29.03.2017/08:24

Tesco nie powinno kupować Bookera – sprzeciwiają się czołowi akcjonariusze

Dwaj najważniejsi akcjonariusze Tesco, dysponujący łącznie prawie 9% akcji koncernu, zaprotestowali przeciwko planom przejęcia przez detalistę firmy Booker – największego hurtownika spożywczego działającego na rynku Wielkiej Brytanii. W piśmie do rady nadzorczej domagają się „ponownego przemyślenia i wycofania propozycji” – donosi The Independent.

Pod koniec stycznia portal wiadomoscihandlowe.pl informował o planowanej przez Tesco transakcji przejęcia Bookera. Za tego największego brytyjskiego hurtownika Tesco ma zapłacić 3,7 mld funtów, czyli ok. 4,4 mld euro. Wczoraj brytyjski dziennik The Independent poinformował, że najwięksi akcjonariusze Tesco – fundusze Schroders oraz Artisan Partners – zaprotestowali przeciwko transakcji i zażądali wycofania się z tych planów.

W liście do Johna Allana, przewodniczącego Rady Nadzorczej Tesco, Schroders napisał m.in., że cena, którą detalista ma zapłacić za przejęcie Bookera jest bardzo wysoka, co może się przyczynić do spadku wartości Tesco, w związku z czym transakcja powinna być ponownie przemyślana, a oferta przejęcia wycofana. Nadawcy pisma ostrzegają także, że będą namawiali innych akcjonariuszy, którym również nie podoba się transakcja, do wyrażania swojego sprzeciwu.

Z kolei przedstawiciele funduszu Artisan Partners określili Tesco jako „katastrofę kolejową” (train wreck), która w ciągu ostatniej dekady rozprzestrzeniała się na kolejne obszary biznesowe i geograficzne. Przypomnieli też, że zanim prezes Dave Lewis zaczął upraszczać strukturę firmy i koncentrować się na rynku brytyjskim, w Tesco w gruncie rzeczy nastąpiła implozja, w związku z czym jeest zupełnie niezrozumiałe, po co firma działająca w tak delikatnej branży jak handel detaliczny podejmuje teraz ryzyko i chce się zajmować innymi sprawami, zamiast koncentrować się na głównych celach.

Oprócz 173 hurtowni cash&carry (w tym 30 hurtowni przejętych od Makro w 2012 r.), Booker jest operatorem ponad 2,4 tys. sklepów convenience działających pod szyldem Premier. Sieć sklepów osiedlowych założona została w 1994 r.

Przejęcie Bookera ma pomóc Tesco w walce o obronę udziałów w brytyjskim rynku handlowym. W ostatnich latach sieć hiper- i supermarketów coraz mocniej odczuwała konkurencję ze strony szybko rozwijających się w Wielkiej Brytanii sieci dyskontowych takich jak Aldi i Lidl.


 

Źródło: The Independent

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.