REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (31.10 - 24.11.2019)
Marol zmniejszył skalę działalności w hurcie, koncentrując się jedynie na rentownych oddziałach

Marol zmniejszył skalę działalności w hurcie, koncentrując się jedynie na rentownych oddziałach (fot. Grupa Mar-Ol)

Poznański hurtownik Marol w latach 2017-2018 zamknął pięć z dziewięciu regionalnych oddziałów. Firma ma nadzieję, że po odcięciu nierentownej części biznesu i restrukturyzacji uda jej się wrócić na ścieżkę spokojnego i długotrwałego wzrostu.

REKLAMAPurella - SuperHerbs - Belka w artykułach (15-30.11.2019)

Marol zlikwidował oddziały w Katowicach, Pile i Gdańsku (2017 r.), a także we Wrocławiu i Szczecinie (2018 r.), z powodu braku ich rentowności. - Doszliśmy do wniosku, że aby działać efektywnie należało zrezygnować z tych lokalizacji i skupić się na lokalnych rynkach, w których jesteśmy silni i generujemy zysk - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Robert Siemiński, właściciel Grupy Mar-Ol, którą tworzą hurtowy Marol i sieć sklepów Chata Polska.

Dziś Marol posiada trzy magazyny, w Kostrzynie, Warszawie i Łodzi, jak również cross-dock w Zielonej Górze. Jak zapewnia Robert Siemiński, wszystkie oddziały, które pozostały w firmie są rentowne, a cięcia w obszarze hurtowym już się skończyły. Teraz firma zamierza skupić się na dopracowaniu modelu obsługi ponad 280 sklepów Chaty Polskiej oraz klientów niezależnych z magazynów, które pozostały.

Sylwester Maćkowiak, dyrektor zarządzający Marola, podkreśla, że rok 2019 ma być "rokiem stabilizacji spółki, zarówno pod względem finansowym, jak i operacyjnym". - Chcemy nie tylko, żeby firma zapewniała rentowny wzrost na tzw. działalności kontynuowanej (wspomniane cztery oddziały - red.), ale żeby każdy z tych oddziałów był w stanie realizować wzrosty like-for-like i zwiększać zysk - tłumaczy menedżer w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl.

W jaki sposób firma zamierza to osiągnąć? Po pierwsze, chce zwiększał udział asortymentu z Marola w sklepach Chaty Polskiej oraz w innych zaopatrujących się w Marolu sklepach. Ponadto firma planuje "w znacznie szerszym zakresie" dostarczać produkty do sklepów poprzez własne oddziały operacyjne lub centrum dystrybucyjne. - To dla nas niezmiernie istotne i ma to być jednym z głównych czynników wzrostu - podkreśla Sylwester Maćkowiak.

Przedstawiciele Marola zapytani o to, jak mocno likwidacja kilku oddziałów hurtowych wpłynęła na ciągłość dostaw do sklepów Chaty Polskiej, zapewniają, że obyło się bez większych problemów.

- Bez naszej własnej obsługi pozostały jedynie dwa oddziały lokalne, ale poradziliśmy sobie z tym wyzwaniem wzorowo. W oddziale dolnośląskim zapewniliśmy klientom dostawców zewnętrznych, z którymi podpisaliśmy umowy dystrybucyjne. Natomiast województwo zachodniopomorskie częściowo obsługiwane jest przez nas z Poznania, a częściowo dowozimy do sklepów towar kurierem - podkreśla Sylwester Maćkowiak.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 11

  • 9
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~sdddd 1 5 miesięcy temuocena: 100% 

    jak to na papierze wszystko ładnie wygląda :)

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
REKLAMA
do góry strony