25.09.2019/10:32

Właściciele sklepów ośmieszyli zakaz handlu w niedziele. Masowo zmieniają wpisy w CEIDG [TYLKO U NAS]

Wystarczy zmiana wpisu w CEIDG lub KRS nawet na niezgodny ze stanem faktycznym, by móc otwierać sklepy w niedziele objęte zakazem handlu. Państwowa Inspekcja Pracy jest bezradna, a przedsiębiorcy póki co czują się bezkarni.

Inspekcja zwróciła uwagę na to zjawisko w sprawozdaniu z działalności za 2018 rok. Dokument wpłynął do Sejmu w wakacje, jednak dotychczas nie został rozpatrzony. Najprawdopodobniej posłowie zajmą się nim wkrótce po wyborach parlamentarnych. PIP twierdzi w sprawozdaniu, że część przepisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele "może funkcjonować niezgodnie z założeniami ustawodawcy", a w związku z tym "wskazane byłoby dokonanie przez rząd oceny funkcjonowania ustawy i rozważenie konieczności odpowiednich zmian przepisów". Inspekcji nie chodzi tu jedynie o znaną już kwestię placówek pocztowych.

- Prowadzone na przestrzeni 2018 r. analizy wskazują, że wielu przedsiębiorców przed wejściem w życie ustawy lub już w trakcie jej obowiązywania zmieniło rodzaj przeważającej działalności, tak aby móc korzystać z wyłączeń spod zakazu handlu - napisano w sprawozdaniu PIP.

Porządkowanie papierów nie jest niczym złym. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby dostosować model działalności biznesowej do takiego, który pozwoli na otwieranie sklepów w niedziele. Jednak PIP twierdzi, że przedsiębiorcy modyfikują rodzaj przeważającej działalności "pomimo braku faktycznych podstaw do dokonywania zmiany". Inspekcja uważa, że chodzi tylko o "obchodzenie nowych regulacji prawnych", czyli właśnie zakazu handlu w niedziele. PIP pozywa przedsiębiorców, ale sądy ich uniewinniają. Zdarzają się też przypadki, gdy sąd stwierdza, że zakaz został co prawda złamany, ale zarazem odstępuje od wymierzenia kary.

Wytłumaczmy, na czym dokładnie polega ten trik. Załóżmy, że mamy małego przedsiębiorcę, który prowadzi sklep alkoholowy. Albo po prostu zwykły sklep spożywczy. Teoretycznie mógłby stanąć samodzielnie w niedzielę za ladą, albo skorzystać z pomocy rodziny. Przedsiębiorca jednak woli, aby pracę w sklepie w ostatni dzień tygodnia wykonywali szeregowi pracownicy.

Jak tego dokonać? Nasz przedsiębiorca jest bardzo pomysłowy. Postanawia zmienić we wpisie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) rodzaj przeważającej działalności gospodarczej. Dotyczas była tu "sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych", ewentualnie "sprzedaż detaliczna napojów alkoholowych i bezalkoholowych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach". Teraz nasz przedsiębiorca zmienia to na następujący kod PKD: "sprzedaż detaliczna wyrobów tytoniowych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach". I to wszystko. Już można skorzystać z zapisanego w ustawie wyjątku, który pozwala na działalność w niedziele sklepów, w których przeważająca działalność dotyczy handlu wyrobami tytoniowymi (lub prasą, biletami komunikacji miejskiej, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych).

Dodaj komentarz

27 komentarzy

  • Janek 23.10.2020

    Polak potrafi. Zawsze był sprytny . Wielkopowierzchniowe sklepy nie płacą podatków do budżetu państwa . Małe i średnie firmy tak . Więc aby je ratować zmieniają to co się da zmienić . To logiczne . Patrioci .Dbają o miejsca pracy bo pracowali na te zakłady latami i ich tworzyli . Rząd strzela sobie sam w kolano , a Polak kocha oddawać swe emeryturki w nie polskich sklepach . I chciałby mieć finansowane wszystkie świadczenia zdrowotne etc. Niech im właściciele niepłacących podatków w kraje je refundują jak ich tak kochają .Patriota Polak się wypowiada .

  • piotr90 07.10.2019

    no jak widac rzad pokazuje ze tylko wybranym grupom spolecznym cos sie nalezy...czemu tak sie dzieli spoleczenstwo w tym kraju to ja nie rozumiem

  • daniel 04.10.2019

    Dokladnie tak. co to za ustawy ograniczajace wolnosc? czy nie nalezy sie nam wolny rynek?

  • Romek 04.10.2019

    Walczą o wolność gospodarczą, która należy im się jak psu buda. Rozumiem ich.

  • Robert72 03.10.2019

    Jakby mi kazali zamknąć swój biznes np. w poniedziłek to też bym walczył o swoje. Nie po to człowiek całe życie rozwija swój biznes, żeby ot tak jedną decyzją; która nawet nie jest decyzją społeczeństwa, bo przecież widać po badaniach, że znaczna większość jest przeciw; zabierać mi część źródła dochodu. Mi i moim pracownikom.

  • Otworz_oczy 01.10.2019

    Ktoś tu wspomniał o ważnej rzeczy czyli o wybiórczości prawa. Mimo całej swej sympatii i szacunku dla strategii marki którą za chwilę wymienię niestety wszyscy widzimy że są równi i równiejsi. Żabka. Do momentu kiedy Żabka/fundusz nie podpisali umowy ze społką dyr. Rydzyka Lux Veritas posłowie pis (oraz solidarnosc) zapowiadali wszem i wobec nowelizacje prawa tak aby Zabka i inne podmioty nie mogly unikac zakazu handlu. I co ? I już cisza. Nie wiadomo jak wspolpraca, w jakim charakterze miała być ale faktem jest ze umowa z Lux Veritas została podpisana. I nagle nikt już nie chce nowelizować ustawy. Pamietajcie o tym kiedy będziecie stawiać X na najbliższych wyborach.

  • won z socjalizmem 29.09.2019

    kretyńskie prawo, to nic dziwnego, że przedsiębiorcy omijają ten kretyński zakaz

  • Ankar 27.09.2019

    kazdy sam powinien decydowac kiedy chce pracowac , kupowac. co chce robic z wolnym czasem

  • Henryk 27.09.2019

    I słusznie. Zakaz jest ograniczeniem wolności biznesowej. Jak się da go obejść to powinni korzystać. A i pracownicy chcący pracować w niedziele się ucieszą.

  • mika2 27.09.2019

    Ile zawodów pracuje w niedzielę? Czemu nagle nakazali zamykanie sklepów? Rząd podejmuje takie decyzje sam, bez pytania. Tragedia.

  • Andree 27.09.2019

    Ten zakaz to totalna bzdura i utrudnianie ludziom rzycia. Dlatego nie głosuję na PIS. Mam nadzieje że kiedyś jakaś inna ekipa szybko znjesie ten chory zakaz.

  • B.S 26.09.2019

    Żabka sobie może pozwolić na chandel w niedzielę, bo jak się nie mylę jednym ze współudziałowców jest sam o.Rydzyk

  • mireczek 26.09.2019

    I bardzo dobrze robią, popieram, skoro pis wprowadził taki chory zakaz to trzeba mu się przeciwstawiać. Ja mocno odczuwam to że nie mogę zrobić zakupów w niedzielę. W tygodniu nie mam czasu a soboty ogromne kolejki (właśnie przez zakaz).

  • dziewon 26.09.2019

    Politycy sami się ośmieszyli wprowadzając ten zakaz, nie może być tak że bez zapytania się społeczeństwa ogranicza się nagle handel w najbardziej dochodowy dzień.

  • KaczorDonald 26.09.2019

    tak "Sklepikarz" - jakbyś nie zauważył, to prawo w naszym kraju jest nagminnie łamane i to nie tylko w tak banalnej sprawie, jak niedzielna praca sklepów. W Niemczech? To już się porównujemy do Niemiec? Od kiedy, bo to przecież nie po linii partii.:))A zapomniałem, Matołusz cos tam kłam..znaczy "twierdził " odnośnie pensji, jakie to nie będą no i Niemcy nam zazdroszczą, hehe..Sowiecka mentalność opozycji - a toś przywalił - na razie to neobolszewia kwitnie w pisie...

  • obserwator 26.09.2019

    Dlaczego zaraz ośmieszyli. Walczą, żeby przetrwać! Państwo im nie pomaga tylko rzuca kłody pod nogi. Tyle w temacie

  • Vv 25.09.2019

    Zwłaszcza właściciele niemieckich sklepów, których panowie nie mogą doić Polaków w niedziele...oni tak ośmieszają, na łamach niemieckich brukowców!

  • Skowron 25.09.2019

    Gdyby nie bezsensowny zakaz to by nie musieli kombinować. Zwłaszcza, że sklepy typu żabka są bezzasadnie uprzywilejowane, więc nie dziwię się, że inni walczą o swoje z niesprawiedliwością.

  • Ola 25.09.2019

    głupi zakaz to go ośmieszają, jest wiele rozsądniejszych rozwiązań niż zakaz handlu w niedziele

  • Juren 25.09.2019

    Wszelkie zakazy nie służą nikomu, życie samo weryfikuje potrzeby. W naszym kraju, przedsiębiorców ma się w poważaniu. Wystarczyłby aby decydenci zadbali o Polskich przedsiębiorców i ograniczyli powstawanie nowych obiektów handlowych z obcym kapitałem. Aby stworzyli warunki do rozwoju Polskim przedsiębiorcom. A teraz jak rozwalono Polski handel, szukają jakichś rozwiązań dla tegoż handlu. Kpina i żart, w jakim my kraju żyjemy, czy mam co w nim do powiedzenia. Czy mamy wizję jak ten kraj ma wyglądać, czy wiemy co obywatelom tego kraju chcemy dać. Jak narzazie brak perspektyw na przeszłość. Co mnie obchodzi handel w obcych łapach, zastanówmy się jak ten kraj ma wyglądać a w nim Polski Handel.

  • Zwierz 25.09.2019

    No ja się zgadzam tutaj z mec. Zglec kompletnie.

  • Nez 25.09.2019

    To ciekawe... Niedziela jest ostatnim dniem tygodnia czy pierwszym? Skoro poniedziałek jest po niedzieli to logiczne byłoby aby pierwszym dniem tygodnia była niedziela. Bo inaczej powinien się nazywać pierwszydzialek.

  • klarens 25.09.2019

    Rząd widzi że dał ciała z tym zakazem handlu w niedzielę i teraz głupio jest im się z tego wycofywać.

  • bojan 25.09.2019

    Przedsiębiorcy po prostu reagują na bubel jakim jest ustawa o zakazie handlu. Gdyby jej nie było to nikt by tak nie kombinował.

  • TakiJeden 25.09.2019

    Nie do końca zgodzę się, że to łamanie prawa. Raczej szukanie luk w ustawie. Gdyby ta była prosta i przejrzysta nie dochodziłoby do takich sytuacji. Im prostsze i bardziej transparentne prawo, tym mniej tego typu sytuacji. U nas niestety większość ustaw pisana jest na kolanie, więc nie dziwmy się że ludzie z tego korzystają.

  • Pozhpga 25.09.2019

    No i z czego tu się cieszyć ? Że łamane jest prawo ?

  • Sklepikarz 25.09.2019

    Brawo dziennikarzyno! Cieszysz się, że ktoś łamie prawo? W Niemczech jak jest zakaz to jest zakaz, a cwaniaki są potępiane. Ale czego spodziewać się po sowieckiej mentalności opozycji.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.