07.04.2020/18:01

Żabki i osiedlowe sklepy cierpią z powodu godzin dla seniorów: 2-3 klientów w ciągu tygodnia!

Godziny dla seniorów miały umożliwić osobom po 65. roku życia dokonanie zakupów w spokoju i bez kontaktu z młodymi klientami. O ile w dyskontach i większych sklepach faktycznie między 10 a 12 nie brakuje starszych klientów, okazuje się, że w małych osiedlowych sklepach czas dla seniorów paraliżuje działalność sklepów.

O konsekwencjach nowych przepisów wypowiedziała się PIH. Do Izby docierają skargi małych sklepów, które w czasie godzin dla seniorów cierpią na brak klientów. Nie ma się co dziwić, właściciel 3 warszawskich Żabek mówi wprost: - W ubiegłym tygodniu wszystkie 3 sklepy w godzinach dla seniorów odwiedziły 3 osoby. Dosłownie: trzy osoby… Kolega, który ma sklep w centrum miasta boryka się z kontrolami policji i straży miejskiej. Kto ma sprawdzać, czy klienci, którzy wchodzą do sklepu mają 65 lat? – pyta.

Nic dziwnego. Godziny dla seniorów to czas, kiedy do sklepów wstęp mają jedynie osoby po 65. roku życia. W mniejszych, osiedlowych sklepach nie ma wtedy klientów. Osiedlowe Żabki czy sklepy Odido nie należą do najtańszych, a typ sklepów convenience nie jest ulubioną formą zakupów dla seniorów. O ile w Lidlu czy Biedronce faktycznie ustawiają się kolejki a starsze osoby wdzięczne są za możliwość zakupów w spokoju, w pobliskim Rossmannie błąkają się pojedynczy klienci, a w Żabce czy Odido nie ma ich wcale.

Właściciele mniejszych sklepów mówią wprost: to katastrofa. Przez te dwie godziny towarujemy sklep, sprzątamy, wietrzymy, pracownicy – najczęściej jedna osoba – jedzą lunch. Nic się nie dzieje. Kolejnym problemem jest to, jak legitymować klientów i skąd wiadomo, czy ktoś ma te 65 lat, czy 60? Bardzo często klienci nie chcą pokazywać dokumentów lub ich nie mają. Co w takiej sytuacji ma zrobić personel sklepów - pyta jeden z nich. Za sprzedaż czegokolwiek osobie poniżej 65. roku życia grożą spore kary, ale klienci nie zawsze chcą się przepisom podporządkować. – Nie wiem, czy powinniśmy dzwonić po policję, czy wyrzucać klientów, którzy wyglądają na młodszych? – mówi właściciel kilku Żabek w Warszawie.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • zyziek 15.04.2020

    mnie zastanawia czemu zabka taka droga jest. zamiast ceny obinizyc beda wiecej mieli klientow i zyskow to wala ceny z kosmosu i traca na tym duzo

  • Jarek67 10.04.2020

    Mateusz jak masz pisać takie bzdury to lepiej idż oddać kał , ulży ci i może poukłada w głowie .

  • Megii 09.04.2020

    Na, Najlepiej żeby żabki były otwarte 24 godziny na dobę w tym zrobić 4 godzinną wejście dla osób z kwarantanna nocą Żabka to żabka po trupie a do celu nie liczy się personel nie liczy się nic tylko liczą się pieniądze dla Żabki

  • Mateusz 08.04.2020

    Bo godziny dla seniora to kolejny pomysł aby pogrążyć gospodarkę w zapaści.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.