08.03.2020/18:36

Szef Grupy E.Leclerc uspokaja panikujących z powodu koronawirusa klientów: Produktów w sklepach nie zabraknie

Michel-Edouard Leclerc, szef Grupy E.Leclerc, komentuje sprawę koronawirusa i uspokaja klientów, którzy robią zapasy. Zdaniem jego i przedstawicieli kilku francuskich sieci handlowych, nie ma ryzyka, że nad Sekwaną zabraknie towarów.

– W niektórych rejonach widzieliśmy opustoszałe półki z żywnością (suche artykuły spożywcze, przetwory, mrożona żywność). Zrozumiałe jest, że niektórzy z naszych rodaków, przewidując, że mogą być zamknięci w swoich domach, chcą się upewnić, że będą mogli wyżywić swoje rodziny bez konieczności wychodzenia do miejsc publicznych – pisze Michel-Edouard Leclerc. 

Michel-Edouard Leclerc oznajmia, że chciałby jednak powtórzyć tutaj na prośbę swoich kolegów z E.Leclerc, że naprawdę nie ma ryzyka niedoborów we Francji. – Zapasy w magazynach, które zaopatrują centra E.Leclerc i te zbudowane u naszych dostawców, są więcej niż wystarczające – dodaje. 

CEO Grupy E.Leclerc pisze, że rozmawiał na ten temat również z szefami konkurencyjnych firm, takich jak Système U, Intermarché, Carrefour. Oni również nie widzą powodów do niepokoju. W zależności od ograniczeń ustalonych przez władze publiczne mogą wystąpić tymczasowe zakłócenia w łańcuchu dostaw. Niektóre półki mogą być puste nieco dłużej niż oczekiwano. 

– Byłoby nieodpowiedzialne poddać się psychozie. Przypominamy, że w 2003 r. detaliści poradzili sobie już z tego typu sytuacjami w momencie wybuchu epidemii SARS. Powodzenia dla wszystkich: pracowników i klientów – kończy Michel-Edouard Leclerc.
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.