26.09.2018/14:15

Susza na polu i w portfelu – sytuacja finansowa w branży rolniczej

W ubiegłym roku silne opady i liczne podtopienia. W tym – susza, niskie ceny skupu niektórych produktów, długie terminy oczekiwania na zapłatę od przetwórców i afrykański pomór świń. To największe problemy polskich rolników. Do tego dochodzi jeszcze widmo kłopotów finansowych spowodowanych przez straty, zatory finansowe i zobowiązania, których rolnicy nie będą w stanie spłacić. Według raportu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, łączne zadłużenie branży rolniczej wynosi 412,5 mln zł.

– Na rynku rolnym często występuje duża niestabilność cen: górki i dołki cenowe uniemożliwiające tworzenie przez rolników długofalowych planów rozwoju gospodarstw. W tę specyfikę wpisuje się także charakter pracy w rolnictwie, a mianowicie duża zależność od warunków atmosferycznych. Wystarczy, że przez dłuższy czas brakować będzie opadów (z taką sytuacją mamy do czynienia w tym roku), a plony, a co za tym idzie zyski rolnika, są stracone – tłumaczy Mirosław Borowski, wiceprezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Według PROFEL (Europejskiego Stowarzyszenia Przetwórstwa Owoców i Warzyw), Polska należy do krajów najbardziej dotkniętych skutkami tegorocznej suszy, obok Francji, Belgii, Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Węgier. Największe szkody odnotowano w województwie wielkopolskim i zachodniopomorskim, ale dane Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa wskazują, że susza rolnicza dotknęła obszar całej Polski: w 82,97 proc. gmin, na powierzchni 63,14 proc. gruntów ornych.

Z powodu suszy mniejsze są zbiory zbóż, warzyw i rzepaku. Więcej jest z kolei owoców, ale ich ceny w skupach są trzy, cztery razy niższe niż przed rokiem i nie gwarantują opłacalności. Wszystko wskazuje na to, że rolników czeka kolejny trudny rok. Łączne zadłużenie w sektorze rolniczym, według Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, wynosi obecnie 412,5 mln zł. W przeszłości bywały jednak gorsze lata, jak chociażby ubiegły, kiedy kwota całkowitego zadłużenia rolników wynosiła 456,6 mln zł. Potem nastąpiło lekkie odbicie i zmniejszenie łącznego zadłużenia. Z pewnością na poprawę sytuacji mogły mieć wpływ liczne dopłaty, jak choćby: wsparcie z unijnych programów pomocowych; wsparcie udzielane rolnikom, którzy ponieśli straty spowodowane niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi: przymrozkami, sierpniowymi nawałnicami czy wystąpieniem ASF, pomoc w spłacie zaciągniętych kredytów, dofinansowanie kosztów utylizacji padłych zwierząt gospodarskich.

W tym roku także rolnicy mogą liczyć na pomoc ze strony rządu: zaproponowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi „Plan dla wsi” ma wspierać rolników w przypadku klęski urodzaju czy niskich cen płodów rolnych. Uwzględnia też zwiększenie dopłat do paliwa rolniczego (1,18 mld zł), utworzenie holdingu spożywczego, wsparcie rolnictwa na terenach górskich i ułatwienie sprzedaży detalicznej i bezpośredniej w rolnictwie. MRiRW zapowiedziało również, że poprzez retencję i usprawnienie systemów melioracyjnych będzie efektywnie walczyć z suszą.

Branża rolnicza w roli dłużnika

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.