28.01.2021/09:55

Zatrudnienie w handlu, przemyśle i gastronomii spada

Mimo pandemii bezrobocie wzrosło nieznacznie – w grudniu 2020 r. wzrosło do 6,2 proc. z 5,2 proc. rok wcześniej. Ale utrzymujące się zakazy i obostrzenia w gospodarce mogą w tym roku spowodować o wiele większe problemy na rynku pracy – informuje „Rzeczpospolita”. Jedną z branż, gdzie zatrudnienie systematycznie spada jest handel.

Jeszcze na początku pandemii, w marcu 2020 r. przewidywania Ministerstwa Rozwoju mówiły o tym, że bezrobocie na koniec roku może stanąć na poziomie 10 proc. Okazało się jednak, że polska gospodarka poradziła sobie z kryzysem lepiej, niż można było się spodziewać i bezrobocie w grudniu 2020 r. wzrosło do 6,2 proc.

– Stan rynku pracy jest dużo lepszy, niż obawialiśmy się wiosną – przyznaje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – Chodzi zresztą nie tylko o stopę bezrobocia, przejściowe okazało się też tąpnięcie dynamiki płac w sektorze przedsiębiorstw. Oczywiście nie wróciliśmy do poziomów sprzed roku, ale wyraźnie widać, że wpływ koronakryzysu nawet na płace nie był szczególnie silny – dodaje. 

W maju średnie zarobki w większych firmach wzrosły rok do roku o 1,2 proc., ale już w grudniu – o 6,9 proc. To dobra informacja, ale nie dla wszystkich. Jak wynika z badań BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności), w III kwartale 2020 r. branże, w których najbardziej w porównaniu z poprzednim rokiem spadła liczba osób pracujących to produkcja, handel, zakwaterowanie i gastronomia. Tylko w handlu ubyło ponad 79 tys. miejsc pracy. 

Z kolei sektorem, który odnotował największy wzrost zatrudnienia jest transport i logistyka. Tu przybyło ok. 59 tys. miejsc pracy.
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także