16.05.2014/14:22

Słodycze czekoladowe

Najmłodszym czekoladowych łakoci nigdy dosyć. Jednak teraz liczą się dla nich równie mocno inspirujący kształt i opakowanie.

Wartość detalicznej sprzedaży wyrobów czekoladowych w Polsce sięga 6,4 mld zł. Prognozy są mocno optymistyczne. Zakładają, że rynek ten będzie rósł w tempie 3,3 proc. rocznie i do roku 2018 będzie wart już blisko 7,5 mld zł.

Liczą się kształt i opakowanie

– Rośnie liczba produktów opracowywanych z myślą o najmłodszych, dlatego sprzedaż tych słodyczy jest coraz większym wyzwaniem – przyznaje Magdalena Kołodziejska, rzecznik LOTTE Wedel. Dodaje, że maluchy chętnie sięgają po słodycze uniwersalne: batony, wafle czy czekolady. Smakami najczęściej wybieranymi przez małych konsumentów są: truskawkowy, pomarańczowy, jabłkowy, czekoladowy i toffi.

Nieźle radzą sobie jajka z niespodzianką. Firma Ferrero, właściciel marki Kinder, ma nawet letnią wersję swojej jajka niespodzianki. To Kinder Joy w praktycznym opakowaniu z łyżeczką.

Na rynku słodyczy dla dzieci liczy się element zaskoczenia. Mały konsument ustawicznie oczekuje nowości, chce, by zadziwiać go opakowaniem, smakiem, kształtem. Przyszłość mają produkty, które oprócz wyjątkowego smaku niosą ze sobą dodatkowe walory: zainspirują odbiorcę, otworzą go na nowe doznania, będzie je można wykorzystać podczas zabawy.

Produkcja takich wyrobów możliwa jest dzięki nowatorskim rozwiązaniom technologicznym oraz dostępności innowacyjnych materiałów. Jako przykład Magdalena Kołodziejska przywołuje Czekolepki z wedlowskiego portfolio. To słodycze, z których można tworzyć własne czekoladowe „dzieła”.

– Chętnie łączymy tradycyjne smaki z interesującymi dzieci dodatkami, jak kolorowe draże w białej czekoladzie, czy magiczny cukier strzelający, który ukryty jest w lubianych przez maluchy pralinach Hibbi Bang Bang – opowiada z kolei Julita Mrówczyńska z Millano. Podkreśla, że miejsce dawnych historyjek obrazkowych i zabawek dołączanych do produktów, zajmuje interaktywny brand hero, czyli bohater marki oraz wirtualna społeczność znana dzieciom z serwisów internetowych. W Millano takim bohaterem jest hipopotam Hibbi.

Dzieciaki, towarzysząc rodzicom w zakupach, mają duży wpływ na ich decyzje, uważa Dorota Weres z Terravity, gdzie linię Terravita Kids firmuje znany z kreskówek pies Scooby­‑Doo. Rodzice liczą się z opinią dzieci i wybierają wskazane przez nich słodycze, nie zważając specjalnie na cenę.

Licencja tworzy okazję

Aleksandra Kucała z I.D.C. Polonia podkreśla, że produkty typu jajko z niespodzianką, które cały czas sprzedają się dobrze, powinny często trafiać na rynek w nowej odsłonie. Producenci muszą zatem sięgać po licencje, by zgrać się np. z premierą kinowego hitu, o którym wiadomo, że przyciągnie i zainteresuje młodą publiczność. Tak było ze Smurfami, Minionkami, Pingwinami z Madagaskaru, a teraz – z bohaterami kreskówki Rio 2.

– Nasycenie produktami licencjonowanymi jest coraz większe, nie tylko w przypadku słodyczy, ale i kosmetyków czy artykułów papierniczych – stwierdza Marcin Dukała, dyrektor generalny firmy Bon Bon Buddies na Europę Środkową i Wschodnią, specjalizującej się w dystrybucji produktów na licencji. Według niego lawinowo rośnie oferta w kategorii produktów sezonowych. A sezony to już nie tylko święta czy Dzień Dziecka, ale również i nowe okazje: walentynki, Halloween, premiery kinowe i telewizyjne. Okazji cały czas przybywa, a producenci coraz większą wagę przywiązują do oferty produktów prezentowych. Składają się na nią choćby zestawy i pudełka śniadaniowe, kubki, wiaderka, piórniki – oczywiście wszystko ze słodyczami. Popyt na produkty licencyjne będzie rósł, zwłaszcza że są one krótkotrwałym hitem. Przez krótki czas sprzedają się doskonale, po czym – maksymalnie po roku – konieczna jest nowa odsłona.

Ręcznie malowany miś

Ciekawe rozwiązanie oferuje Mondelez Polska, lider rynku markowych tabliczek o udziałach sięgających 32,7 proc. (źródło: Nielsen, Panel Rynku Detalicznego, cała Polska, styczeń­‑grudzień 2013). Firma wprowadziła do sprzedaży czekoladę Milka Choco Jelly, z trzema składnikami – strzelającymi cukierkami, drażami kakaowymi i gumą do żucia. Żeby było ciekawiej, każda kostka ma inny kształt. Produkt kojarzy się z młodszymi konsumentami, ale, jak podkreśla Agnieszka Kępińska­‑Sadowska, rzecznik Mondelez Polska, firma nie kieruje swoich produktów bezpośrednio do dzieci. Nawet gdy pojawiają się one w reklamie, adresatem jest cała rodzina.
LOTTE Wedel przed Dniem Dziecka zapowiada nową odsłonę Czekolepek w czterech wariantach opakowań. Do sprzedaży trafi też Ptasie Mleczko z supermleczną pianką oraz, w ramach edycji limitowanej, Torcik Wedlowski w „bajkowych” szatach graficznych, z namalowanym ręcznie, białą czekoladą, misiem. 



(WCH)

Wiadomości Handlowe, Nr 5 (135), Maj 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.