17.07.2020/09:07

Wojciech Kruszewski: Mój sukces? To zbudowanie jednej z największych sieci w Europie Centralnej [WYWIAD]

W tym miejscu należy jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną kategorię podmiotów działających w polskim handlu. Mam na myśli operatorów, których właścicielami są firmy zagraniczne, ale same sieci powstały w Polsce. Przykłady takich firm, to Biedronka czy Żabka, pokazują, że połączenie kapitału zagranicznego z lokalną marką może być efektywne.

Jakie według pana są scenariusze dla poszczególnych formatów?

W przypadku największych formatów, czyli hipermarketów, będziemy mieli do czynienia nie tylko ze stagnacją, ale wręcz z ich szybkim odwrotem. Firmy, które mają tego typu sklepy w swoim portfolio, będą ograniczać ich powierzchnie, a część hipermarketów spożywczych zostanie po prostu zamknięta lub przekształcona w sklepy oferujące inny asortyment. Bardzo mocno wzrośnie – co widzimy już teraz - zainteresowanie sklepami po sąsiedzku, do których jest blisko, w których można zrobić szybkie i wygodne zakupy. Takich sklepów będzie coraz więcej. Obserwujemy, że konsument jest obecnie bardziej nastawiony na zakupy w sklepach osiedlowych, działających w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Widzimy wyraźnie, że sklepy Lewiatana są beneficjentami obecnej sytuacji.

Kolejny trend, to zanikanie formatu dyskontowego. W perspektywie kilku lat zatrze się niemalże w całości różnica pomiędzy sklepem dyskontowym a supermarketem. Ten trend obserwujemy już od dobrych kilku lat i nic nie wskazuje na to, aby się odwrócił.

W sklepach nastąpi także zmiana w strategiach asortymentowych.

A jaka?

Sądzę, że na półkach pojawi się coraz więcej produktów konfekcjonowanych, gotowych, przygotowanych do bezpośredniej konsumpcji, także produktów garmażeryjnych przygotowywanych w sklepach lokalnie. Ogromne znaczenie będą miały nadal produkty świeże, głównie mięso, wędliny, ale też warzywa i owoce. Głównie wzrośnie popyt na produkty pozyskane bezpośrednio od lokalnych dostawców i rolników, którzy będą je dystrybuować wprost do sklepów.

Zresztą, w Lewiatanie zawsze zwracaliśmy na to uwagę i dostrzegam, że te praktyki są przejmowane przez inne sieci. Uważam, że to kierunek zmian, którego klienci oczekują od detalistów. Konsumenci mają coraz większe przekonanie, że to co lokalne, jest zdrowsze i bardziej bezpieczne. Sądzę też, że oczekiwanie lokalności nie będzie miało większego wpływ na sprzedaż i ofertę dużych polskich marek, które klienci znają i doceniają.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • kk&d 05.08.2020

    można przyjąć, że definicja "sieci handlowej" zawiera w sobie centralną kontraktacje towaru (sieć ma zdolność zakupów centralnych dla siebie) zatem jaka to "sieć handlowa" z tego "Lewiatan", że za kontraktacje większości towaru, który ląduje na jej półkach odpowiada de facto Eurocash? jaki to sukces? Eurocashu chyba
    taka z lewiatana "sieć" jak z koziej d#py trąbka

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.