20.03.2017/09:03

Tesco podaje w e-sklepie ceny orientacyjne. Przy dostawie można zapłacić więcej.

"Dziennik Gazeta Prawna" opisuje historię jednej z klientek platformy ezakupy.tesco.pl, która przy odbiorze przesyłki musiała zapłacić więcej, niż wynikało z podsumowania zamówienia. Sieć tłumaczy, że w dniu dostawy nie obowiązywała już promocja, która była aktualna w dniu zamówienia. Tesco broni się też argumentem, że nie prowadzi typowego sklepu internetowego, a ceny są tylko orientacyjne.

Czytelniczka "DGP" poskarżyła się, że musiała zapłacić o kilkadziesiąt złotych więcej, niż wynikało z podsumowania zamówienia, ponieważ w dniu dostawy na niektóre towary przestały już obowiązywać ceny promocyjne, podane na stronie e-sklepu Tesco w dniu składania zamówienia. Po sprawdzeniu regulaminu okazało się, że zgodnie z jego zapisami sieć stosuje na stronie ceny orientacyjne.

Biuro prasowe Tesco tłumaczy, że serwis Ezakupy.tesco.pl nie jest sklepem internetowym w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, ponieważ nie służy on zawieraniu pomiędzy klientem a spółką Tesco umów sprzedaży towarów na odległość. Klient korzystający z serwisu ezakupy.tesco.pl nie składa zatem zmówienia, a jedynie wskazuje towary, które chciałby zakupić. Do transakcji dochodzi – lub nie dochodzi, bo klient może zrezygnować z niektórych towarów, a nawet z całych zakupów – dopiero wtedy, gdy pojawi się kurier z przesyłką.

Takie podejście do sprawy oznacza, że zawierana jest tzw. umowa sprzedaży poza siedzibą przedsiębiorstwa, a nie umowa sprzedaży na odległość. To bardzo istotna różnica. W przypadku umowy sprzedaży poz siedzibą cena i przedmiot sprzedaży negocjowane są między stronami w domu klienta. Natomiast w przypadku umowy sprzedaży na odległość oferent musi, zgodnie z restrykcyjnymi przepisami, z góry dokładnie określić cenę wszystkich produktów oraz podać wszelkie koszty dodatkowe, w tym koszt dostawy. W tym przypadku klient ma też dodatkowe prawa, m.in. prawo do zwrotu towaru w ciągu 14 dni bez podania przyczyny. Należy mu się przy tym zwrot pełnej ceny towaru.

Prawdopodobnie Tesco nie łamie więc przepisów, powołując się na inny typ umowy i inne regulacje prawne. Cała spraw budzi jednak kilka poważnych wątpliwości. Po pierwsze, trudno zrozumieć, czym kieruje się sieć, stosując takie interpretacje prawne, a tym samym wprowadzając w błąd – nawet jeśli ni intencjonalnie – część klientów. Gdyby chodziło o kwestie techniczne, np. sposób przetwarzania danych w serwisie internetowym, to firma miała mnóstwo czasu, by problem rozwiązać. Jak informuje Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK, urząd już w 2014 r. prowadził postępowanie wyjaśniające, czy sposób sprzedaży artykułów prezentowanych za pośrednictwem strony internetowej Ezakupy.tesco.pl może stanowić praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Urząd nie znalazł podstaw do postawienia zarzutów i zamknął postępowanie w październiku 2014 r. Czy jednak podejście stosowane przez Tesco nie grozi stratami wizerunkowymi? Co zrobi sieć, gdy zdenerwowani klienci zaczną masowo składać duże zamówienia, a potem rezygnować z zakupu tuż przed odbiorem przesyłki, powołując się na regulamin serwisu? Dla Tesco mogłoby to oznaczać spore koszty.

I jeszcze jedna kwestia. Na silnie konkurencyjnym rynku klient nie powinien czuć się oszukany – nawet jeśli nie ma racji. Sieć sporo ryzykuje, stosując taką taktykę. Klienci mogą przecież potraktować serio argument biura prasowego firmy, że sklep internetowy sieci tak naprawdę nie jest sklepem. I przestaną w nim robić zakupy.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • nieTesco 22.03.2017

    Brzmi jak głupi żart. Na tak konkurencyjnym rynku rąbanie Klientów w tak perfidny sposób będzie miało szybkie i dotkliwe konsekwencje.

  • Niezadowolona 21.03.2017

    ja właśnie przestałam rozbić zakupy w Tesco właśnie z tego samego powodu. ok 30-40% zamówienia w dniu dostawy miało inne ceny. decydując się na dostawę /kupno w tesco porównuje się przecież ceny z dnia robienia zamówienia a nie gdy kurier przywiezie zamówiony towar. jak dla mnie - jest to niepoważne traktowanie klienta.
    nie jestem już klientka tesco od kilku miesięcy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.