14.03.2025 / 12:35
StoryEditor

Żabka Nano będzie miała konkurencję. Piko24 wkracza na polski rynek. Docelowo sieć będzie rozwijać franczyzę

Autonomiczny sklep Piko24

Piko24 to nowa sieć sklepów typu convenience, która właśnie rozpoczyna działalność na rodzimym rynku. Pierwszy punkt ruszy jeszcze w tym miesiącu. Do końca roku na mapie naszego kraju ma być ich z kolei 20. Każda z nich będzie w pełni autonomiczna. Obiekty własne mają przetrzeć szlaki placówkom rozwijanym w modelu franczyzowym. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, te drugie zaczną się otwierać w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Piko24 to firma, która zamierza rozwijać w naszym kraju sieć autonomicznych sklepów typu convenience. Premierowa placówka zostanie otwarta jeszcze w tym miesiącu. Będzie zlokalizowana na Śląsku, podobnie jak kolejne obiekty. Z zapowiedzi firmy wynika bowiem, że przez pierwsze trzy lata chce ona działać właśnie w tym regionie, aby mocniej kontrolować kwestie logistyczne oraz serwisowe.

"Osiedlowe lodówki"

Punkty handlowe należące do sieci Piko24 to kontenery o powierzchni 20 metrów kwadratowych. Są one naszpikowane nowoczesnymi technologiami, pozwalającymi na bezobsługowe funkcjonowanie przez 24 godziny, siedem dni w tygodniu.

Za innowacyjnym, własnym systemem stoi firma Shopbox z Krakowa, która pracuje nad nim od ponad pięciu lat. Rozwijany jest przez deweloperów z doświadczeniem AI w największych BigTechach, takich jak Google czy Meta. Daje to firmie niezależność i brak konieczności ponoszenia kosztów licencji.

- Na rynku dynamicznie rozwija się kanał smart convenience, w którym dominuje Żabka. Jest mała i blisko ludzi. Możemy być jednak jeszcze bliżej z jeszcze mniejszym sklepem. Osobiście nazywam go osiedlową lodówką albo spiżarnią - przekazał w rozmowie z portalem "wiadomoscihandlowe.pl" Krzysztof Gawełek, prezes Piko24.

Otwarcie pierwszej placówki poprzedziły zamknięte testy sklepu w Krakowie.

Jak to działa?

Korzystanie ze sklepu ma być podobne do rozwiązań zastosowanych w Żabce Nano. Klient ściąga aplikację, dokonuje weryfikacji oraz podpina kartę. Następnie generuje kod QR, którym otwiera drzwi i swój paragon zakupowy.

Różnica między sklepem kontenerowym Piko24 a wspomnianą Żabką Nano polega na tym, że w tym pierwszym "otwarty" może być tylko jeden paragon. Do środka może zatem wejść jedna osoba lub grupa osób. Gdy zakończą oni zakupy i opuszczą pomieszczenie, obiekt zostanie otwarty dla kolejnego klienta.

- Chcemy, żeby nasi klienci czuli się wręcz intymnie i nikt nie patrzył im na ręce. Podczas rozpoczęcia sesji zakupowej szyby robią się "mleczne" zapewniając pełną dyskrecję zakupów - wyjaśnia Krzysztof Gawełek.

Zastosowana technologia, która tworzona i rozwijana jest w Polsce, zdaniem przedstawiciela Piko24 pozwala obniżyć niemal do zera współczynnik błędów. Stąd też zainstalowano na półkach dodatkowe czujniki wagi, a nie wyłącznie kamery, jak zrobiono to w Żabce Nano. Ma się to sprawdzać zwłaszcza w sytuacji, gdy w sklepie znajdzie się grupa osób, która mogłaby zasłonić część regałów. Poza tym sam system wizyjny ma być niewystarczający w sytuacji, gdy klient odłoży produkt w inne miejsce lub zostawi go całkowicie poza półką.

Co znajdziemy w sklepie?

W typowym sklepie autonomicznym Piko24 ma być ok. 400 SKU, przy czym ma być on mocno sprofilowany pod lokalizację - jeżeli kontener stanie w pobliżu siłowni, pojawią się tam różnego rodzaju odżywki czy suplementy.

Krzysztof Gawałek zwraca uwagę, że sieć będzie w stanie zaoferować wszystkie niezbędne produkty, ale będzie musiała szukać balansu między odpowiednią marką dla większości okolicznych konsumentów oraz ceną.

Ofertę mają stanowić jakościowe produkty, ale Piko24 nie zamierza iść w kierunku towarów premium. Budowanie asortymentu oparte będzie o najlepiej rotujące produkty z grupy 10 kategorii. Oferta wzbogacona jest o liczne propozycje z segmentu on the go. Sklepy mają też generować zyski z czegoś, co zwykło się obecnie nazywać retail media, czyli wykorzystania przestrzeni do pokazywania komunikatów marketingowych.

- Chcemy generować przychody z wyświetlania reklam na kontenerach oraz w aplikacji. Przed ważnym meczem polskiej reprezentacji możemy bez problemu wyświetlać reklamy chipsów i piwa na ekranach w witrynie. Planujemy takie działania po osiągnięciu poziomu 100 sklepów i wejściu we franczyzę - dodaje prezes Gawałek.

Co z towarowaniem?

Piko24 ma bieżący podgląd do stanu produktów na półkach swoich sklepów autonomicznych. Widzą go również dostawcy i dzięki temu wiedzą, kiedy półka z ich produktami wymaga uzupełnienia. Mogą w dowolnym momencie otworzyć drzwi i dostawić towar.

- Nie wykluczamy, że nasze sklepy będą w przyszłości przypominać nieco marketplace‘y, na których producenci eksponują swoje produkty. Możemy być też swego rodzaju automatem paczkowym, do którego się wchodzi i odbiera produkty - podkreśla Gawałek.

W przyszłym roku franczyza

Do końca tego roku sieć ma liczyć 20 obiektów. W kolejnych latach ma być ich już łącznie ponad 100 - czyli więcej, niż posiada obecnie wspomniana Żabka Nano. Aktualnie firma zamierza rozwijać punkty własne. Docelowo jednak, chce także działać w formule franczyzowej.

Ryszard Krause, menadżer odpowiedzialny za rozwój franczyzy Piko24 poinformował, że pierwsze sklepy działające w oparciu o współpracę z partnerami, mają ruszyć na przełomie lutego i marca przyszłego roku.

Jak wyjaśnia Krzysztof Gawełek, nie mówimy tu o klasycznym modelu franczyzowym, ale czymś w rodzaju pasywnej inwestycji kapitału. Franczyzobiorca staje się właścicielem zatowarowanego sklepu-kontenera wraz ze wdrożoną tam technologią. Spółka gwarantuje zwrot inwestycji na poziomie 8 proc. w skali roku. Do tego dochodzi miesięczne fee od obrotu powyżej pewnego progu (ok. 20 tys. złotych). Od tego momentu franczyzobiorca zgarnia 60 proc. zysku, a pozostałe 40 proc. trafia do franczyzodawcy.

- Chcemy, żeby partnerzy franczyzowi zarabiali więcej niż my. Jeśli będą zadowoleni to pozwoli nam to zwiększać skalę i na jej podstawie generować zyski - mówi Gawałek.

***

Trwa rejestracja na kongres Retail Trends 2025! Zapisz się już teraz, aby spotkać się 1 kwietnia 2025 r. w Warszawie z czołowymi przedstawicielami świata handlu i FMCG. Kliknij tutaj, aby zapoznać się z programem kongresu.

Michał Kokoszkiewicz
Michał Skorupka
23.01.2026 / 09:43
StoryEditor
Nowe przepisy uderzą w małe sklepy. Zakaz reklamy i promocji piwa grozi spadkiem obrotów tysięcy placówek
Sejm zajmuje się projektem ustawy mogącej mocno uderzyć w sprzedaż alkoholu w Polsce. Projekt przewiduje m.in. zakaz promocji typu 12+12, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach i całkowity zakaz reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej

Planowana nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości budzi ogromny niepokój właścicieli małych sklepów oraz branży piwowarskiej. Całkowity zakaz reklamy, likwidacja programów lojalnościowych oraz ograniczenia w sprzedaży piw bezalkoholowych mogą pozbawić lokalny handel kluczowego źródła przychodów. Eksperci ostrzegają: restrykcyjne prawo najmocniej uderzy w polski kapitał i rodzinne interesy, ograniczając konkurencyjność małych punktów sprzedaży.

Z artykułu dowiesz się:

  • Sejm i jego prace nad ograniczeniem spożycia alkoholu
  • Ile działa w Polsce browarów?
  • Ile wynosi konsumpcja piwa w Polsce?
  • Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?
  • Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?
W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Przedstawiciele branży piwowarskiej, związków zawodowych i dostawców z sektora rolniczego podczas posiedzenia parlamentarnego Zespołu Proste Podatki wyrazili zaniepokojenie perspektywą kolejnych regulacji, takich jak planowany zakaz reklamy piwa, które – jak tłumaczą – prawdopodobnie doprowadzą do jeszcze większego uszczuplenia rynku piwa w Polsce. Politycy zespołu podkreślają, że konieczne jest działanie zdroworozsądkowe, aby nie dopuścić m.in. do dalszego zamykania browarów i likwidacji wielu miejsc pracy.

– Parlamentarny Zespół Proste Podatki gościł w Sejmie branżę piwowarską, razem z producentami chmielu, branżą gastronomiczną oraz innymi dostawcami, którzy nie są zainteresowani wysokimi regulacjami i podatkami uderzającymi w miejsca pracy i polski przemysł. To spotkanie miało dostarczyć posłom wszystkich ugrupowań wiedzę na temat m.in. projektów ustawy, które dotyczą wprost branży piwowarskiej – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Janusz Kowalski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki, poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Na tym spotkaniu dowiedzieliśmy się m.in., że w niektórych projektach ustawy de facto likwiduje się cały sektor piw bezalkoholowych.

Sejm i jego prace nad ograniczeniem spożycia alkoholu

Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, który rozpatrywany będzie w piątek 23 stycznia br. w Sejmie, przygotowany został przez klub Lewicy. Będzie to dopiero pierwsze czytanie; droga do ewentualnych zmian w prawie jest zatem długa.

W projektowanych zmianach w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi pojawiła się propozycja całkowitego zakazu reklamy piwa. Według nich sprzedaż napojów alkoholowych z wykorzystaniem m.in. upustów, rabatów, bonifikat, pakietów i programów lojalnościowych, darowizn, nagród, wycieczek, gier losowych traktowana będzie jako forma ich promocji.

– Zgodnie z projektami ustaw, które są dzisiaj w Sejmie, oznaczałoby to, że z polskich miast znikną wszelkiego rodzaju ogródki piwne. Sport nie będzie już sponsorowany przez browary, co będzie miało w mojej ocenie negatywne przełożenie na sytuację małych ośrodków, a piwa nie będą mogły być sprzedawane w małych polskich sklepach – podkreśla Janusz Kowalski.

Propozycje są tak skonstruowane, że zakaz reklamy objąłby również piwa bezalkoholowe. Jeden z projektów zakłada także „zakaz wprowadzania do obrotu, sprzedaży i podawania produktów spożywczych, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego”. Może to tym samym wyeliminować piwa „zero” z rynku. To segment, który – w przeciwieństwie do innych kategorii piwa – rośnie z roku na rok. W 2024 roku miał on 6,42 proc. udziału w całym rynku pod względem wolumenu i 7,5 proc. pod względem wartości.

– We wszystkim potrzeba jest zdrowego rozsądku. Potrzebna jest dobra, mądra debata, ale przede wszystkim trzeba zacząć od tego, żeby wysłuchać głosu polskich rolników i przedsiębiorców, takich jak ponad 300 właścicieli polskich małych browarów rzemieślniczych, regionalnych, często budujących tożsamość gminy, wspólnot lokalnych, które po tych zmianach regulacyjnych mogłyby bardzo ucierpieć, oraz samego przemysłu piwowarskiego – uważa przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.

Ile działa w Polsce browarów?

W naszym kraju działa 337 browarów, z czego 250 to rzemieślnicze i restauracyjne. Z raportu CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych „Branża piwowarska w Polsce. Wpływ na polską gospodarkę. Edycja 2025” wynika, że w 2024 roku całkowita wartość dodana z działalności branży wyniosła 20,54 mld zł. Odpowiada to 0,56 proc. PKB.

– To są innowacyjne firmy, które często bazują na recepturach sprzed 200, 300, 500, 700 lat, które budują markę małych miejscowości. Dzisiaj zabicie regulacjami i wysokimi podatkami polskiego biznesu, który również jest partnerem dla polskich rolników dostarczających słód, jabłka, chmiel, jest czymś bardzo niedobrym. Dlatego musimy go chronić. Skoro mówimy „nie” dla umowy Unia Europejska-Mercosur, to musimy być konsekwentni i chronić polskie rolnictwo, przetwórstwo, browary, bo to jest siła eksportowa polskiej gospodarki – podkreśla poseł PiS.

Ile wynosi konsumpcja piwa w Polsce?

Na posiedzeniu zespołu dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie Bartłomiej Morzycki zaprezentował dane na temat stanu branży piwowarskiej i konsumpcji tego trunku w Polsce. Z danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, na które się powoływał, wynika, że spożycie piwa na osobę systematycznie spada od 2018 roku. Wówczas było to 100,5 l, natomiast szacunkowe dane dla 2025 roku wskazują na 80,4 l. Wraz ze spadającą konsumpcją kurczy się także polski rynek piwa. Wolumen produkcji w latach 2019–2024 zmalał z 39,7 do 34,6 mln hl, czyli o 13 proc. Trend spadkowy obserwowany był również w ubiegłym roku.

– Wśród pracowników jest ogromne zaniepokojenie, ponieważ branża piwowarska od sześciu lat notuje duże spadki udziału w rynku. Spożycie piwa spada między 6 a 7 proc. rok do roku. Reprezentuję Grupę Żywiec, w której zamknęliśmy dwa browary, a następny jest zagrożony. Jest duży spadek sprzedaży – mówi Andrzej Biegun, członek Rady Krajowej Sekcji Przemysłu Piwowarskiego w NSZZ „Solidarność”. – Branża piwowarska ma bardzo duży problem z utrzymaniem miejsc pracy, co znowu wywołuje wśród pracowników ogromne napięcie.

Ile osób pracuje w branży piwowarskiej?

Z danych Browarów Polskich wynika, że w branży – bezpośrednio i pośrednio – pracuje łącznie około 85 tys. osób. W grę wchodzi m.in. 27 tys. pracowników w handlu i 14 tys. w rolnictwie.

– Sytuacja na rynku piwa przekłada się bezpośrednio na producentów chmielu, bo wraz ze spadkiem sprzedaży piwa spada też zapotrzebowanie na chmiel, którego jesteśmy producentami. Dalsza polityka zakazów będzie powodowała spadek konsumpcji piwa w Polsce, a trendy są dla nas pozytywne, ponieważ rośnie zapotrzebowanie na piwa niskoalkoholowe bądź bezalkoholowe, które też się chmieli. Rynek nie lubi próżni. Obawiamy się sytuacji, że gdy w Polsce będzie utrudniona produkcja tych piw, wyprodukują je na nasz rynek zagraniczne koncerny z wykorzystaniem produktów od rolników z innych krajów – mówi Mariusz Śmich, przewodniczący Związku Polskich Plantatorów Chmielu, który także wziął udział w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.

Ilu jest plantatorów chmielu w Polsce?

W raporcie CASE analitycy powołują się na raport UOKiK z 2022 roku, z którego wynika, że liczba plantatorów chmielu w latach 2002–2022 spadła o połowę. W konsekwencji 56 proc. przetworzonego chmielu wykorzystywanego przez polskich producentów piwa pochodziła od zagranicznych dostawców.

– Oprócz tego branża ponosi ogromne nakłady finansowe. Była próba podniesienia podatku akcyzowego. Dzięki wetu prezydenta został on na poziomie 5 proc., a chciano zwiększyć go do 15 proc. Jest podatek cukrowy, podatek kaucyjny – wymienia Andrzej Biegun.

– Dobrze, że nie udało się rządowi doprowadzić do uchwalenia ustaw, które od 1 stycznia 2026 roku podatkowo uderzyłyby wyższym podatkiem akcyzowym i cukrowym bezpośrednio w rolników, którzy dostarczają surowce, i w branżę. Spowodowałoby to ryzyko zamknięcia kolejnych browarów. Teraz zamykany jest najstarszy browar w Polsce, czyli browar Namysłów. Nie tak dawno został zamknięty browar Leżajsk. To jest trend, który trzeba odwrócić – podkreśla Janusz Kowalski.

Źródło: Newseria

 

 

 

20.01.2026 / 15:57
StoryEditor
Co dla Netto jest najważniejsze przy wyborze lokalizacji? Te czynniki decydują
Na zdj. sklep sieci Netto w Polsce (fot. iwciagr/Shutterstock)

Netto szuka okazji do wzrostów zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia. O te drugie nie jest łatwo, bo sieć ma konkretne oczekiwania względem lokalizacji.

Brian Olesen, prezes sieci Netto w Polsce, pytany o plany rozwoju na 2026 rok podkreśla, że ambicje nie zmieniły się. 

- Organicznie planujemy na ten rok utrzymać poziom a...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 92% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

29. styczeń 2026 18:03