jest sporym wyzwaniem. – Otwierając sklep musimy od razu dostosować go do wymogów związanych pandemią koronawirusa – zainstalować pleksy, udostępnić rękawiczki i środki do dezynfekcji – mówi Olga Skałka, koordynator ds. rozwoju sieci PSH Nasz Sklep.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • zainteresowany 28.05.2020

    czy ja mam tylko takie wrażenie że jakikolwiek sklep z grupy daje sobie rade dopóty dopóki nie ma wokoło w miarę ogarniętej konkurencji?? czy być może się mylę

  • esox 26.05.2020

    Na tym zdjęciu sprzed sklepu widać wyraźnie jak przestrzegane są reżimy sanitarne o których wspomniano w artykule.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.