20.01.2017/13:04

Sytuacja na rynku pracy zdecyduje o przyszłości wielu sieci handlowych w Polsce

Od 1 marca 2017 Lidl zwiększa wynagrodzenia pracowników sklepów. Po podwyżkach pensja na stanowisku pracownika sklepu wynosi 2550-3300 zł brutto na początku pracy. Już po roku pracy  pracodawca gwarantuje wzrost płacy do poziomu 2750-3500 zł brutto, a po dwóch latach stażu pracy do 3000-3800 zł brutto. Natomiast wynagrodzenie menadżera sklepu dla osób rozpoczynających pracę na tym stanowisku wynosi aż 4400-5000 zł brutto. Po roku analogicznie jak w przypadku pracownika sklepu wzrost wynagrodzenia jest gwarantowany i kształtuje się na poziomie 5000- 5500 zł brutto, a po 2 latach 6300-6800 zł brutto.

W ślad za podwyżkami pracowników sklepów wzrosną również wynagrodzenia pracowników magazynów. Komisjonerzy rozpoczynający pracę otrzymają płacę w wysokości 2850- 3400 zł brutto, z gwarancją podwyżki po roku pracy do poziomu  3150-3600 zł brutto. Po 2 latach ich płaca gwarantowana wyniesie 3550-4000 zł brutto. W przypadku operatora wózka widłowego, początkowa minimalna stawka wynagrodzenia to 3600 zł brutto, z gwarantowanym wzrostem do poziomu od 3800 zł brutto po roku pracy.

Największe sieci handlowe z pewnością poradzą sobie z narastającą presją płacową, dzięki wysokiej efektywności i skali, a także marżom wyższym od średniej rynkowej są w stanie nowe koszty przyjąć na siebie lub przerzucić na kontrahentów. Niestety rynek pracownika, z którym mamy obecnie do czynienia da się mocno we znaki krajowym średniakom, którzy aspirowali do tego aby konkurować z największymi podmiotami zagranicznymi. W obecnej sytuacji wypracowane pieniądze zamiast w rozwój sieci, marketing czy innowacje, będą musieli w znacznej części przeznaczyć na inwestycje w płace pracowników w swoich sklepach.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • nandlowiec 23.01.2017

    Sieci zachodnie mają ogromne kapitały, więc wykończą małe i średnie polskie firmy, dając doraźnie wysokie wynagrodzenia, a kiedy polskie firmy padną, to oni ograniczą wynagrodzenia i podniosą ceny towarów. Zyski będą mieć ogromne i będą je transferować za granicę. Nastąpi bezrobocie, bo polskie firmy, które zatrudniają kilkakrotnie więcej osób na jednostkę przeliczeniową, przestaną istnieć. Należy mieć nadzieję, że obecny Rząd dostrzega problem i zdoła mu zaradzić.

  • pini nigdy więcej 20.01.2017

    i bardzo dobrze.. sieci ktore nie dbaja o swoich pracowników niech padają lub spadają, nikt po nich płakać nie będzie

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.