Ponad 90 ...
Auchan Polska w ostatnim czasie otworzyło 9 nowych sklepów własnych. Jednocześnie dynamicznie rozwija także franczyzę. Francuska sieć stawia na różne formaty – ma nie tylko hiper- i supermarkety, ale także sklepy osiedlowe, placówki przy stacjach benzynowych, a nawet kompaktowe Auchan Summer. Sprawdzamy, ile sklepów działa w Polsce pod szyldem Auchan.
Jak podaje Auchan Polska, przez ostatnie dwa lata (2024-2025) jej sieć powiększyła się o 9 nowych placówek. W praktyce oznacza to, że w całej Polsce działa już 113 sklepów własnych z szyldem Auchan. Do tej liczby należy jednak dodać 111 sklepów convenience Easy Auchan oraz kolejne 37 sklepów działających w ramach franczyzy. Sieć łącznie zatrudnia 14 500 pracowników i współpracuje z ponad 2,8 tys. dostawców.
– Za każdą półką, każdym produktem i każdą usługą stoją ludzie. To tysiące współpracowników, partnerów biznesowych i dostawców, którzy każdego dnia pracują nad tym, aby zakupy w naszych sklepach były nie tylko wygodne i dostępne, ale również coraz bardziej zrównoważone. To właśnie dzięki ich zaangażowaniu Auchan rozwija się, pozostając blisko klientów i lokalnych społeczności – podkreśla Alexandre Saussard, prezes Auchan Polska.
Sieć Auchan Polska rozpoczęła swoją działalność w Polsce w 1996 r., otwierając swój pierwszy hipermarket w Piasecznie pod Warszawą. Rozwój sieci w naszym kraju znacznie przyspieszył po przejęciu placówek Real. Dzięki integracji i rebrandingowi prowadzonym w latach 2014-2016 łącznie aż 49 sklepów Reala zamieniło szyld na Auchan.
Mr. DIY rozwija sieć sklepów w Polsce, ale zamiast szerokich kampanii reklamowych stawia na działania lokalne, stopniowe budowanie rozpoznawalności i dopasowywanie oferty do oczekiwań polskich klientów. Firma zapowiada również rozwój własnych marek, choć podkreśla, że wymaga to odpowiedniej skali działalności. Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska opowiedział portalowi wiadomoscihandlowe.pl, jak wygląda strategia asortymentowa malezyjskiej sieci i z kim chce rywalizować na polskim rynku.
Obecnie w Polsce działa 30 sklepów Mr. DIY. Sieć rozwija się przede wszystkim w dużych i średnich miastach, dlatego – jak podkreśla Łukasz Dobrowolski, country head Mr. DIY Polska – na obecnym etapie inwestowanie w ogólnopolskie kampanie reklamowe nie miałoby ekonomicznego uzasadnienia.
Zamiast tego firma koncentruje się na działaniach prowadzonych wokół nowych lokalizacji. Każde otwarcie sklepu poprzedza tzw. ciche otwarcie, które pozwala ustabilizować pracę zespołu i procesy operacyjne. Dopiero po około tygodniu lub dwóch organizowane jest oficjalne otwarcie skierowane do lokalnej społeczności.
– Budowanie rozpoznawalności zaczynamy lokalnie, krótko przed otwarciem sklepu. Najpierw realizujemy tzw. ciche otwarcie – bez dużej kampanii – aby zespół ustabilizował operacje. Po około 7-14 dniach organizujemy oficjalne otwarcie jako wydarzenie dla lokalnej społeczności. Dziś skupiamy energię na ekspansji i lokalnym wsparciu marketingowym, mocno targetowanym. W dłuższym horyzoncie chcemy, aby Mr. DIY był postrzegany jako "dobry sąsiad", również poprzez działania lokalne i inicjatywy CSR – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Dobrowolski.
Jego zdaniem rozpoznawalność sieci marki budowana jest stopniowo poprzez konsekwentną obecność na rynku oraz powtarzalne doświadczenia zakupowe. – To proces, dlatego stawiamy na konsekwentną obecność, powtarzalność doświadczenia w sklepie i lokalne działania budujące rozpoznawalność krok po kroku – wyjaśnia.
Czytaj także: MR.DIY w Polsce celuje w 1000 sklepów? Dobrowolski: „To tylko liczba, liczy się ekonomika”
Mr. DIY chce być postrzegany przede wszystkim jako miejsce codziennych zakupów. W komunikacji marketingowej firma koncentruje się na produktach pierwszej potrzeby, które mają być stale dostępne w atrakcyjnych cenach.
Istotnym elementem strategii pozostaje także rozwój oferty sezonowej oraz kategorii szkolnych i papierniczych, które – jak wskazuje sieć – cieszą się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodszych klientów. Jednym z przykładów są kampanie związane z okresem powrotu do szkoły.
– To jedna z kampanii, do których przykładamy dużą wagę. Łączymy import z ofertą lokalnych dostawców, bo detale produktowe w Polsce różnią się od azjatyckich. To dobry przykład praktycznego dopasowania oferty do rynku – mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Łukasz Dobrowolski.