REKLAMAJACOBS - baner główny - kawa jak z kawiarnii (marzec 2019)
Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera

Marek Suski, szef gabinetu politycznego premiera (fot. K.Białoskórski, Flickr, CC BY 2.0)

Za pomysłem wprowadzenia nowych regulacji ograniczających sprzedaż produktów pod markami własnymi w sieciach handlowych, co (przynajmniej w opinii rządu) miałoby wesprzeć polskich producentów żywności, stoi szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski - ustalił portal wiadomoscihandlowe.pl.

REKLAMAATLANTA - Bakal vintage - Belka w artykułach (marzec 2019)

Obóz Prawa i Sprawiedliwości zamierza grać tą kartą w trakcie nadchodzącego maratonu wyborczego, przechodząc tym samym z defensywy (ostra krytyka zakazu handlu w niedziele przez biznes) do ofensywy i próbując zmienić temat dyskusji z branżą handlową. Ma to być straszak na handel, by ten siedział cicho i nie lobbował dalej w sprawie niedziel, co mogłoby się przyczynić do słabszego wyniku wyborczego PiS-u. To również próba zagrania na nucie "patriotyzmu" w celu zdobycia nowych wyborców.

Jak wynika z naszych informacji, prace nad projektem "ustawy Suskiego" dopiero się rozpoczęły. W trzech źródłach potwierdziliśmy, że tematem zajmuje się Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, a wspierane jest przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Co ciekawe, samo MPiT oficjalnie temu zaprzecza. - W przypadku przywołanego przez pana projektu ustawy, MPiT nie pełni roli wiodącej w pracach z nią związanych - przekazało nam biuro prasowe ministerstwa.

Jednak zarówno Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, jak i Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z wszelkimi pytaniami w tej sprawie odsyłają nas właśnie do Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Ponadto dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że urzędnicy MPiT w ostatnich dniach zwrócili się do innych instytucji państwowych z pytaniami o marki własne, w tym o ich eksport z Polski.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii nabrało wody w usta i ignoruje pytania dziennikarzy na temat pomysłu, o którym głośno zrobiło się w miniony weekend po tym, jak projekt ustawy został zapowiedziany przez premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Resort przedsiębiorczości nie odpowiedział na pytanie portalu wiadomoscihandlowe.pl o to, czy nowymi przepisami objęte będą jedynie duże sieci handlowe, czy może wszystkie sklepy. Ani o to, czy ograniczenie zostanie wprowadzone tylko w odniesieniu do handlu żywnością.

MPiT zignorowało też nasze pytanie, kiedy ruszyły prace nad projektem ustawy i kiedy projekt zostanie udostępniony na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Ministerstwo nie odpowiedziało ponadto na pytanie, jakie są główne założenia projektu ustawy.

Resort nie przekazał informacji, jaka będzie proponowana data wejścia w życie nowych przepisów.

Resort nie odpowiedział również na pytanie, czy podobne przepisy obowiązują aktualnie w jakimś innym kraju.

Ponadto nie otrzymaliśmy od MPiT odpowiedzi na pytanie, czy resort nie obawia się, że proponowane przepisy zostaną zablokowane przez Komisję Europejską.

Jedyny komentarz, na jaki pokusiło się MPiT w odpowiedzi na nasze pytania, brzmiał: "Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii jako resort powołany do wspierania przedsiębiorczości, w tym szczególnie sektora małych i średnich przedsiębiorstw, aktywnie uczestniczy we wszelkich inicjatywach rządowych wokół wzmacniania pozycji i konkurencyjności polskich przedsiębiorców".

Na przesłanie tej formułki czekaliśmy ponad dobę.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 15

  • 13
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (7)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~Logik 7 12 dni temuocena: 100% 

    Jak ktos jest producentem to wie jak to wyglada. Inni powinni najpierw wyrobic sobie zdanie a pozniej komentowac. Jestem producentem drobnej chemii. Plyny donmycia itp. Biedra zamawia u producenta opakowan 500,000 szt. Placi po 3 miesiacach lub pozniej. Wsad do plynu do mycia podobnie. Nakleja wlasny znaczek i wstawia na polki w najlepszym miejscu. Ja moge zamowic 30,000 bo musze zaplacic z gory. Cene tez mam 2-3x wyzsza bo mniejsza ilosc. Wsad podobnie. Ale moj produkt jest dobry wiec nie boje sie konkurowac z biedra nawet majac duzo wyzsza cene. Problem taki ze biedra nie wezmie ode mnie produktu. Bo ma swoj i musi go najpierw sprzedac. Pomijam fakt ze biedra jak juz sie zgodzi to pobiera 50% marzy. Biedra za opakowanie zaplaci 20-30gr, wsad za 30-50gr. Ma towar za 0.5-1zl. Sprzedaje go po 3zl. Zanim musi zaplacic dostawcom to juz na to zarobi. Ja mam produkt za 2-3zl. Musze zaplacic z gory. Biedra wezmie ode mnie towar za 3-4zl. Na polce widzisz go za 8-10zl. KPW?

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~chris 6 13 dni temuocena: 100% 

    co taka gęba może wymyślić

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Maciek 5 13 dni temuocena: 100% 

    Widać, że PIS stara się przywrócić system gospodarczy i polityczny z czasów PRLowskiej komuny. W polityce dążą do monopartyjnego reżimu a w gospodarce chcą powrotu rozwiązań nakazowo-rozdzielczych z dużym udziałem sektora państwowego gdzie pisowscy aparatczycy mogą dostawać dobrze przepłacane posady (no może nie tak przepłacane jak asystentki Glapińskiego). Komuna z czasów PRL zniszzczyła Polskę , komuna a'la PIS także zaszkodzi nam Polakom.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Martin 4 13 dni temuocena: 100% 

    HAHA! no nareszcie wyjaśniło się! Tak, to pomysł godny największego idioty, więc brzmi prawdopodobnie.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Roman Kołderka 3 13 dni temuocena: 83% 

    Przecież to ewidentny nacisk PiS na sieci, żeby zamknąć im usta w sprawie zakazu handlu a z drugiej strony przypodobać się małym sklepom, które nie mają możliwości uruchomienia swoich marek własnych. Mógł to wymyślić tylko człowiek od zadań specjalnych, miszcz dobrej zmiany, jedi intelektu, sensej przebiegłości, Sun Tzu Suski :) Dziękuję, można się rozejść.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~klient tesco 2 14 dni temuocena: 100% 

    ale dlaczego to rząd ma wspierać polskie marki? może niech same się wspierają postawą, reklamą , jakością i niezawodnością na wolnym rynku, co śmieszne rząd chce w Polsce polskie marki i polskie marki zdobywające zagranice, co jest mentalnością kalego.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~gość 1 14 dni temuocena: 100% 

    Skąd się biorą nasi politycy. Jestem za wspieraniem rodzinnego handlu i polskich marek, ale zakazy i nakazy to nie jest jedyna droga...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony