REKLAMAMLEKOVITA - Baner Główny (marzec 2019)

(fot. archiwum)

Postrzeganie parówek zdecydowanie się zmieniło na korzyść, chyba żaden mięsny produkt nie zrobił w ostatnich latach tak wielkiego postępu wizerunkowego. Parówki długo miały bowiem „złą prasę”, wątpliwości budziła zawartość – na temat tego, co oprócz mięsa jest w parówkach, funkcjonowały najrozmaitsze teorie… Dziś, gdy na etykiecie mamy informację, że produkt zawiera 90% mięsa z szynki takie rozważania tracą sens. 

REKLAMATargi w Krakowie - Belka w artykułach (marzec)

Z marketingowego punktu widzenia pomysł podkreślania zawartości mięsa w produkcie okazał się strzałem w dziesiątkę. Do tego stopnia, że producenci licytowali: 93%, 94% i 95% itd. – My wymyśliliśmy, żeby te informacje wyraźnie zaznaczać na opakowaniu, branża poszła za nami – mówi Mieczysław Walkowiak, wiceprezes Grupy Sokołów. I dodaje: – Zmiana postrzegania parówek wynika również z tego, że nasze coraz bardziej zasobne społeczeństwo chce lepiej się odżywiać i sięga po lepsze produkty. Druga sprawa – mamy coraz większą wiedzę o tym, co jemy. Edukacja odbywa się poprzez etykiety, fachową literaturę, programy kulinarne.

W ostatnim czasie zmienia się również przeznaczenie parówki. Przez lata była ona głównie „szybkim daniem”, które podaje się na ciepło, zazwyczaj na śniadanie. Dziś, oprócz śniadaniowej, doszła jeszcze jedna funkcja: parówka – podobnie jak kabanos – stała się przekąską. – Bo parówka jest produktem, który można spożywać zarówno na ciepło, jak i na zimno. O tym, że jest ona przez konsumentów postrzegana i traktowana jak przekąska, wiemy od dawna. Podczas mistrzostw świata w piłce nożnej wprowadziliśmy parówki Futbolówki, o kształcie małych piłeczek, których przeznaczeniem jest jedzenie na zimno – tłumaczy Mieczysław Walkowiak. 
W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Tarczyński, dyrektor działu marketingu firmy Tarczyński. – Parówka to jeden z najpopularniejszych składników naszej codziennej diety. Lubimy oczywiście jeść parówki w wersji tradycyjnej – na ciepło z wody, jednak są one także składnikiem wielu potraw o różnych porach dnia, dlatego parówki często goszczą na naszych stołach. Konsumenci mają dziś bardzo sprecyzowane oczekiwania, coraz częściej szukamy produktów o wysokiej mięsności, co przekłada się na jakość. Nieustannie poszerzamy swoją ofertę o coraz lepsze produkty. Teraz na sklepowych półkach klienci mogą znaleźć nasze nowe parówki z fileta z indyka, zawierające 90% mięsa, których niewątpliwym atutem jest brak w składzie glutaminianu, glutenu, barwników i fosforanów – mówi Tomasz Tarczyński.

Choć na pierwszy rzut oka parówka wydaje się produktem stosunkowo mało podatnym na innowacje, okazuje się, że jest inaczej. Wiele parametrów wciąż można w niej zmieniać, np.: średnicę, gramaturę, kolor, kształt, formę podania, nie mówiąc o zawartości. Firmy szukają najbardziej atrakcyjnych wariantów zarówno pod względem wyglądu, jak i składu. Prace nad tym ostatnim opierają się głównie na eliminowaniu dodatków, które przez część konsumentów są mniej akceptowane. Przedstawiciele branży przewidują, że w kategorii parówek jeszcze wiele będzie się działo. – W ostatnim czasie to jeden z produktów na bazie mięsa, który najlepiej się rozwija. Ma on przed sobą dobre perspektywy ze względu na swoje walory, jak choćby wartości odżywcze, a także szybkość i wygodę podania. Konsumenci doceniają to, że wystarczy zagrzać wodę, zalać parówki i nic więcej nie trzeba robić – dodaje Mieczysław Walkowiak.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 3

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 2
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony