08.05.2024 / 11:47
StoryEditor

Polacy częściej odwiedzają fast foody. W których lokalach ruch klientów zwiększył się najmocniej?

Zwiększył się ruch w lokalach fast-foodowych (fot. Shutterstock)
O 4,7 proc. zwiększył się ruch w lokalach fast foodowych w Polsce w pierwszym kwartale tego roku w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej - wynika z badania Proxi.cloud i UCE Research. Wzrosty były jednak zróżnicowane w zależności od tego, jaki asortyment gastronomiczny dominuje w danym punkcie.

Zrealizowane badanie polegało na obserwacji ruchu wokół prawie 1,9 tys. największych restauracji typu fast food, oferujących kanapki i dania z kurczaka (McDonald’s, KFC, Burger King, Max Burgers i Subway), a także pizzerii (Pizza Hut, Telepizza, MaxiPizza, Gruby Benek, Domino’s Pizza, Dominium, Da Grasso i Biesiadowo). Analitycy z Proxi.cloud i UCE Research przyjrzeli się sytuacji występującej w pierwszym kwartale br. i porównali ją z analogicznym okresem ubiegłego roku. Łącznie poddano analizie ruch pochodzący z monitoringu zachowań blisko 1,4 mln osób.

Nierówne wzrosty

Według autorów badania pizzerie odnotowały w omawianym okresie wzrost ruchu rok do roku o 3,1 proc. Z kolei lokale oferujące kanapki i dania z kurczaka odwiedzone zostały o 6,5 proc. częściej niż przed rokiem.

– Uważam, że ww. wzrosty wynikają z większej stabilności cen. Wysoka inflacja doprowadziła do ograniczenia wydatków na produkty i usługi inne niż podstawowe. Jej spadek w ostatnich miesiącach przyczynił się do poprawy nastrojów konsumenckich i większej skłonności do korzystania z takich usług, jak stołowanie się poza domem. Do tego trzeba dodać, że w zeszłorocznym sezonie letnim branża zaliczyła aż dwucyfrowy spadek ruchu. Natomiast w te wakacje wydaje się, że będzie dużo lepiej pod tym względem – komentuje dr Nikodem Sarna, jeden ze współautorów badania z Proxi.cloud.

W ocenie Mateusza Nowaka, drugiego ze współautorów raportu z Proxi.cloud, poza niższym wskaźnikiem inflacji, na zwiększenie ruchu mogło wpłynąć podniesienie płacy minimalnej. Dzięki temu konsumenci mają środki na częstsze wizyty w restauracjach typu fast food. Zdaniem Nowaka, wyższy wzrost ruchu w tzw. kurczako-burgerowniach może wynikać z preferencji osobistych.

– Być może oferty lokali z kanapkami i daniami z kurczaka są korzystniejsze dla konsumentów niż pizzerii i szybciej ewoluują pod wpływem zmian w otoczeniu rynkowym. To może przekładać się na lepszą dynamikę wizyt. Jednak to tylko luźna hipoteza, której weryfikacja wykracza poza ramy naszego badania – tłumaczy dr Sarna.

Jak tłumaczą autorzy badania, w pierwszym kwartale br. liczba klientów badanych restauracji zwiększyła się rdr. o 4,2 proc. Pizzerie w takim ujęciu wykazały wzrost o 2 proc., a lokale oferujące kanapki i dania z kurczaka – o 5,8 proc. rdr. Jak stwierdza Mateusz Nowak, te wyniki również mogą mieć swoje podłoże w wyższym dochodzie rozporządzalnym przeciętnego Polaka niż rok temu. Trudno jednak przewidzieć, czy trend wzrostu liczby klientów utrzyma się, gdyż jest to zależne od wielu innych czynników, które nie zostały ujęte w badaniu.

Nikodem Sarna wskazuje, że "w obliczu notowanych w zeszłym roku spadków można podejrzewać, że nawet relatywnie niewielki wzrost to bardzo pozytywny sygnał dla sieci restauracji, zwłaszcza pizzerii". - Dane za jeden kwartał są niewystarczające do opracowania szerszych prognoz. Niemniej przy założeniu, że nie nastąpią żadne tąpnięcia na rynku pracy i w łańcuchach dostaw, a inflacja pozostanie na niskim poziomie, jest spora szansa na utrzymanie wzrostowej tendencji - prognozuje Sarna.

Niewielkie zmiany upodobań klientów

W ujęciu rok do roku w niewielkim stopniu zmienił się udział poszczególnych rodzajów restauracji w łącznej liczbie wizyt w badanych placówkach. W pierwszym kwartale br. w restauracjach oferujących kanapki i dania z kurczaka wyniósł 72,9 proc., a w pizzeriach – 27,1 proc. W takim samym okresie ubiegłego roku było to odpowiednio 72,2 proc. i 27,8 proc.

Zdaniem Sarny oznacza to stabilizację na rynku i oznakę relatywnie trwałych upodobań konsumentów. Z kolei Mateusz Nowak zaznacza, że zmiany w udziale poszczególnych typów restauracji rdr. są znikome. - Świadczy to o pewnej dojrzałości rynku fast foodów i niezmienności w przyzwyczajeniach klientów. Z punktu widzenia konkretnych sieci konsekwencją tego może być trudność w pozyskiwaniu nowych klientów w przyszłości - tłumaczy Nowak.

Według autorów badania w pierwszym kwartale br. udział krótkich wizyt (powyżej trzech, ale poniżej dziesięciu minut) w restauracjach oferujących kanapki i dania z kurczaka wyniósł 21,7 proc., a rok wcześniej – 21,5 proc. Pizzerie odnotowały odpowiednio 36,6 proc. i 36,3 proc. Oznacza to minimalne wzrosty w relacji rocznej.

– Powyższe wyniki można zinterpretować jako oznakę utrzymującego się poziomu zamówień na wynos, bo one najprawdopodobniej stoją za krótkimi wizytami w restauracjach. Odsetek ten wydaje się duży, szczególnie w przypadku pizzerii. Niemniej w dobie powszechnego korzystania z aplikacji pozwalających szybko i sprawnie zamawiać jedzenie do domu, trudno uznać go za szokujący – przekonuje Sarna.

Jak czytamy, w pierwszym kwartale br. średnia liczba wizyt przypadająca na statystycznego klienta w jednym miesiącu, wyniosła dla całego rynku 4,75. Rok wcześniej była na poziomie 4,73. Rok do roku nie zmienił się średni czas trwania wizyty w lokalu – 24 minuty i 21 sekund. Natomiast minimalnie wzrósł (w ujęciu rok do roku) średni łączny czas spędzony w fast foodach. Ostatni wynik to 1 godzina i 56 minut, a wcześniejszy – 1 godzina i 55 minut.

– Te dane świadczą o niezmienności nawyków Polaków w podejściu do konsumpcji w restauracjach w ciągu ostatniego roku. Można się zatem spodziewać, że w przyszłości będzie podobnie. Nie dopatrywałbym się tutaj wpływu konkretnego menu ani cen – analizuje Nowak.

12.05.2026 / 13:42
StoryEditor
Aż 83 proc. Polaków robi smart zakupy. "Marki własne trafiają w ten trend idealnie"
Aż 83 proc. Polaków robi smart zakupy. Eksperci z YouGov: ”Marki własne trafiają w ten trend idealnie” (fot.. Canva + YouGov)

Marki własne w Polsce rozwijają się doskonale, a Polacy wydali na nie aż 67 mld zł. To niemal jedna czwarta całego koszyka FMCG. Ten rozwój wynika z kilku czynników, a jednym z nich jest trend „smart” zakupów, który stosuje ponad 80 proc. Polaków. Eksperci z YouGov wskazują, że sieci handlowe odpowiadają na potrzeby konsumentów i rozwijają marki własne.

W artykule przeczytasz:

  • Polacy uważają się za smart shopperów i chętnie sięgają po marki własne
  • Marki własne w niemal każdym koszyku zakupowym
  • Polacy wydali w 2025 roku aż 67 mld zł na marki własne
  • Biedronka, Lidl, Netto i Aldi napędzają rynek marek własnych
  • Ekspert: Oferta marek własnych coraz lepiej dopasowywana do mikrosegmentów
  • Marki producenckie kontra marki własne – rywalizacja już nie tylko ceną

Polacy uważają się za smart shopperów i chętnie sięgają po marki własne

Z raportu YouGov „Shopping Monitor 2026” wynika, że aż 83 proc. Polaków zalicza się do grona tak zwanych smart shopperów. W praktyce oznacza to, że konsumenci planują wizyty w sklepach, analizują składy produktów oraz aktywnie korzystają z cyfrowych narzędzi ułatwiających wybór lub pozwalających uzyskać rabaty. Raport YouGov wskazuje także, że maleje odsetek osób kierujących się przy półce wyłącznie najniższą ceną, podczas gdy na znaczeniu zyskują jakość, wygoda oraz szeroko pojęte doświadczenie z marką.

– Zjawisko tzw. smart shoppingu wykracza dziś daleko poza proste porównywanie cen – zauważa Rafał Dobrowolski, strategic insight manager w YouGov.

Ekspert podkreśla, że dzisiejsi klienci są doskonale przygotowani do wizyty w sklepie, wiedzą, czego szukają i nie boją się testować rynkowych nowości.

 

image

Masło za złotówkę? Kulisy gry sieci o ceny i marże producentów

– Marki własne trafiają w ten trend idealnie: oferują dobrą relację wartości do ceny, są łatwo dostępne i coraz częściej wzbudzają zaufanie dzięki stałej jakości i estetyce. To powoduje, że przestają być tylko „opcją w trudnych czasach”, a stają się świadomym wyborem także wśród klasy średniej i młodszych grup konsumentów – dodaje Rafał Dobrowolski. 

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 72% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

08.05.2026 / 13:13
StoryEditor
Retail w Polsce może zyskać miliardy dzięki chmurze. Technologia coraz mocniej napędza handel
Retail w Polsce może zyskać 2,7 mld euro dzięki technologii (fot. mat. prasowe)

Polski handel detaliczny coraz szybciej inwestuje w technologie cyfrowe. Według analiz McKinsey wdrażanie rozwiązań chmurowych może wygenerować dla sektora retail nawet 2,7 mld euro dodatkowej wartości biznesowej. W praktyce chodzi o lepsze zarządzanie cenami, szybszą logistykę, analizę danych klientów i większą odporność e-commerce na skoki ruchu.

W tym artykule przeczytasz:

  • Dlaczego e-commerce musi inwestować w technologię?
  • Dane klientów stają się najcenniejszym zasobem handlu
  • Technologia coraz mocniej wpływa na wyniki sprzedaży
  • Retail coraz bardziej "data-driven”

Eksperci zwracają uwagę, że technologia przestaje być wyłącznie zapleczem operacyjnym handlu. Coraz częściej staje się jednym z kluczowych narzędzi walki o sprzedaż i przewagę konkurencyjną.

Dlaczego e-commerce musi inwestować w technologię?

Skala cyfrowej transformacji handlu w Polsce rośnie wraz z dynamicznym rozwojem e-commerce. Z danych Gemius wynika, że zakupy online robi już ok. 78 proc. polskich internautów, a wartość rynku e-commerce przekroczyła 35 mld euro

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 81% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

15. maj 2026 06:02