25.02.2022 / 11:14
StoryEditor

Wojciech Zawieja, Chorten PD: Naszym priorytetem jest wsparcie polskich detalistów, a nie zysk operatora [TYLKO U NAS]

Wojciech Zawieja, prezes Chorten PD (mat. prasowe)
Działająca od stycznia 2022 r. nowa spółka Chorten PD będzie zarządzała sklepami, które dotąd działały pod skrzydłami Pro-Detalu – głównie pod szyldem Mili – oraz w ramach Grupy Chorten. Zasięg działania nowego podmiotu to województwa dolnośląskie, lubuskie, wielkopolskie i zachodniopomorskie. O szczegółach projektu opowiada Wojciech Zawieja, prezes zarządu Chorten PD.

Ile sklepów liczyła sieć Mili przed powstaniem spółki Chorten PD? Ile z nich będzie obsługiwanych przez nowego operatora? Ilu dotychczasowych partnerów Grupy Chorten przeszło do Chorten PD?

Przed powstaniem Chorten PD sieć Mili i inne sklepy współpracujące ze spółką Pro-Detal stanowiły ponad 400 placówek. Aktualnie umowy współpracy ze spółką Chorten PD podpisało już ponad 100 sklepów, które były bezpośrednimi partnerami Grupy Chorten i ponad 70, które przeszły z umów z Pro-Detalem. Założenie jest takie, że docelowo wszystkie placówki spod opieki tej spółki przejdą pod skrzydła Chorten PD.

Jakie były kryteria podziału?

Zarówno Grupa Chorten, jak i Pro-Detal stabilnie rozwijały się na zachodzie Polski, natomiast tworząc spółkę Chorten PD wyszliśmy z założenia, że konsolidacja polskiego handlu da najlepsze rezultaty dla nas wszystkich i dla naszych sklepów partnerskich. Tym samym udowadniamy, że rodzimi przedsiębiorcy, chcąc konkurować z zagranicznymi sieciami, powinni się jednoczyć i tworzyć efekt skali.

Obecnie spółka Chorten PD obejmuje swym zasięgiem cztery województwa: dolnośląskie, lubuskie, wielkopolskie i zachodniopomorskie.

Jakie są ramowe założenia współpracy w ramach Chorten PD? Co operator zapewnia sklepom? Jakie są zobowiązania sklepów? Jak duży jest zakres swobody dla detalistów?

Wszystkie placówki partnerskie spółki Chorten PD, podobnie zresztą jak innych spółek regionalnych, tj. Chorten Mazowsze, Chorten Północ i Chorten Radom, pracują na identycznych zasadach i warunkach handlowych, jak sklepy administrowane przez centralę Grupy Chorten.

Od innych konceptów franczyzowych działających w Polsce nasz model współpracy odróżnia się tym, że Grupa Chorten została założona 12 lat temu przez samych właścicieli sklepów i nadal priorytetem jest wsparcie polskich detalistów, a nie zysk operatora sieci. Dlatego umowa podpisywana jest na partnerskich zasadach, na czas nieokreślony, z miesięcznym okresem wypowiedzenia.

Nie mamy żadnych kar, ponieważ uważamy, że każda strona powinna mieć prawo decydować, czy zyskuje na współpracy. Właściciele sklepów zachowują niezależność w zarządzaniu własnym biznesem, a zyskują na synergii.

Grupa Chorten pozyskuje wysokie środki, wynegocjowane z producentami, które przekazywane są właścicielom sklepów w postaci bonusów retro. Partnerzy mają do dyspozycji już ponad 750 umów handlowych z producentami i dystrybutorami – zarówno ogólnopolskimi, jak i regionalnymi – wynegocjowanych dla całej grupy.

Dla nas liczy się transparentność, dlatego każdy z właścicieli ma możliwość sprawdzenia wszystkich umów na naszej platformie internetowej.

Jakie kategorie produktowe obejmuje współpraca?

Organizujemy promocje publikowane (tzw. gazetkowe - red.) na produkty topowych producentów i mamy tu autonomię, jeśli chodzi o spółkę i zarządzane przez siebie regiony. Cała Grupa Chorten ma także wspólne moduły centralne. Nie ingerujemy jednak w pozostałą politykę cenową właścicieli placówek i ich zamówienia.

Pieczywo, owoce i warzywa czy mięso, czyli produkty świeże, jakie pojawiają się w sklepach, jest to kwestia wyboru właściciela, który korzysta z lokalnych dostawców. To daje najlepsze efekty.

Jak zorganizowana jest logistyka? Jak rozumiem, Chorten nie ma własnych magazynów centralnych, a sklepy są serwisowane przez producentów lub wskazanych dystrybutorów?

Grupa Chorten bardzo stawia na współpracę z polskimi hurtowniami, wychodzimy bowiem z założenia, że tylko tak możemy utrzymać handel detaliczny w naszych rękach. W każdym regionie mamy podpisane umowy, dzięki którym towar dociera do naszych placówek partnerskich i jesteśmy w stanie rozliczyć im bonusy retrospektywne.

Co – poza efektem skali, synergiami – wnosi grupa nowych sklepów, w tym placówki Mili,  do Grupy Chorten? Czy spółka Pro-Detal miała wynegocjowane lepsze umowy z niektórymi dostawcami regionalnymi, które można było przenieść do Chorten PD? A może np. były to jakieś autorskie rozwiązania marketingowe czy inne narzędzia biznesowe?

W grę wchodzą przede wszystkim umowy regionalne z dostawcami. Natomiast w pozostałym zakresie – takim jak programy lojalnościowe, obrandowanie placówek, targi internetowe czy najważniejsze narzędzie w postaci innowacyjnej platformy B2B – sklepy przechodzące pod spółkę Chorten PD będą korzystać z rozwiązań Grupy Chorten.

Konrad Kaszuba
20.01.2026 / 14:04
StoryEditor
Zwrot Netto. Czy sieć jest zadowolona ze zmiany, którą wdrożyła?
Brian Olesen, Netto Polska (fot. Wh)

Sieć Netto w ostatnim roku skupiała się na wdrażaniu swojego nowego konceptu sklepów 4.0. Jak ten proces przebiegał i czy władze sieci są zadowolone z jego rezultatów.

Kilka tygodni temu Anders Hagh, prezes Salling Group, czyli właściciela sieci Netto podkreślał, że w Polsce udało się zrobić ważny zwrot, zwiększyć sprzedaż i poprawić zyski. Ws...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 94% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych Subskrybentów. Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo. Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Kliknij i sprawdź wszystkie korzyści z prenumeraty WH Plus

DOSTĘP 30 DNI
34,99 zł - 30 dni
PRENUMERATA ROCZNA WH PLUS
399,99 zł - 365 dni

W RAMACH SUBSKRYBCJI OTRZYMASZ:

  • Dostęp do ekskluzywnych treści publikowanych wyłącznie na naszym portalu
  • Dostęp do wszystkich bieżących artykułów - newsów, analiz, raportów, komentarzy, wywiadów
  • Dostęp do całego archiwum artykułów na portalu wiadomoscihandlowe.pl - ponad 50 tys. materiałów dziennikarskich

W ramach Prenumeraty WH Plus także:

  • 6 wydań magazynu Wiadomości Handlowe w wersji drukowanej i e-wydania
  • Raport:Lista 60 regionalnych i lokalnych spożywczych sieci handlowych – trendy, prognozy wyzwania dla małych sieci
  • Tygodniowy przegląd kluczowych informacji i analiz. W każdy piątek w twojej skrzynce e-mail.
  • Gwarantowane miejsce na webinarach organizowanych przez Wiadomości Handlowe
  • Rabat 30% na wybrane raporty WH MARKET

19.01.2026 / 10:07
StoryEditor
System kaucyjny a sklep spożywczy - czym się kierować wybierając ręczną zbiórkę opakowań zwrotnych?
Ręczne zwracanie butelek w sklepie 

Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce wiąże się z nowymi obowiązkami dla przedsiębiorców, którzy do niego dołączą. Czekają ich także decyzje do podjęcia, w tym ta dotycząca metody zbiórki opakowań zwrotnych: lepiej wybrać rozwiązanie automatyczne czy manualne? Przyglądamy się bliżej temu drugiemu rozwiązaniu.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak działa system kaucyjny w Polsce?
  • Na czym polega ręczna zbiórka opakowań w systemie kaucyjnym?
  • Jakie są zalety i wady manualnej zbiórki opakowań?
  • Kiedy warto wybrać ręczne zbieranie opakowań kaucyjnych w sklepie?
Jak działa system kaucyjny w Polsce?

Przypomnijmy, że system kaucyjny stał się w Polsce faktem 1 października 2025. Wprowadzono go, aby ograniczyć ilość odpadów i zwiększać odsetek materiałów, które trafiają do recyklingu. Zamknięty system obiegu surowców ma w tym znacznie pomóc. Wprowadzenie tego rozwiązania to jednak spore wyzwanie dla przedsiębiorstw handlowych. Zgodnie z przepisami, do przyjmowania pustych opakowań w systemie kaucyjnym zobowiązane są sklepy o powierzchni sprzedaży przekraczającej 200 mkw. Dla mniejszych placówek decyzja o przystąpieniu do systemu kaucyjnego jest dobrowolna.

Na czym polega ręczna zbiórka opakowań w systemie kaucyjnym?

Sklepy mogą samodzielnie podjąć decyzję o tym, czy stawiają na ręczną czy też automatyczną zbiórkę opakowań w systemie kaucyjnym. Duże sieci wybierają raczej rozwiązanie zautomatyzowane, bo przy ich skali działalności zbiórka manualna może stanowić utrudnienie. Opiera się ona bowiem na tym, że to pracownik sklepu każdorazowo przyjmuje zwracane opakowanie, rejestruje je na kasie za pomocą czytnika lub skanera i umieszcza w przeznaczonym do tego miejscu – worku czy skrzyni – z którego następnie butelki i puszki z podziałem na frakcje odbierane są przez operatora. Klient otrzymuje potwierdzenie i zwrot kaucji w kasie.

Jakie są zalety i wady manualnej zbiórki opakowań?

Ręczna zbiórka opakowań w systemie kaucyjnym nie jest rozwiązaniem idealnym, ale ma swoje plusy. Jest tańsza, bowiem nie wiąże się z koniecznością zakupu specjalistycznego sprzętu, w tym przypadku – butelkomatu. Wymaga również mniej miejsca, co będzie ogromną zaletą dla punktów handlowych o bardzo małej powierzchni – odpada problem przearanżowania sklepu tak, by zrobić miejsce dla maszyny przyjmującej butelki. Zbiórkę można zacząć właściwie od razu po podpisaniu umowy z operatorem, określającej warunki współpracy - jedyne zadanie na tym etapie to przeszkolenie personelu pod kątem przyjmowania opakowań zwrotnych.

Mimo tych zalet, manualna zbiórka opakowań nie cieszy się znaczną popularnością. Automaty są bowiem po prostu wygodniejsze. Na etapie wdrażania programu kaucyjnego, gdy opakowań było niewiele, sklepy mogły pozwolić sobie na zbiórkę ręczną. Dziś jednak skala jest większa. To oznacza obciążenie pracowników zadaniami związanymi z kaucją za butelki i puszki i wpływa na konieczność dostosowania logistyki wewnętrznej przedsiębiorstwa. Zbierane ręcznie opakowania nie mogą być zgniatane, a to wiąże się z koniecznością wygospodarowania miejsca na ich przechowywanie. Znaczną wadą tego rozwiązania jest również niższa opłacalność: ponieważ taka zbiórka generuje wyższe koszty po stronie operatora, sklepy dostają niższe dopłaty za funkcjonowanie w tym modelu systemu kaucyjnego.

Kiedy warto wybrać ręczne zbieranie opakowań kaucyjnych w sklepie?

Dużym sieciom handlowym nie opłaca się ręczna zbiórka opakowań kaucyjnych w sklepach. Mały przedsiębiorca powinien jednak rozważyć wady i zalety tego rozwiązania. Nie dla wszystkich będzie ono optymalne, lecz sprawdzi się na przykład w niewielkich punktach handlowych z umiarkowanym ruchem, w których obsługa systemu kaucyjnego przez pracownika nie będzie utrudniała normalnego funkcjonowania sklepu.

To także dobra metoda dla małych sklepów, które dopiero chcą wdrożyć system kaucyjny, bądź dla punktów sprzedaży działających jedynie sezonowo, dla których koszt utrzymania butelkomatów byłby zbyt wysoki. Rozwiązanie manualne jest tańsze, oparte na kontakcie z człowiekiem, co dla lokalnych punktów handlowych może być dodatkową zaletą, a także nie stwarza bariery technologicznej i zwraca się szybciej nawet przy niższych stawkach od operatora. Nie warto go zatem z góry odrzucać, a zamiast tego poddać analizie i zadecydować, czy dla konkretnego sklepu będzie to wygodna opcja.

30. styczeń 2026 20:05