12.01.2017/14:40

Przedsiębiorcy zamierzają podwyższać płace pracownikom

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Grant Thornton w ramach cyklu badawczego International Business Report, spadek bezrobocia wreszcie przyniesie wzrost wynagrodzeń pracowników. Aż 38% dużych i średnich firm w Polsce deklaruje zamiar podnoszenia pensji.

Bezrobocie rejestrowane spadło w październiku do 8,2 proc., co jest najlepszym wynikiem od dwóch dekad. Przez 12 ostatnich miesięcy grono osób bez pracy zmniejszyło się o 209 tys. Już 40% firm ma problem ze znalezieniem pracowników.

Jednak do niedawna pensje nie rosły zbyt szybko. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, dynamika płac w polskich firmach nie tylko w ostatnich 4 miesiącach nie przyspieszała, ale wręcz lekko spowalniała – wzrost rok do roku wynosił 3,6-4 proc., wobec 4,1-5,3 proc. w poprzednich miesiącach. Wygląda jednak na to, że trend powoli się odwraca. Według badania prowadzonego przez Grant Thornton, w VI kwartale 2016 r. już 38 proc. średnich i dużych firm zapowiedziało, że będzie podnosić pensje swoim pracownikom, a żadna nie zapowiada obniżek. To najlepsze wyniki w historii badania, czyli od 2009r. Dla porównania, w poprzednich dwóch latach odsetek firm planujących podwyżki wahał się w przedziale 18-28 proc.

Monika Smulewicz Dyrektor Zarządzający, Partner w Grant Thornton wyjaśnia:

Bezrobocie spadło do tak niskiego poziomu, że pracodawcom realnie zaczął doskwierać niedobór pracowników. Konkurencja między pracodawcami zrobiła się na tyle silna, że coraz częściej nie mają oni wyjścia – muszą podnosić pensje. Szczególnie trudny czas czeka małe polskie firmy, które pracują na niskich marżach.

W Polsce skłonność do podwyższania płac jest największa

Jeśli polscy pracodawcy faktycznie zrealizują swoje deklaracje podnoszenia płac, Polska powinna być jednym krajów o najszybciej rosnących dochodach ludności. Na 37 państw, w których Grant Thornton prowadzi swoje badanie, w żadnym nie odnotowano w ostatniej ankiecie wyższego odsetka firm, które chcą podnosić płace. Tylko Szwecja zanotowała taki sam wynik jak Polska – 38 proc. Średni rezultat dla całego badania to 19 proc., dla krajów Unii Europejskiej – 20 proc., a dla krajów strefy euro – 18 proc.

Co to oznacza dla handlu?

Dla handlowców to zarazem wiadomość zła i dobra. Zła o tyle, że wiele polskich sklepów osiąga już bardzo małą rentowność i każda podwyżka kosztów może oznaczać zejście poniżej progu opłacalności prowadzenia biznesu, względnie może zmusić do podniesienia cen, co przy morderczej konkurencji na rynku jest niezwykle ryzykowne.

Z drugiej jednak strony wzrost wynagrodzeń powinien się przełożyć na wzrost popytu konsumpcyjnego, czyli potencjalne zwiększenie przychodów detalu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.