REKLAMAJACOBS - ZIARNA - BANER GŁÓWNY (01-15.10.2019)
Skandynawska firma Dansk Supermarked, wbrew doniesieniom tamtejszych mediów, nie zamierza rezygnować ze sprowadzania polskich produktów do swoich duńskich dyskontów Netto. Tymczasem w polskich sklepach sieci Netto, która będzie dynamicznie rozwijana także w mniejszych ośrodkach, dominować ma rodzima oferta.
REKLAMA

Niedawne rewelacje skandynawskich mediów o planie wycofania z duńskich dyskontów Netto polskiej żywności podgrzały dyskusję o otwartości zachodnioeuropejskich sieci handlowych na nasze produkty spożywcze. – Większość ukazujących się w tej sprawie w Danii i Polsce informacji zawiera nieprawdziwe przesłanie. Wszystko przez wypaczenie mojej wypowiedzi przez jeden z duńskich dzienników, według którego miałem rzekomo zapowiedzieć zwiększone dostawy tańszej żywności z Polski do naszych placówek. Później informacja została jeszcze bardziej zdeformowana przez szum medialny – tłumaczy „WH” Claus Juel­‑Jensen, dyrektor zarządzający spółki Netto International.

Pierwszeństwo dla krajowych towarów

Niemały udział w zamieszaniu miała Mette Gjerskov, minister rolnictwa Danii, która za pośrednictwem twittera negatywnie oceniła plan zwiększenia dostaw polskiej żywności do 435 duńskich sklepów Netto. Szefowa resortu, próbując przypodobać się rodzimym rolnikom, sprowadziła na skandynawskiego detalistę falę krytyki opinii publicznej. Miejscowe media, a w ślad za nimi polska prasa, obwieściły, że Netto, w rezultacie protestów rodzimych klientów, zrezygnuje z importu polskiej żywności. – Nie mamy i nigdy nie mieliśmy takiego planu. Nadal będziemy sprowadzać do naszych placówek handlowych w Danii i Szwecji polskie artykuły spożywcze – zapewnia nas Juel­‑Jensen.
Będą jednak ograniczenia. Udział wyrobów znad Wisły w całości oferty nie przekroczy 10 proc. – Identyczna polityka prowadzona będzie zarówno w duńskim Netto, jak i w naszych placówkach działających na terenie Szwecji. I na odwrót – reguła ta odnosi się również do polskich dyskontów, w których 90 proc. oferty stanowić będą towary pochodzące od lokalnych producentów. Taka polityka ma rację bytu m.in. dlatego, że pozwala zaoszczędzić na kosztach transportu – wyjaśnia dyrektor zarządzający Netto International. Nie wyklucza, że w najbliższej przyszłości do wyrobów mięsnych, ryb i owoców z Polski (głównie jabłek) dołączą nowe kategorie produktów.

Do 70 nowych sklepów rocznie

Firma Dansk Supermarked, która jest operatorem Netto, zamierza w tym roku postawić na Polskę. To u nas, a nie w Danii, Szwecji czy Niemczech, powstać ma najwięcej nowych placówek. Netto ma obecnie nad Wisłą 270 dyskontów, a plany na br. zakładają uruchomienie kolejnych 50 (przede wszystkim na terenach położonych na północ i zachód od Warszawy), czyli o 15 więcej niż w 2012 roku. Ma to być rozwój organiczny, choć sieć nie wyklucza również przejęć. – Obecnie brak konkretnych propozycji. Jeśli jednak taka okazja się pojawi, na pewno nie pozostaniemy bierni – zapowiada Claus Juel­‑Jensen.

Przyznaje, że sieć mogłaby rozwijać się jeszcze szybciej, lecz jej ekspansja uzależniona jest od skomplikowanych i długotrwałych procedur związanych z uzyskaniem pozwoleń na inwestycje. Bolączką jest też niedobór atrakcyjnych terenów pod lokalizację nowych placówek handlowych. Juel­‑Jensen wierzy jednak, że od 2014 roku ekspansja w Polsce przyspieszy i Netto będzie w stanie otwierać od 50 do 70 dyskontów rocznie.

W drodze na polską prowincję

Po latach inwestowania w małych i średnich miastach Netto postanowiło zawitać do Warszawy. Pierwsza w stolicy placówka handlowa pod tym szyldem powinna ruszyć latem, w zachodniej części miasta. – W najbliższych latach chcielibyśmy silniej zaznaczyć obecność w dużych aglomeracjach miejskich, przy stałym monitorowaniu dogodnych możliwości do ekspansji na polskiej prowincji – wyjaśnia przedstawiciel Netto. W uzasadnionych ekonomicznie przypadkach Duńczycy nie wykluczają możliwości rozszerzenia ekspansji nawet na ośrodki, w których mieszka niewiele ponad 5000 mieszkańców.

Rośnie zatrudnienie

Budowa nowych placówek pociąga za sobą znaczący wzrost zatrudnienia. Tylko od listopada ub.r. pracę w sklepach Netto znalazło blisko 500 nowych pracowników, którzy dołączyli do 3500 kolegów. Wzrostu zatrudnienia należy spodziewać się również poza sklepami, gdyż po uruchomieniu centrów dystrybucji w podszczecińskim Motańcu i Domasławie koło Wrocławia, Netto przygotowuje się do otwarcia kolejnego obiektu logistycznego – w Kopytkowie (woj. pomorskie), gdzie prace budowlane ruszyły jesienią ub.r. Nowy magazyn będzie w stanie zaopatrywać ponad 140 sklepów.

Realizowana w minionym roku polityka niskich cen przełożyła się na wyniki Netto. Duńska sieć zanotowała nad Wisłą około 15­‑proc. wzrost sprzedaży. W bieżącym roku ten pozytywny trend ma być kontynuowany, w czym powinno pomóc systematyczne poszerzanie oferty produktów pod markami własnymi – do grudnia na półkach ma się pojawić przynajmniej kilkanaście nowych tego typu wyrobów.
Marcin Zatyka

Wiadomości Handlowe, Nr 3 (123) Marzec 2013

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony