28.02.2019/09:53

BGŻ BNP Paribas na Kongresie Mięsnym: branża musi stawić czoła wielu wyzwaniom

Wyższe koszty pracy, podwyżki cen energii czy niedobór surowców to największe wyzwania, z którymi muszą mierzyć się firmy z branży mięsnej. Producenci powinni także zwrócić baczną uwagę na stronę popytową, bo gusta klientów mocno się zmieniało - mówiła podczas Kongresu Mięsnego Marta Skrzypczyk, dyrektor biura analiz makroekonomicznych sektora agro, bank BGŻ BNP Paribas.

Marta Skrzypczyk zauważyła, że branża mięsna jest jedną z najbardziej medialnych branż sektora spożywczego m.in. ze względu na nieprawidłowości w uboju bydła, ale też ze względu na inne kwestie pojawiające się w mediach - np. wpływu rolnictwa na środowisko, szczególnie w zakresie emisji gazów cieplarnianych. To kwestie nie do końca pozytywne dla branży, ale coraz częściej podkreślane są zarówno u konsumentów.

- Widzimy dynamiczny wzrost przychodów jeśli chodzi o wyroby mięsne - stwierdziła podczas Kongres Mięsnego 2019. Firmy z sektora zwiększyły w ciągu ostatnich siedmiu lat trzykrotnie swoje przychody. - Firmy się rozwijają, niezależnie od tego, co mówi się o konsumpcji mięsa - dodała.

W ciągu ostatniego roku firmy z sektora przetwórstwa mięsa czerwonego poprawiły wyniki finansowe i wskaźniki rentowności. - Wzrost kosztów, za wyjątkiem przetwórstwa mięsa drobiowego, był wyższy, niż wzrost przychodów. To temat, który coraz częściej pojawia się w rozmowach - koszty i konieczność ich efektywnego zarządzania - skomentowała ekspertka BGŻ BNP Paribas.

Branża mięsna jest bardziej dotknięta wzrostem kosztów niż inne segmenty rynku spożywczego. - Każdy punkt procentowy wzrostu kosztów ma realne przełożenie na osiągane wyniki - dodała.

Analitycy spodziewają się, że w najbliższym czasie koszty sektora będą rosły. Szczególnie dotkliwy jest brak rąk do pracy, co generuje presję na wzrost wynagrodzeń - rocznie o nawet 6-7 proc. - Gdzie szukać pracowników? Ważne źródło to imigracja zarobkowa, np. z Ukrainy. Polska jest dla nich atrakcyjna, ale jeszcze bardziej atrakcyjne w 2020 roku będą Niemcy. Druga kwestia to aktywność zawodowa w Polsce - zauważyła Marta Skrzypczyk.

Mimo niekorzystnych, z punktu widzenia producentów, tendencji, polski sektor mięsny wciąż ma dostęp do jednych z najtańszych pracowników w Unii Europejskiej. Mimo szybkiego tempa wzrostu płac, koszty wynagrodzeń w Polsce są wciąż na o wiele niższym poziomie niż w Czechach, nie mówiąc już o Niemczech czy innych wysoko rozwiniętych krajów Unii.

Inny wzrost kosztów - głównie cen energii - nie powinny mieć wielkiego przełożenia na wyniki firm z sektora. Odpowiadają one zaledwie za 1 proc. kosztów produkcji, więc nawet przy podwyżkach nie uderzy to w rentowność branży. Zupełnie inna sprawa to potencjalne wyłączenia energii elektrycznej, które staną się normalne po 2020 roku. Firmy muszą już teraz przygotować się np. na inwestycje w tym zakresie.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.