Półki z przetworami w największych sieciach handlowych w Polsce wyglądają zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Według danych zebranych przez eLeader, marki własne stanowią obecnie przeszło połowę oferty dostępnej dla klienta. Giganci handlu detalicznego skutecznie wypierają tradycyjnych producentów, przejmując kontrolę nad wzrokiem konsumenta. To zjawisko wymusza na znanych wytwórcach zupełnie nowe podejście do prezentacji swoich dżemów.
eLeader o dżemach z logo sieci
Eksperci wskazują, że dominacja produktów private label nie wynika wyłącznie z niższej ceny, ale z przemyślanej strategii ekspozycji. Jak podaje eLeader, badanie zrealizowano w pięciu sieciach handlowych na przełomie 2025 i 2026 roku przy użyciu zaawansowanej analityki wizualnej. Narzędzie Shelf Recognition AI pozwoliło precyzyjnie policzyć każdy słoik dżemu i powideł znajdujący się na regałach. Wyniki pokazują jasno, że tradycyjne marki muszą walczyć o każdy centymetr wolnego miejsca.
Polscy konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i zaczynają traktować przetwory owocowe jako element zdrowej diety, a nie tylko słodki dodatek. Wybór dżemu przestał być rutyną, a stał się procesem opartym na weryfikacji etykiet pod kątem substancji słodzących. Kupujący szukają produktów z prostym składem, w których owoce dominują nad cukrem dodanym czy syropem glukozowym. To zjawisko staje się motorem napędowym dla producentów inwestujących w segmenty premium.
– Choć marki własne zajmują coraz więcej miejsca na półkach, nie zawsze przekłada się to na uznanie ze strony konsumentów – to najbardziej rozpoznawalne marki producenckie wciąż częściej są kojarzone z wysoką jakością i budzą większe zaufanie. Bazując na tym, czołowi producenci stawiają przede wszystkim na rozwój produktów o korzystniejszym dla zdrowia składzie – mówi Iwona Puchacz-Wośko, analityk ekspozycji w eLeader.

