23.10.2018/09:36

Wizja Polski w której nie używa się gotówki przestaje być abstrakcyjna [WYWIAD]

- Do chwili, w której cały kraj stanie się bezgotówkowy, jeszcze wiele nam brakuje. Cały czas jednak zmierzamy w tym kierunku i coraz bardziej prawdopodobne jest, że nadejdzie taki dzień, w którym całkowicie zrezygnujemy z gotówki - mówi w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Joanna Seklecka, prezes eService.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia, prawie 80 proc. Polaków przy wyborze miejsca do zamieszkania bierze pod uwagę dostępność płatności bezgotówkowych. Czy jest Pani zaskoczona tak wysokim odsetkiem?

Przyznam, że nie jestem zaskoczona. Ten wynik jest naturalnym następstwem zmian jakie zachodzą na rynku i w zachowaniach Polaków. Z jednej strony konsumenci wymuszają na przedsiębiorcach udostępnianie i rozwój takich płatności, bo chcą łatwo i wygodnie robić zakupy lub płacić za usługi. Z drugiej strony płatności bezgotówkowe są odpowiedzią na to, czego potrzebują sami przedsiębiorcy. Dla nich płatności bezgotówkowe to rozwiązanie problemów z przechowywaniem i przewozem pieniędzy oraz ich dostępnością na koncie, a co za tym idzie, możliwością szybkiego opłacenia własnych zamówień czy zobowiązań. To czysta oszczędność kosztów i czasu. Przedsiębiorcy, a zwłaszcza handlowcy przekonują się też, że płatności bezgotówkowe są szybsze niż transakcje gotówkowe i bezpieczniejsze pod względem ewentualnych pomyłek kasowych. Niewątpliwą zachętą do ich wykorzystania jest też program Polski Bezgotówkowej. Znosi on jedną z ostatnich barier, mogących być utrudnieniem przy wdrażaniu płatności bezgotówkowych nawet w najmniejszych firmach. Likwiduje wydatek związany z zakupem lub dzierżawą terminali. Bariera kosztów obsługi transakcji zniknęła już dawno. Dziś transakcje płatnicze są już na prawdę bardzo tanie. Mamy wiec doskonałe warunki do tego, by płatności bezgotówkowe były dostępne wszędzie – tak jak tego oczekują konsumenci i rynek.

Widzimy to po danych, które udostępniane są przez Polskę Bezgotówkową. Widzimy także jeżdżąc po Polsce – liczba miejsc, w których można płacić czy to kartą, czy telefonem, błyskawicznie rośnie.

Od marca do września liczba punktów akceptujących karty płatnicze wzrosła o 70 tys.! Najświeższe dane mówią już o 80 tysiącach. To wzrost na poziomie 17 proc. i to zaledwie w nieco ponad pół roku. Na urządzenia akceptujące płatności bezgotówkowe decydują się obecnie nawet bardzo mali przedsiębiorcy. Zarówno posiadający punkty handlowo-usługowe, jak i prowadzący własną działalność – między innymi lekarze, prawnicy ale także firmy remontowo-budowlane, a nawet hydraulicy. Terminale zaczynają się tez pojawiać w instytucjach publicznych i urzędach, chętnie sięgają po nie gminy i sołectwa, bo usprawniają ich pracę i ułatwiają załatwianie spraw mieszkańcom.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • bakcyl 27.05.2019

    Dla mnie to wygodne rozwiązanie. Chociaż nie wszędzie jeszcze jest karta. Ale faktycznie - w ciągu kilku lat gotówka pewnie przestanie istnieć.

  • dyzio 24.10.2018

    Taaa...wspaniały sen banksterów i zestaw marzeń do bezkarnego drukowania pieniędzy poza Państwem, dowolne manipulacje odsetkami a pod stołem w finale przejęcie skarbów Narodowych. Nikt nic nie wie, nic nie widział....Kolejne 14 mld zł "zysków" na rok wyparuje z systemu...Dług wiecznie żywy, Perpetum Mobile...

  • rnr 23.10.2018

    Jak wyglądałaby w zaproponowanej wizji procedura działania w razie awarii systemu bankowego? Powrót do barteru?
    To byłby totalny paraliż - z tego powodu gotówka nie zniknie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.