06.09.2020/12:43

Wyjątkowy sklep w Niemczech. To pierwszy dyskont w tym koncepcie w grupie Rewe

W Niemczech otwarto pierwszy dyskont spożywczy z produktami wytworzonymi w poszanowaniu środowiska, dobrostanu zwierząt i zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu. Market Penny Grüner Weg, należący do Rewe, otwarto 3 września br. w Berlinie. Sklep jest wyjątkowy pod wieloma względami.

Penny Grüner Weg łączy zrównoważony handel z edukacją ekologiczną. Obok regałów lub lodówek z żywnością klienci dowiadują się, w jaki sposób uprawiane są warzywa czy owoce, czy jak przebiega hodowla ekologiczna prowadzona przez dostawców sklepu.

W niecodziennym dyskoncie sprzedawane są warzywa i owoce, które nie są idealne. Penny ma własną markę Naturgut, w ramach której oferowane są warzywa o różnych kształtach. „Nieco krzywy lub z dziwactwami, za duży lub za mały - nasi ekologiczni bohaterowie to odmiany owoców i warzyw z małymi wadami” – informuje właściciel dyskontu i wymienia korzyści płynące z uprawy takich warzyw: mniej wysiłku przy sortowaniu, ekologiczna uprawa jest bardziej opłacalna dla rolników, a sezon na lokalne produkty wydłuża się.

Firma chce ograniczać produkcję odpadów lub ulepszać sposób pakowania. Do końca 2030 r. wszystkie produkty marki własnej mają być pakowane w sposób bardziej przyjazny dla środowiska. W tym celu dyskont promuje między innymi na użycie papieru z trawy, zmniejszenie grubości folii i unikanie pakowania.

Jedna ze stacji informacyjnych dla klientów sklepu Penny – połączona z kamerą na żywo - pokazuje, jakich produktów nie byłoby na półce, gdyby nie było pszczół i innych owadów zapylających. Kupujący są informowani, jak stworzyć środowisko przyjazne pszczołom.

Dyskont w dosyć restrykcyjny sposób podchodzi do wyboru dostawcy jaj. „Każdy klient może mieć pewność, że żaden samiec nie został zabity w całym łańcuchu dostaw. W ten sam sposób, dzięki markom takim jak HERZ BUBE lub ekologicznej marki Naturgut, dajemy przykład lepszych warunków hodowli zwierząt, większego dobrostanu zwierząt i lepszych standardów socjalnych” – czytamy w komunikacie.

W całym sklepie jest aż 20 interaktywnych stacji edukacyjnych, poruszających zagadnienia zrównoważonego rozwoju. Klienci dowiadują się, które produkty zostałyby na półce, gdyby nie było już pszczół i innych owadów zapylających, jak prawidłowo posortować lodówkę, aby żywność dłużej zachowała świeżość.

Firma ma własny znak zrównoważonego rozwoju, Pro Planet, identyfikujący bardziej zrównoważone produkty, a tym samym sugerujący klientowi zakupy odpowiedzialne pod względem środowiskowym i społecznym. Oferta obejmuje zarówno owoce i warzywa, jak i tekstylia.

Penny chce zwiększyć również świadomość konsumentów na temat marnotrawienia żywności. Na półce chłodniczej widnieją napisy przypominające, że upłynięcie daty przydatności do spożycia nie musi oznaczać konieczności wyrzucenia produktu.

Pod koniec zakupów, przy płatności, sami klienci mogą wykazać się zaangażowaniem. Mogą zgodzić się na zaokrąglenie kwoty do zapłaty w górę o 10 eurocentów i wesprzeć jedną z organizacji działających w okolicy.

 

 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Wojciech Lisak 09.09.2020

    Idea Eko jest bardzo złożona i każdy przez to rozumie zupełnie co innego. Niemniej jednak warto wspierać każdą inicjatywę. Najważniejsze jest edukowanie najmłodszych. Na pewno też wpieranie lokalnego rynku jest słuszne bo co to za eko np. BIO rukola w środku zimy przywieziona z Włoch do Polski? Albo co to za eko np. mrożone frytki przywiezione np. z Niemiec. Transport, zasilanie w energię chłodni, praca ludzi przy tego typu produktach, cały łańcuch zdarzeń wpływających na środowisko tylko po to aby ktoś spełnił swoją fanaberię jedząc świeżą sałatę w grudniu.

  • i dobrze! 06.09.2020

    Słuszna idea, i ciekawa inicjatywa. Czekam na taki sklep w Polsce. To byłoby coś, co faktycznie jest rewolucyjnego. A nie jak teraz, miałem delikatesy, i zmieniły się w Carrefour, uboższa oferta, nie ma lokalnych produktów, jest mniej asortymentu, godziny otwarcia krótsze, przykro. Mieli np. wodę butelkowaną szklaną z okolicznego źródła, chleb lokalny, nie jakieś odgrzewane pączki, drożdżówki. Ogromny błąd!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także